Dz.U. 2009 nr 9 poz. 57
3/1/A/2009
WYROK
z dnia 15 stycznia 2009 r.
Sygn. akt K 45/07*
W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Bohdan Zdziennicki – przewodniczący
Stanisław Biernat
Zbigniew Cieślak
Maria Gintowt-Jankowicz Mirosław Granat – sprawozdawca Marian Grzybowski
Wojciech Hermeliński
Adam Jamróz Marek Kotlinowski Teresa Liszcz
Ewa Łętowska
Marek Mazurkiewicz Janusz Niemcewicz Andrzej Rzepliński Mirosław Wyrzykowski,
protokolant: Krzysztof Zalecki,
po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniu
14 stycznia 2009 r., wniosku Krajowej Rady Sądownictwa o zbadanie zgodności:
1) art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz.
1070, ze zm.) z art. 2, art. 10, art. 45 ust.
1, art. 173, art. 176 ust. 2 i art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej;
2) art. 22 § 6 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173
Konstytucji;
3) art. 37 § 2, 3 i 4 ustawy powołanej w punkcie 1, w części dotyczącej uprawnień Ministra
Sprawiedliwości, z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji, a art. 37 § 4 tej ustawy także z art. 178
ust. 1 Konstytucji;
4) art. 40 § 1 ustawy powołanej w punkcie 1, wobec niezapewnienia członkowi składu orzekającego
możliwości złożenia zastrzeżeń do wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy
przepisów, z art. 2 Konstytucji;
5) art. 56 § 2 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 10 ust. 1, art. 173 i art.
178 Konstytucji;
6) art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 10 ust. 1, art. 45 ust.
1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji;
* Sentencja została ogłoszona dnia 22 stycznia 2009 r. w Dz. U. Nr 9, poz. 57.
2
7) art. 80 § 2g ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1
Konstytucji;
art. 80 § 2h ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2, art. 176 ust. 1 i
art. 181 Konstytucji;
9) art. 80a § 1-5, art. 80b § 1-6, art. 80c, art. 80d § 1 i 2 oraz art. 110 § 2 ustawy powołanej w
punkcie 1, z uwagi na brak zachowania trybu konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa, z art. 2, art.
7, art. 10 ust. 1 i art.
186 ust. 1 Konstytucji;
10) art. 80a § 3 i 4 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim przewiduje natychmiastową
wykonalność uchwały sądu dyscyplinarnego w przedmiocie uchylenia immunitetu sędziowskiego, z art.
31 ust. 3 i art. 181
Konstytucji;
11) art. 80 § 2f ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozwala na odmowę sędziemu prawa
wglądu do akt postępowania, a także art. 80b §
3 tej ustawy w zakresie, w jakim wyłącza udział sędziego w posiedzeniu sądu, którego przedmiotem
jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na zatrzymanie sędziego, z art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1
Konstytucji;
12) art. 130 § 1, 2 i 3 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi
Sprawiedliwości na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, z art.
10 ust. 1, art. 173 i art.
180 ust. 2 Konstytucji,
o r z e k a:
1. Art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
(Dz. U. Nr 98, poz. 1070 i Nr 154, poz. 1787, z 2002 r. Nr 153, poz. 1271, Nr 213, poz.
1802 i Nr 240, poz. 2052, z 2003 r. Nr 188, poz. 1838 i Nr 228, poz. 2256, z 2004 r. Nr 34, poz.
304, Nr 130, poz. 1376, Nr 185, poz. 1907 i Nr 273, poz. 2702 i 2703, z 2005 r. Nr 13, poz. 98, Nr
131, poz. 1102, Nr 167, poz. 1398, Nr 169, poz. 1410, 1413 i 1417, Nr 178, poz. 1479 i Nr 249, poz.
2104, z 2006 r. Nr 144, poz. 1044 i Nr 218, poz. 1592, z 2007 r. Nr 25, poz. 162, Nr 64, poz. 433,
Nr 73, poz. 484, Nr 99, poz. 664, Nr 112, poz. 766, Nr
136, poz. 959, Nr 138, poz. 976 i Nr 230, poz. 1698 oraz z 2008 r. Nr 223, poz. 1457 i Nr
228, poz. 1507) jest zgodny z art. 2, art. 10, art. 173, art. 176 ust. 2 i art. 178 ust. 1
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1
Konstytucji.
2. Art. 22 § 6 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nie przewiduje
maksymalnego okresu sprawowania funkcji przez osobę powołaną do pełnienia tymczasowo funkcji
prezesa sądu, jest niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173
Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
3. Art. 37 § 2 i 3 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie dotyczącym uprawnień Ministra
Sprawiedliwości, jest zgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173
Konstytucji.
4. Art. 37 § 4 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie dotyczącym uprawnień Ministra
Sprawiedliwości, jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 ust. 1 Konstytucji.
3
5. Art. 40 § 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nie zapewnia członkowi składu
orzekającego prawa złożenia wyjaśnień do wytknięcia sądowi uchybienia, jest niezgodny z art. 2
Konstytucji.
6. Art. 56 § 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 10 ust. 1, art.
173 i art. 178 Konstytucji.
7. Art. 77 § 1 pkt 1, 3 i 4 oraz § 2, 2a, 3 i 3a ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 10
ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2
Konstytucji.
8. Art. 77 § 1 pkt 2 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dopuszcza łączenie
funkcji orzekania przez sędziego z wykonywaniem czynności administracyjnych w Ministerstwie
Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości albo przez
niego nadzorowanej, jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz nie
jest niezgodny z art. 180 ust. 2 Konstytucji.
9. Art. 77 § 7a i 7b ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 10 ust.
1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2
Konstytucji.
10. Art. 80 § 2h ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim ustanawia domniemanie, że uchwała
zezwalająca na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej obejmuje również zezwolenie na
zatrzymanie sędziego i zastosowanie tymczasowego aresztowania, jest niezgodny z art. 42 ust. 2 i
art. 181 Konstytucji.
11. Art. 130 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na
zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, jest zgodny z art. 10 ust.
1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji.
Ponadto p o s t a n a w i a:
na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale
Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z
2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć postępowanie w pozostałym
zakresie ze względu na zbędność wydania wyroku.
UZASADNIENIE
I
1. Wnioskiem z 29 września 2007 r. Krajowa Rada Sądownictwa (dalej: KRS, wnioskodawca lub Rada) w
ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze
zm.; dalej: u.s.p. albo ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych) zakwestionowała zgodność:
1) art. 9 u.s.p. z art. 2, art. 10, art. 45 ust. 1, art. 173, art. 176 ust. 2, art. 178 ust. 1
Konstytucji;
2) art. 22 § 6 u.s.p. z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 Konstytucji;
4
3) art. 37 § 2, 3 i 4 u.s.p., w części dotyczącej uprawnień Ministra Sprawiedliwości, z art. 10
ust. 1 i art. 173 Konstytucji, a art. 37 § 4 u.s.p. także z art. 178 ust. 1 Konstytucji;
4) art. 40 § 1 u.s.p., wobec niezapewnienia członkowi składu orzekającego możliwości złożenia
zastrzeżeń do wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy przepisów, z art. 2
Konstytucji;
5) art. 56 § 2 u.s.p. z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 Konstytucji;
6) art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p. z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 173 i art.
180 ust. 2 Konstytucji;
7) art. 80 § 2g u.s.p. z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji;
art. 80 § 2h u.s.p. z art. 32 ust. 1, art. 42 ust. 2, art. 176 ust. 1 i art. 181
Konstytucji;
9) art. 80a § 1-5, art. 80b § 1-6, art. 80c, art. 80d § 1 i 2 oraz art. 110 § 2 u.s.p., z uwagi na
brak zachowania trybu konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa, z art. 2, art. 7, art. 10 ust. 1 i
art. 186 ust. 1 Konstytucji;
10) art. 80a § 3 i 4 u.s.p. w zakresie, w jakim przewiduje natychmiastową wykonalność uchwały sądu
dyscyplinarnego w przedmiocie uchylenia immunitetu sędziowskiego, z art. 31 ust. 3 i art. 181
Konstytucji;
11) art. 80 § 2f u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala na odmowę sędziemu prawa wglądu do akt
postępowania, a także art. 80b § 3 u.s.p. w zakresie, w jakim wyłącza udział sędziego w posiedzeniu
sądu, którego przedmiotem jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na zatrzymanie sędziego, z art. 42
ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji;
12) art. 130 § 1, 2 i 3 u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na
zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, z art. 10 ust. 1, art. 173
i art. 180 ust. 2 Konstytucji.
1.1. Zdaniem wnioskodawcy art. 9 u.s.p. narusza art. 2 Konstytucji, w
szczególności jest niezgodny z zasadą określoności prawa ze względu na posłużenie się w tym
przepisie niejednoznacznym i niedookreślonym pojęciem „zwierzchni nadzór nad działalnością
administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości”. Zdaniem Rady,
to że problematykę sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów precyzuje
rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości, powoduje, iż ma miejsce naruszenie zasady określoności
prawa, przejawiające się w stworzeniu luki znaczeniowej przez posłużenie się niejednoznacznym
pojęciem w niejednoznacznym kontekście. Wypełnienie tej luki powierza się organowi władzy
wykonawczej. Minister Sprawiedliwości uzyskuje możliwość sprawowania władzy dyskrecjonalnej i
arbitralnej nad działalnością administracyjną sądów.
W ocenie wnioskodawcy nie jest jasne, czy kompetencje nadzorcze Ministra Sprawiedliwości wynikają z
art. 9 u.s.p., czy też ma on jedynie takie kompetencje, które zostały określone w rozdziale 5 tej
ustawy. W szczególności otwarte pozostaje pytanie, czy zawarte w art. 39 u.s.p. ograniczenie
zakresu nadzoru (przewidujące, iż podejmując czynności nadzoru, nie można „wkraczać w dziedzinę, w
której sędziowie są niezawiśli”) odnosi się także do nadzoru zwierzchniego, który może być nadzorem
„nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru
sprawiedliwości”. Pojęcie, które utrudnia rozdzielenie sfery administracji sądowej od wykonywania
wymiaru sprawiedliwości, narusza zasadę określoności prawa.
KRS wskazała ponadto, że zgodnie z art. 9 u.s.p. „podstawowe zadania z zakresu zwierzchniego
nadzoru nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru
sprawiedliwości są wykonywane przez sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości”. W ocenie
wnioskodawcy nie jest jasne, jakie zadania ustawodawca zalicza do innych niż podstawowe, a
wykonywanych przez ministra.
5
KRS stwierdziła również, że ustawodawca, wprowadzając instytucję nadzoru zwierzchniego Ministra
Sprawiedliwości, nadmiernie ingeruje w sferę niezależności sądów i narusza niezawisłość sędziowską
w sposób nieproporcjonalny do zamierzonego celu, jakim jest sprawność sądownictwa.
Zdaniem KRS żadna wartość konstytucyjna nie przemawia za zasadnością ingerencji Ministra
Sprawiedliwości w działanie i organizację władzy sądowniczej. Sprawność i rzetelność funkcjonowania
władzy sądowniczej mogą być osiągnięte przez działanie mechanizmów nadzoru w obrębie samej władzy
sądowniczej (np. nadzór prezesów sądów). W świetle powyższego wnioskodawca podniósł niezgodność
art. 9 u.s.p. z art. 10 Konstytucji.
Rada zarzuciła, że zwierzchni nadzór ministra „nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio
związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości” podważa zasadę odrębności i niezależności sądu od
władzy wykonawczej. W konsekwencji sprzyja to odrealnieniu konstytucyjnego prawa do sądu.
Zdaniem KRS konstrukcja nadzoru zwierzchniego ministra ustanowiona w art. 9 u.s.p. jest nie do
pogodzenia z modelem relacji władzy sądowniczej i wykonawczej określonym w art. 173 Konstytucji.
Konstrukcja ta stwarza niebezpieczeństwo ingerencji władzy wykonawczej w działalność sądów
bezpośrednio związaną z wymiarem sprawiedliwości. Ograniczenie odrębności władzy sądowniczej
polegające na ustawowym umocowaniu zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości powinno być
zakotwiczone dodatkowo w art. 176 ust. 2 Konstytucji. W świetle tych okoliczności, pominięcie
nadzoru w art. 176 ust. 2 Konstytucji wyznacza wzorzec kontroli konstytucyjności dla art. 9 u.s.p.
i prowadzi do wniosku, że treść art. 9 kwestionowanej ustawy wykracza poza zadania określone w art.
176 ust. 2 Konstytucji.
1.2. KRS uważa, że wskazane w art. 22 § 6 u.s.p kompetencje Ministra Sprawiedliwości są zbyt daleko
idące w świetle konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz. Przepis ten stanowi, że jeżeli
prezes sądu nie został powołany, funkcję tę powinien pełnić wiceprezes sądu, a gdy w sądzie jest
więcej niż jeden wiceprezes, funkcję prezesa wykonuje wiceprezes wyznaczony przez Ministra
Sprawiedliwości. Gdy w sądzie nie powołano wiceprezesa, to Minister Sprawiedliwości może powierzyć
pełnienie funkcji prezesa wybranemu przez siebie sędziemu.
W sytuacji gdy prezes i wiceprezes mają kompetencje w sferze wykonywania zadań przez sądy
w postaci ustalenia zakresu czynności sędziów i zasad przydziału spraw, w konsekwencji może to
oznaczać wpływ ministra na działalność sądu. Zdaniem wnioskodawcy taka sytuacja byłaby
niedopuszczalna z punktu widzenia prawa obywatela do niezależnego sądu.
1.3. Wnioskodawca zarzuca, że z art. 37 § 2 u.s.p. wynika uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do
uchylania zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem. Regulacja ta nie stanowi jednak
rozwinięcia art. 37 § 1 u.s.p. określającego nadzorcze uprawnienia prezesów sądów okręgowych i
apelacyjnych.
Zdaniem KRS taka dwoistość uprawnień zaciera różnicę pomiędzy wykonywaniem zwierzchniego jedynie
nadzoru przez Ministra Sprawiedliwości (art. 9 u.s.p.) a wykonywaniem nadzoru bezpośredniego
przez organy sądów. Przyznanie Ministrowi prawa uchylania zarządzeń naruszających sprawność
postępowania sądowego lub z innych przyczyn niecelowych, według KRS jest niezgodne z art. 10 oraz
art. 173 Konstytucji.
Zdaniem wnioskodawcy art. 37 § 4 u.s.p., który zezwala Ministrowi Sprawiedliwości na zwrócenie
sędziemu uwagi na uchybienia w zakresie sprawności postępowania sądowego – niezależnie
od przytoczonych wyżej argumentów
6
przemawiających za naruszeniem art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji – może stanowić narzędzie
wywierania nacisku na sędziego niespełniającego oczekiwań władzy wykonawczej i tym samym godzić w
jego niezawisłość.
1.4. KRS podnosi, że art. 40 § 1 u.s.p., który zobowiązuje sądy apelacyjne i okręgowe – jako sądy
odwoławcze – w razie stwierdzenia przy rozpatrywaniu sprawy oczywistej obrazy przepisów do
wytknięcia uchybienia właściwemu sądowi, pociąga za sobą dotkliwe skutki dla sędziego. Wytknięcie
uniemożliwia mu powołanie na sędziego wyższej instancji lub powoduje wydłużenie o trzy
lata czasu koniecznego do podwyższenia jego wynagrodzenia. Wnioskodawca stwierdził, że
wytknięcie w tym trybie ma charakter quasi-dyscyplinarny.
Ustawodawca nie zapewnił sędziemu, w razie wytknięcia uchybienia, możliwości obrony, mimo że ocena
co do „oczywistej obrazy przepisów” może być dyskusyjna. Zdaniem wnioskodawcy brak możliwości
obrony przed wywołującym określone skutki prawne wytknięciem uchybienia (analogicznie prawo do
złożenia zastrzeżeń w razie zwrócenia uwagi w trybie art. 37 ust. 4 u.s.p.) narusza wynikającą z
art. 2 Konstytucji zasadę sprawiedliwości społecznej.
1.5. KRS, kwestionując art. 56 § 2 u.s.p., zwróciła uwagę, że nie można zaakceptować uprawnień
Ministra Sprawiedliwości do przenoszenia stanowisk sędziowskich z sądu do sądu lub znoszenia
stanowisk sędziowskich na podstawie swobodnej decyzji ministra przy okazji każdego obwieszczenia o
zwalnianym stanowisku. Stanowi to naruszenie konstytucyjnej zasady podziału władzy oraz zasady
niezależności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów.
KRS uważa, że decyzje w sprawie przydzielenia bądź znoszenia stanowisk sędziowskich w razie ich
zwolnienia powinny być podejmowane po wcześniejszych konsultacjach i po uprzedzeniu prezesów
zainteresowanych sądów z rozsądnym wyprzedzeniem o planowanym przesunięciu zwalnianego stanowiska
sędziowskiego do innego sądu oraz po uzyskaniu wiążącej opinii KRS.
1.6. Zdaniem KRS niekonstytucyjne jest powierzenie Ministrowi Sprawiedliwości, na mocy art. 77 ust.
1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p., swobodnej kompetencji do delegowania sędziego poza jego
dotychczasowe miejsce służbowe. Regulacja ta zdaniem wnioskodawcy stanowi naruszenie
konstytucyjnej zasady podziału władz oraz zasady niezależności władzy sądowniczej i niezawisłości
sędziów. Prowadzi ona do sytuacji, w której o zakresie władzy sądowniczej i prawie wydawania przez
sędziego orzeczeń, w określonych sprawach, na określonym obszarze i w określonym czasie, miałby
decydować naczelny organ administracji rządowej i przedstawiciel władzy wykonawczej. Jak
zauważył wnioskodawca, Minister Sprawiedliwości jako Prokurator Generalny może być zainteresowany
zmianą składu orzekającego w interesie oskarżyciela publicznego – jednej ze stron postępowania
sądowego.
KRS podniosła również, iż nieprzenoszalność sędziego jest jedną z konstytucyjnych gwarancji
niezawisłości sędziowskiej. Odstępstwo w tej mierze może być dokonane „na mocy orzeczenia sądu i
tylko w przypadkach określonych w ustawie” i nie może być oddane samodzielnej decyzji władzy
wykonawczej.
1.7. W ocenie wnioskodawcy, art. 80 § 2g u.s.p., na podstawie którego przewodniczący sądu
dyscyplinarnego na wniosek prokuratora może odmówić sędziemu wglądu do dokumentów w zakresie
zawartego we wniosku prokuratora zastrzeżenia z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, jest
niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji.
7
Podejrzany lub oskarżony w procesie karnym ma bowiem pełne prawo do obrony. Nie ma go zaś sędzia
pozbawiony prawa wglądu do dokumentów. Zdaniem KRS konstytucyjne prawo do obrony należy
rozumieć szeroko. Jest ono nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale także
elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego. Jak wskazał wnioskodawca, istotą
prawa do obrony wyrażoną w art. 42 ust. 2
Konstytucji jest podejmowanie działań zmierzających do odparcia stawianych zarzutów za pomocą
przyznanych uprawnień procesowych. Jednym z takich uprawnień jest prawo wglądu do akt,
umożliwiające przygotowanie się do procesu i przedstawienie swoich racji. Pozbawienie sędziego
prawa wglądu do dokumentów jest ponadto naruszeniem art. 45 ust.
1 Konstytucji statuującego prawo do sprawiedliwego procesu.
1.8. Zdaniem wnioskodawcy zakres (podmiotowy, przedmiotowy i czasowy)
immunitetu sędziowskiego został określony w sposób wyczerpujący w art. 181
Konstytucji. Nie jest zatem dopuszczalna jakakolwiek jego modyfikacja przepisem ustawy (jedynie
określony w ustawie sąd może wyrazić zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności). Jeżeli
wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obejmuje także wyrażenie zgody na
zatrzymanie lub tymczasowe aresztowanie sędziego, sąd dyscyplinarny rozstrzyga odrębnie o każdym ze
zgłoszonych żądań. Zdaniem KRS wynika to wprost z wykładni art. 181 zdanie pierwsze Konstytucji i
znajduje potwierdzenie w literaturze przedmiotu.
Zdaniem KRS w świetle wyraźnego brzmienia art. 181 zdania pierwszego Konstytucji niedopuszczalna
jest zmiana tego przepisu przez wprowadzenie domniemania prawnego, że już samo zezwolenie na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obejmuje zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie
sędziego.
W ocenie wnioskodawcy, art. 80 § 2h u.s.p. uniemożliwia sędziemu, w razie gdy sąd dyscyplinarny
podejmie uchwałę zezwalającą na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej,
złożenie zażalenia do sądu dyscyplinarnego drugiej instancji. Jest to rozwiązanie niezgodne z
konstytucyjnym prawem do obrony (art. 42 ust. 2
Konstytucji), gdyż w procedurze karnej zarówno podejrzany jak i oskarżony mają zagwarantowane prawo
do składania zażalenia na orzeczenia procesowe, które są dla nich niekorzystne. Naruszona zostaje
konstytucyjna zasada równości wobec prawa (art. 32 ust.
1). Dyskryminuje ona sędziów w stosunku do innych osób ze względu na brak możliwości wykorzystania
stosownych gwarancji procesowych (w tym możliwości złożenia środków odwoławczych). W ocenie KRS,
ustawodawca nie uzasadnił przekonującymi argumentami, dlaczego wprowadził rozwiązanie
arbitralne, nieproporcjonalne i nieuzasadnione.
Poprzednie rozwiązania, zawarte w art. 80 § 3 u.s.p., dawały sędziemu prawną możliwość realizacji
prawa do obrony przez zapewnienie mu wszelkich gwarancji procesowych, w tym również złożenia
zażalenia. Brak możliwości wniesienia zażalenia narusza art. 176 ust. 1 Konstytucji, który
przewiduje, iż postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
1.9. Wnioskodawca podniósł, że niedochowanie trybu konsultacji, wynikającego z art. 2 ust. 2 pkt 4
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz. U. Nr 100, poz. 1082, ze zm.;
dalej ustawa o KRS), w zakresie nowelizacji art. 80a, art. 80b, art. 80c, art. 80d i art. 110 § 2
u.s.p. narusza ustawę o KRS, zasadę państwa prawnego i zasadę praworządności.
Nowe rozwiązania, wprowadzone w wyniku dodania art. 80a-80d i zmiany art. 110
§ 2 u.s.p. bezpośrednio wpływają na zakres ochrony niezawisłości sędziowskiej.
8
Nieprzedstawienie Radzie określonych poprawek do projektu ustawy pozbawiło ją
ustawowego prawa do wyrażania opinii.
Ponadto KRS jest zdania, iż brak współpracy ustawodawczej z Radą, która stoi na straży
niezależności sądów i niezawisłości sędziów, w zakresie tworzenia przepisów art.
80a-80d oraz art. 110 § 2 u.s.p., przez niezasięgnięcie jej opinii, narusza zasadę podziału władz.
1.10. Rada zakwestionowała art. 80a § 3 i 4 u.s.p. Z brzmienia tych przepisów wynika, że sędzia
może zostać tymczasowo aresztowany na podstawie nieprawomocnej uchwały sądu dyscyplinarnego. Według
Rady narusza to art. 181 Konstytucji.
Wprowadzenie do u.s.p. kwestionowanych przepisów jest oparte na założeniu, że występuje szczególne
zagrożenie porządku prawnego przez sędziów popełniających zbrodnie lub najcięższe występki. Zdaniem
Rady brak jest merytorycznych przesłanek tak drastycznej zmiany przepisów (w szczególności
konieczności ochrony bezpieczeństwa i porządku prawnego). To uzasadnia zarzut naruszenia zasady
proporcjonalności (art. 31 ust.
3 Konstytucji).
1.11. Wnioskodawca stwierdził, że art. 80 § 2f u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala na odmowę
sędziemu prawa wglądu do akt postępowania, oraz art. 80b § 3 u.s.p. w zakresie, w jakim wyłącza
udział sędziego w posiedzeniu sądu, którego przedmiotem jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na
zatrzymanie sędziego, narusza art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji. KRS zwróciła uwagę, że
każde postępowanie przed sądem musi być ukształtowane zgodnie z zasadami sprawiedliwości i
odpowiednimi wymogami proceduralnymi gwarantującymi, między innymi, prawo do obrony.
1.12. W odniesieniu do art. 130 u.s.p., wnioskodawca podniósł, że uprawnienie Ministra
Sprawiedliwości do natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania czynności służbowych stanowi
ingerencję władzy wykonawczej w sferę władzy sądowniczej w stopniu naruszającym konstytucyjną
zasadę podziału władz oraz odrębność i niezależność sądów od innych władz. Uprawnienie to w żadnej
mierze nie może być oceniane przez pryzmat nałożonego na Ministra Sprawiedliwości obowiązku
sprawowania zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów. Omawiane uprawnienie
daje Ministrowi Sprawiedliwości pośredni wpływ na proces wymierzania sprawiedliwości. Decyzja w
sprawie odsunięcia sędziego od wykonywania funkcji orzeczniczych na gruncie konstytucyjnej zasady
niezawisłości oraz podziału władz nie może być pozostawiona organom pozasądowym, w szczególności
władzy wykonawczej.
Podstawą „odsunięcia” jest między innymi to, iż „rodzaj czynu dokonanego przez sędziego, powaga
sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków
służbowych”. Zdaniem KRS jest to podstawa niedookreślona stwarzająca możliwość jej nadużywania
przez osoby, które stosują zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów. Art. 180 ust.
2 Konstytucji wyraźnie zastrzega prawo „zawieszania w urzędowaniu” sędziego jedynie „na mocy
orzeczenia sądu”. Nie przewiduje on żadnych wyjątków. Przerwa w czynnościach służbowych sędziego
(art. 130 § 1 i 3 u.s.p.) w istocie jest takim wyjątkiem i niczym nie różni się od „zawieszenia w
urzędowaniu”. Oddanie decydowania w tej sprawie prezesowi sądu, a zwłaszcza Ministrowi
Sprawiedliwości, stanowi niedopuszczalną modyfikację procesu uchylania immunitetu.
2. W piśmie z 14 stycznia 2008 r. stanowisko wobec wniosku KRS zajął Prokurator
Generalny. Wskazał, że niektóre zaskarżone przepisy były przedmiotem kontroli
9
konstytucyjności dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 listopada 2007 r. (sygn. K
39/07, OTK ZU nr 10/A/2007, poz. 129). W związku z powyższym wniósł o umorzenie postępowania w
niniejszej sprawie, w zakresie dotyczącym przepisów art. 80a- art. 80d, art. 80 § 2f, art. 80 § 2h,
art. 80 § 2g u.s.p., na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale
Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK).
Z zaskarżonych przez Krajową Radę Sądownictwa przepisów regulujących postępowanie w sprawie
uchylenia immunitetu sędziowskiego, a nieobjętych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada
2007 r. w sprawie o sygn. K 39/07, pozostał art.
110 § 2 u.s.p., którego obecne brzmienie zostało wprowadzone do ustawy jako konsekwencja regulacji
zawartych w art. 80a-80c u.s.p. Wobec wyeliminowania z porządku prawnego przepisów art.
80a-80c, wyrokiem o sygn. K 39/07, zmiana w art. 110
§ 2 u.s.p. stała się bezprzedmiotowa. Prokurator podkreślił, że stwierdzenie niezgodności art. 110
§ 2 u.s.p. z Konstytucją spowodowałoby utratę kompetencji przez sądy dyscyplinarne we wszystkich
sprawach wymienionych w tym przepisie. Orzekanie przez Trybunał Konstytucyjny w tym zakresie byłoby
zbędne.
2.1. Prokurator Generalny wskazał, że zaskarżony przepis art. 9 u.s.p.
wystarczająco konkretnie określa zakres zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną
sądów, przyznanego Ministrowi Sprawiedliwości. Zdaniem Prokuratora wnioskodawca nie ma racji, że
istnieje kolizja między samą koncepcją zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną a
uprawnieniem Ministra Sprawiedliwości do sprawowania tej funkcji osobiście. Prokurator nie
podzielił poglądu wnioskodawcy, iż zasada określoności prawa została naruszona przez użycie w
zaskarżonym art. 9 u.s.p., formuły przewidującej, że podstawowe zadania z zakresu nadzoru
zwierzchniego nad działalnością administracyjną sądów są wykonywane przez sędziów delegowanych do
Ministerstwa Sprawiedliwości.
Prokurator Generalny wskazał, że ustanowienie nadzoru zwierzchniego Ministra Sprawiedliwości nad
działalnością administracyjną sądów ma uzasadnienie w zakresie konstytucyjnego usytuowania tego
ministra. Zasady podziału władzy (art. 10 Konstytucji) oraz niezależności władzy sądowniczej od
innych władz (art. 173 Konstytucji) nie oznaczają, że działalność administracyjna sądów nie może
znajdować się pod zwierzchnim nadzorem Ministra Sprawiedliwości.
Prokurator Generalny zaznaczył, że działalność administracyjna sądów bezpośrednio związana z
wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości nie należy do sfery chronionej niezawisłością sędziów. Są to
bowiem czynności, które mogłyby być wykonywane przez urzędników sądowych.
Prokurator Generalny zauważył, że stosując normalne reguły wykładni prawa, można ustalić zakres
nadzoru zwierzchniego Ministra Sprawiedliwości. Nie można zatem zgodzić się z zarzutem
wnioskodawcy, iż ze swej istoty nadzór zwierzchni Ministra Sprawiedliwości nad działalnością
administracyjną sądów narusza zasadę podziału władz i zasadę odrębności i niezależności sądów od
innych władz.
Zdaniem Prokuratora nie można zgodzić się z zarzutem niezgodności art. 9 u.s.p. z art. 178
Konstytucji. Kontrola toku postępowania pozwala Ministrowi jedynie na uzyskanie stałych
informacji o przebiegu sprawy sądowej, ale Minister nie ingeruje w swobodę sędziego w zakresie
jurysdykcji. Badanie toku postępowania może najwyżej mobilizować sędziego do podejmowania
niezbędnych, w jego ocenie, czynności w sprawie.
Prokurator przypomniał, że Polska jest jednym z częściej pozywanych państw przed
Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, w związku z nadmierną długością
10
postępowania sądowego w sądach powszechnych. Z tego powodu do wewnętrznego porządku prawnego w
Polsce została wprowadzona ustawa z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do
rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. Nr 179, poz. 1843).
Ponadto zdaniem Prokuratora, art. 45 ust. 1 Konstytucji jest nieadekwatnym wzorcem kontroli
zaskarżonego przepisu art. 9 u.s.p. Jeśli chodzi o obraz wymiaru sprawiedliwości, to dla
społeczeństwa ważne jest tylko przekonanie o niezawisłości sędziów, ale także istotna jest
sprawność postępowania sądowego. W związku z tym art. 9 u.s.p. nie może być oceniony co do
zgodności z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Prokurator wyraził pogląd, iż zarzut naruszenia art. 176 ust. 2 Konstytucji jest nieadekwatny. Nie
można twierdzić, że włączenie do ustawy określającej ustrój sądów powszechnych przepisu o nadzorze
zwierzchnim Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów jest niezgodne z art.
176 ust. 2 Konstytucji. To, że regulacja ta nie należy do ustroju sądów rozumianego wąsko, jako
określenie struktury sądów danego rodzaju, ich wewnętrznej organizacji i sposobu obsady stanowisk
sędziowskich, nie stanowi jeszcze o jej niekonstytucyjności.
2.2. Prokurator Generalny, odnosząc się do art. 22 § 6 u.s.p., wskazał, że zaskarżony
przepis przewiduje sekwencję zastępczego pełnienia funkcji prezesa sądu: najpierw przez wiceprezesa
lub jednego z wiceprezesów, a dopiero w braku takiej osoby, co może się wydarzyć niezwykle rzadko,
przez wyznaczonego przez Ministra Sprawiedliwości sędziego tego samego lub przełożonego sądu. KRS
trafnie zarzuca, że takie wyznaczenie zostało uregulowane jako nadmiernie arbitralna decyzja
Ministra Sprawiedliwości, naruszająca równowagę między władzą wykonawczą a władzą sądowniczą.
Jednocześnie, mimo znacznego zakresu kompetencji prezesa sądu, a w związku z tym także osoby
wyznaczonej do zastępczego pełnienia tej funkcji w trybie art. 22 § 6 u.s.p., nie można dopatrzyć
się naruszenia przez ten przepis art. 45 ust. 1 Konstytucji. Ani prezesi sądów, ani osoby pełniące
zastępczo tę funkcję nie mogą w swych działaniach ingerować w dziedzinę objętą niezawisłością
sędziowską czy niezależnością sądów.
2.3. Prokurator Generalny odniósł się do konstytucyjności art. 37 § 2-4 u.s.p. Zdaniem Prokuratora
wszystkie argumenty za oceną art. 9 u.s.p. jako zgodnego z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji
odnieść należy do art. 37 § 2-4 u.s.p., także w zakresie, w jakim uprawnienia prezesów sądów
wskazane w tym przepisie przyznane zostały Ministrowi Sprawiedliwości. Uprawnienie to nie może
dotyczyć decyzji sędziowskich, wydawanych w toku postępowania sądowego, które przybierają charakter
orzeczenia lub zarządzenia podlegającego kontroli instancyjnej. Prokurator zauważył, że z
zamieszczenia kwestionowanych przepisów w rozdziale 5 u.s.p. „Nadzór nad działalnością
administracyjną sądów” należy wyprowadzić wniosek, iż uprawnienia w nich
przewidziane są elementem nadzoru. W tym zakresie zatem należy brać pod uwagę treść art. 39 u.s.p.,
a więc zakaz wkraczania przez czynności nadzoru nad działalnością administracyjną sądów w
dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli.
Prokurator uznał za niezasadny zarzut, że art. 37 § 4 u.s.p. w zakresie, w jakim uprawnia Ministra
Sprawiedliwości do zwrócenia sędziemu uwagi na uchybienia sprawności postępowania, narusza art. 178
ust. 1 Konstytucji. Wnioskodawca pominął bowiem to, że sędzia, który nie godzi się ze zwróconą mu
uwagą, ma prawo do jej kwestionowania, w rezultacie czego organ, który zwrócił uwagę, zgodnie z
art. 37 § 4a u.s.p., może ją uchylić albo przekazać sądowi dyscyplinarnemu, który rozstrzyga
sprawę. Żądanie usunięcia uchybienia wymusza jedynie rozpoznanie danej kwestii czy wykonanie
11
określonej i obowiązującej sędziego czynności. Nie można zatem uznawać, że takie działanie w
obrębie nadzoru, nawet Ministra Sprawiedliwości, może prowadzić do naruszenia zasady niezawisłości
sędziów.
2.4. Prokurator wskazał, że analogiczną normę do zawartej w art. 40 § 1 u.s.p., dotyczącą tak
zwanego wytyku orzeczniczego, wydawanego pod adresem sędziego w toku instancyjnej kontroli jego
orzeczenia, zawiera art. 65 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U.
Nr 240, poz. 2052, ze zm.). Wytknięcie sędziemu uchybienia przez sąd w toku kontroli
instancyjnej jest dotkliwym środkiem nadzoru judykacyjnego, nie tylko ze względu na skutki
dotyczące awansu lub płacy sędziego, ale także dlatego że stanowi wyraz oceny kwalifikacji
prawniczej sędziego jako niedostatecznej. Zarzut wnioskodawcy, że przepis ten nie jest zgodny z
Konstytucją, nie jest według Prokuratora trafny. Wytknięcie uchybienia z powodu oczywistej obrazy
przepisów może nastąpić wyłącznie przy okazji instancyjnej kontroli orzeczenia danego sędziego. W
stosunku do postanowienia sądu drugiej instancji, a w takiej formie dochodzi do udzielenia
„wytyku”, nie można dopuszczać etapu odwoławczego czy kontrolnego, np. przez sąd dyscyplinarny, jak
to jest w razie zwrócenia uwagi w trybie art. 37 § 4 u.s.p. Zatem przepis ten jest zgodny z art. 2
Konstytucji.
2.5. Prokurator Generalny stwierdził, że zarzuty dotyczące art. 56 § 2 u.s.p. nie są zasadne.
Przepis ten upoważnia Ministra Sprawiedliwości do przydzielenia zwolnionego stanowiska
sędziowskiego albo sądowi, w którym nastąpiło zwolnienie stanowiska, albo innemu sądowi, bądź
wreszcie do zniesienia stanowiska. Prokurator podkreślił, że kryterium takiej decyzji
Ministra Sprawiedliwości jest ocena racjonalnego wykorzystania kadr sądownictwa oraz potrzeb
wynikających z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów; zaskarżony przepis odsyła do kryteriów
wymienionych w art. 56 § 1 u.s.p. Nie może zatem być uznany za trafny zarzut niezgodności
zaskarżonego przepisu z art. 178
Konstytucji, gdyż regulacja ta nie może oddziaływać na zasadę niezawisłości sędziowskiej.
Prokurator zaznaczył, że niejednokrotnie zachodzi potrzeba dokonania korekt w obsadach sądów, gdyż
„wieloletnia praktyka kształtowania ilości stanowisk sędziowskich w poszczególnych sądach nie
uwzględnia obiektywnych kryteriów rozmieszczenia kadr sędziowskich i w rezultacie doprowadziła do
całkowicie niesprawiedliwego obciążenia sędziów w poszczególnych sądach”. Minister jest
odpowiedzialny za wyrównywanie obsad sędziowskich w sądach. Metodą osiągania tego celu jest
rozmieszczanie nowych stanowisk sędziowskich (art. 56 § 1 u.s.p.), w ramach przyrostu etatów, oraz
przenoszenie między sądami stanowisk nieobsadzonych. Nie stanowi to naruszenia art. 10 ust. 1 i
art. 173
Konstytucji.
2.6. Prokurator wskazał, że art. 77 § 1-3a u.s.p. dotyczy delegowania sędziego, za jego zgodą, do
innego sądu albo innej jednostki organizacyjnej, ewentualnie do instytucji zagranicznych. W ocenie
Prokuratora nie można całkowicie kwestionować przeniesienia sędziego na inne stanowisko służbowe,
skoro w art. 180 ust. 2 Konstytucji został sformułowany jedynie zakaz przeniesienia sędziego do
innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli. Delegowanie sędziego w trybie art.
77 u.s.p. stanowi czasową zmianę siedziby sędziego, a niekiedy także stanowiska
sędziowskiego. W urzędzie Ministra Sprawiedliwości koncentruje się wiedza o całości funkcjonowania
sądownictwa powszechnego, o potrzebach czasowego delegowania sędziów do innych jednostek oraz
zbiegają się wnioski organów uprawnionych do postulowania delegowania sędziów czy wnioski samych
sędziów o ich delegowanie. Ze względów pragmatycznych ustawa powierzyła obowiązki delegowania
sędziów Ministrowi Sprawiedliwości. Zdaniem
12
Prokuratora Generalnego w uprawnieniu tym nie można dopatrywać się naruszenia zasady podziału władz
oraz zasady odrębności i niezależności sądów, z art. 10 ust. 1 i art. 173
Konstytucji.
Prokurator Generalny krytycznie odniósł się do propozycji powierzenia kompetencji
delegowania sędziów Sądowi Najwyższemu, skoro nie wykonuje on żadnych czynności z zakresu nadzoru
pozajudykacyjnego nad sądami powszechnymi. Nie można też uznać, aby ze względu na osobę delegującą
do innego sądu sędziego, za jego zgodą, naruszone zostało prawo do właściwego, niezależnego,
bezstronnego i niezawisłego sądu, gwarantowane przez art. 45 ust. 1 Konstytucji.
2.7. Zdaniem Prokuratora, inaczej jest w wypadku art. 77 § 7a i 7b u.s.p. Przepisy te przewidują
bowiem delegowanie sędziego bez jego zgody. W tym zakresie trafny jest zarzut niezgodności z art.
180 ust. 2 Konstytucji. Delegowanie sędziego wbrew jego woli jest sprzeczne z zasadą
nieprzenoszalności sędziów. Delegowanie sędziego bez jego zgody do innej jednostki lub do
innego sądu może stanowić instrument odsunięcia go od orzekania w konkretnej sprawie, a
zatem podważać prawo do sądu, wyrażone w art. 45 ust.
1 Konstytucji.
2.8. Prokurator Generalny uznał, że należy zgodzić się częściowo z wnioskiem dotyczącym art.
130 § 1 i 3 u.s.p. w zakresie, w jakim upoważnia Ministra Sprawiedliwości do
zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych sędziego w okolicznościach schwytania sędziego na
gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli, ze względu na rodzaj dokonanego
czynu, powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od
wykonywania obowiązków służbowych.
Przyznanie tego uprawnienia Ministrowi Sprawiedliwości, i to jako konkurencyjnego z uprawnieniem
prezesa sądu, narusza zasadę podziału władz oraz zasadę odrębności i niezależności sądów od
innych władz. Prokurator nie podzielił jednak poglądu o niezgodności tego przepisu z art. 180 ust.
2 Konstytucji. Zarządzenie przerwy w urzędowaniu sędziego nie jest równoznaczne z zawieszeniem w
urzędowaniu, gdyż skutki zarządzenia przerwy są krótkotrwałe i nie mogą przekroczyć jednego
miesiąca. Decyzje te podlegają kontroli sądu dyscyplinarnego. Zarządzona przerwa nie może
spowodować długotrwałego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków, a nawet jeżeli spowoduje
niemożność rozstrzygania w sprawach wyznaczonych na okres przerwy, nie powoduje przekazania spraw
innemu sędziemu, lecz będzie stanowić podstawę odwołania posiedzenia sądu, na którym sprawy te
miały być rozpoznane. Instytucja zarządzenia przerwy w czynnościach nie podlega kryteriom
określonym w art. 180 ust. 2 Konstytucji.
2.9. Prokurator Generalny wypowiedział się w sprawie konstytucyjności art. 130 §
2 u.s.p. Zaskarżony przepis art. 130 § 2 u.s.p. kształtuje uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do
zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych sędziego pełniącego funkcję prezesa sądu, z przyczyn
określonych w art. 130 § 1 u.s.p. Sędzia pełniący funkcję prezesa sądu jest również organem sądu.
Prezesów sądów powołuje, na okres kadencji, Minister Sprawiedliwości. Do tego ministra należy
kompetencja do odwołania prezesa sądu w toku kadencji, w szczególnych wypadkach. Istnieje więc więź
ustrojowa między prezesami sądów a Ministrem Sprawiedliwości. Zdaniem Prokuratora jest więc
uzasadnione, aby zarządzenie przerwy w czynnościach sędziego będącego prezesem sądu należało do
organu uprawnionego nie tylko do powołania, ale także do odwołania prezesa. Uprawnienie Ministra
Sprawiedliwości, wynikające z art. 130 § 2 u.s.p., stanowi ingerencję władzy
wykonawczej w działalność sądu, lecz zakres tej ingerencji,
13
obwarowanej rygorystycznymi przesłankami, a ponadto podlegającej niezwłocznej kontroli
sądu dyscyplinarnego, nie pozostaje w sprzeczności z zasadami wynikającymi z art. 10 ust. 1 i art.
173 Konstytucji.
3. W piśmie z 11 lipca 2008 r. Trybunał Konstytucyjny zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z
prośbą o udzielenie informacji: ile razy Minister skorzystał z kompetencji przyznanej mu na
mocy art. 22 § 6 u.s.p., ilu sędziów Minister delegował do pełnienia obowiązków sędziego w innym
sądzie, do pełnienia czynności administracyjnych w innym sądzie, do pełnienia czynności w
Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi
Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej, do pełnienia czynności w Sądzie Najwyższym, do
pełnienia czynności w sądzie administracyjnym, do pełnienia czynności w Biurze Krajowej Rady
Sądownictwa, do wykonywania czynności w Radzie Programowej Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów
Powszechnych i Prokuratury, do pełnienia obowiązków w międzynarodowej sędziowskiej organizacji
pozarządowej oraz do pełnienia obowiązków lub funkcji poza granicami państwa w ramach działań
podejmowanych przez organizacje międzynarodowe lub ponadnarodowe oraz zespoły międzynarodowe.
Ponadto Trybunał Konstytucyjny zapytał, ile razy Minister skorzystał z przyznanej mu na podstawie
art. 130 u.s.p. kompetencji do zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych
sędziego.
Trybunał zwrócił się również o informację o stosowaniu przez Ministra Sprawiedliwości art. 37 § 4
u.s.p. (zwrócenie uwagi sędziemu) oraz o liczbę zastosowania instytucji wytyku sędziowskiego na
podstawie art. 40 u.s.p.
4. Pismem z 25 lipca 2008 r. (DK-I-077-32/08) Minister Sprawiedliwości poinformował, że po wejściu
w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz
niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz.
959; dalej: ustawa zmieniająca u.s.p. z 2007 r.) pięciokrotnie korzystał z kompetencji przyznanej
mu na mocy art. 22 § 6 u.s.p. W dwóch wypadkach wyznaczył sędziów na prezesów do czasu powołania
prezesa w trybie art. 24 u.s.p. lub art. 25 u.s.p. Jeden sędzia wykonuje funkcję prezesa od. 101
dni, drugi pełnił ten funkcję 164 dni. W trzech wypadkach Minister Sprawiedliwości wyznaczył
wiceprezesów na prezesów do czasu powołania prezesa w trybie art. 24 u.s.p. i okresy pełnienia
funkcji wynosiły: 21 dni, 39 dni, 63 dni.
Minister wskazał, że od 1 października 2001 r. do 30 czerwca 2008 r. na mocy u.s.p. delegował
następującą liczbę sędziów do pełnienia a) obowiązków sędziego w innym sądzie: 1613 sędziów na czas
określony, 376 sędziów na czas nieokreślony; b) czynności administracyjnych w innym sądzie: żaden z
sędziów nie był delegowany; c) czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości: 182 sędziów na czas
określony, 114 na czas nieokreślony; d) czynności w Sądzie Najwyższym: 47 sędziów na czas
określony, 1 sędzia na czas nieokreślony; e) czynności w sądzie administracyjnym: 51 sędziów na
czas określony; f) czynności w Biurze Krajowej Rady Sądownictwa: 1 sędzia na czas określony, 1
sędzia na czas nieokreślony; g) do podjęcia czynności w Radzie Programowej Krajowego Centrum
Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury: żaden z sędziów nie był delegowany; h) obowiązków
w międzynarodowej sędziowskiej organizacji pozarządowej: żaden z sędziów nie był delegowany;
i) obowiązków lub funkcji w ramach działań podejmowanych przez organizacje
międzynarodowe lub ponadnarodowe oraz zespoły międzynarodowe: żaden z sędziów nie był
delegowany. Tylko w jednym wypadku Minister Sprawiedliwości delegował sędziego do wypełniania
obowiązków sędziego w innym sądzie bez uzyskania zgody. Delegacja została udzielona na okres
sześciu miesięcy.
14
Ponadto po wejściu w życie ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. Minister Sprawiedliwości nie
korzystał z przyznanej mu w art. 130 u.s.p. kompetencji do zarządzenia
natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego.
Minister Sprawiedliwości wskazał, że na podstawie art. 37 § 4 u.s.p. w okresie od wejścia w życie
wskazanej wyżej ustawy do 30 czerwca 2008 r. zwrócił uwagę w siedmiu wypadkach. Powodem decyzji
Ministra w pięciu wypadkach były stwierdzone rażące uchybienia w zakresie sprawności postępowania,
w tym w jednej ze spraw skutkujące umorzeniem postępowania z powodu przedawnienia karalności
przestępstw. W stosunku do dwóch osób zwrócenie uwagi nastąpiło wobec braku właściwej kontroli nad
biegiem spraw zagrożonych przedawnieniem oraz niewłaściwego pełnienia czynności nadzorczych.
Odnosząc się do instytucji wytyku, Minister Sprawiedliwości napisał, że nie dysponuje danymi
dotyczącymi liczby zastosowania instytucji wytyku sędziowskiego. Wskazał, że odpis postanowienia
sądu apelacyjnego lub sądu okręgowego jako sądu odwoławczego, zawierającego wytknięcie uchybień,
dołącza się do akt osobowych sędziego, które prowadzone są przez prezesów sądów.
5. Pismem z 22 grudnia 2008 r. stanowisko zajął Marszałek Sejmu.
5.1. Marszałek uznał, że art. 9 u.s.p. jest zgodny z art. 2, art. 10, art. 173, art. 176 ust. 2 i
art. 178 ust. 1 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji. Zrelacjonował
stanowisko KRS dotyczące art. 9 u.s.p. Następnie zaznaczył, że ta regulacja wystarczająco
konkretnie określa zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów przyznany Ministrowi
Sprawiedliwości. Nadzór oznacza zwykle kontrolę podejmowaną z uwagi na zabezpieczenie
przestrzegania prawa, kontrolę ex post, połączoną z możliwością uchylenia kontrolowanych aktów.
Marszałek wskazał, że do aktów nadzoru współczesna doktryna prawa administracyjnego, nawiązująca do
koncepcji T. Bigo, zalicza „działania sanujące albo usuwające skutki działań nieprawidłowych oraz
akty prewencyjne nadające kierunek działalności (…) jak: polecenia służbowe, uchylenie lub zmiana
decyzji, wytyczne (ogólne), akty realizujące odpowiedzialność służbową pracowników lub członków
organów”. Marszałek zwrócił uwagę, że doprecyzowanie tego pojęcia następuje w rozdziale 5 (art.
37-41) u.s.p.
Na potwierdzenie tezy, że można wyinterpretować pojęcie nadzoru z u.s.p. przywołał poglądy doktryny
oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, że działalność administracyjna sądów
bezpośrednio związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości nie należy do sfery chronionej
niezawisłością sędziów. Chodzi tu bowiem o czynności, które mogłyby być wykonywane przez urzędników
sądowych. Marszałek Sejmu nie zgodził się z zarzutem wnioskodawcy, że nadzór zwierzchni Ministra
Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów narusza zasadę podziału władz i zasadę
odrębności i niezależności sądów od innych władz.
Ponadto Marszałek stwierdził, że art. 45 ust. 1 Konstytucji jest nieadekwatnym wzorcem kontroli dla
art. 9 u.s.p. Za bezzasadny uznał też zarzut naruszenia art. 176 ust. 2
Konstytucji. Przepis ten, nakładający na ustawodawcę zwykłego obowiązek wprowadzenia regulacji
obejmującej ustrój sądów, ich właściwość oraz postępowanie przed sądami, nie wyłącza
dopuszczalności regulowania w ustawie jeszcze innych kwestii dotyczących sądów. Marszałek Sejmu nie
zgodził się z zarzutem niezgodności art. 9 z art. 178 ust. 1
Konstytucji. Przedstawiony przez wnioskodawcę zarzut ograniczenia niezawisłości sędziowskiej na
skutek wykonywania przez Ministra Sprawiedliwości zwierzchniego nadzoru nad działalnością
administracyjną sądu, nawet w wypadku skorzystania przez Ministra z bieżącej kontroli toku
postępowania w konkretnej sprawie, nie jest zasadny, gdyż kontrola taka nie oddziałuje na
niezawisłość sędziowską. Pozwala jedynie Ministrowi
15
na uzyskanie informacji o przebiegu sprawy sądowej, ale nie ingeruje w swobodę sędziego w zakresie
jurysdykcji.
5.2. Odnosząc się do zarzutu naruszenia Konstytucji przez art. 22 § 6 u.s.p., Marszałek uznał, że
KRS trafnie kwestionuje, że uregulowanie to jest nadmierną i arbitralną decyzją Ministra
Sprawiedliwości. Każdy wypadek odwlekania decyzji o uruchomieniu właściwej procedury w sprawie
powołania prezesa sądu prowadzi do destabilizacji pracy sądu. Przyznanie uprawnienia w art. 22 § 6
u.s.p. Ministrowi Sprawiedliwości do tymczasowego powołania prezesa sądu, bez udziału, chociażby
opiniodawczego, samorządu sędziowskiego, jest nadmiernym naruszeniem równowagi między władzą
wykonawczą a władzą sądowniczą. Odebranie minimum kompetencji samorządu sędziowskiego w opiniowaniu
kandydata na prezesa sądu w trybie art. 22 § 6 u.s.p. pozostaje w kolizji z art. 10 i art. 173
Konstytucji.
Natomiast przedstawiony we wniosku zarzut niezgodności art. 22 § 6 u.s.p. z art.
45 ust. 1 Konstytucji jest zdaniem Marszałka Sejmu bezzasadny. Ani prezesi sądów, ani osoby
pełniące zastępczo tę funkcję nie mogą w swych działaniach ingerować w dziedzinę objętą
niezawisłością sędziowską czy niezależnością sądów. W związku z tym art. 22 § 6 u.s.p. jest
niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz jest zgodny z art. 45 ust. 1
Konstytucji.
5.3. Marszałek Sejmu uznał, że art. 37 § 2 i 3 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1 i art.
173 Konstytucji, a art. 37 § 4 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 ust. 1
Konstytucji. Zauważył, że zaskarżone art. 37 § 2, 3 i 4 u.s.p. są elementem nadzoru nad
działalnością administracyjną sądów i należy je rozpatrywać w kontekście art. 39 u.s.p., który
zakazuje wkraczania przez czynności nadzoru nad działalnością administracyjną sądów w dziedzinę, w
której sędziowie są niezawiśli. Art. 37 § 2, 3 i 4 u.s.p. przewiduje uprawnienia prezesów sądów i
Ministra Sprawiedliwości do uchylania zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem albo
zarządzeń administracyjnych naruszających sprawność postępowania sądowego lub z innych powodów
niecelowych oraz uprawnia te osoby do zwrócenia pisemnej uwagi na uchybienia w zakresie sprawności
postępowania. Uwaga zwrócona w tym trybie stanowi jedną z przesłanek, które występując w
okresie pracy sędziego, odsuwają w czasie jego prawo do podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego do
wyższej stawki.
Marszałek zauważył, że uprawnienie to nie może dotyczyć decyzji sędziowskich, wydawanych w toku
postępowania sądowego, które przybierają charakter orzeczenia lub zarządzenia podlegającego
kontroli instancyjnej. Nie zostały zatem naruszone przepisy Konstytucji.
Odrębnego omówienia wymaga art. 37 § 4 u.s.p. w zakresie, w jakim uprawnia Ministra Sprawiedliwości
do zwrócenia sędziemu uwagi na uchybienia w zakresie sprawności postępowania. Zarzut naruszenia tym
przepisem niezawisłości sędziowskiej jest bezzasadny. Zdaniem Marszałka wnioskodawca pomija fakt,
że sędzia, który nie godzi się ze zwróconą mu uwagą, ma prawo do jej zakwestionowania, a zatem
organ, który zwrócił uwagę, zgodnie z art. 37 § 4a u.s.p., może ją uchylić albo przekazać sądowi
dyscyplinarnemu, który rozstrzyga sprawę. To, że sędzia będzie obowiązany do usunięcia skutków
uchybienia sprawności postępowania, nie ma znaczenia dla jego niezawisłości, bo nie odnosi się do
materii rozstrzygania sprawy czy nawet poszczególnych kwestii wpadkowych w danej sprawie.
5.4. Marszałek Sejmu odniósł się do zarzutu dotyczącego art. 40 § 1 u.s.p. (tzw. wytyk sędziowski)
i uznał, że jest on zgodny z Konstytucją. Zdaniem KRS, to, że sędzia,
16
któremu wytknięto uchybienie, nie ma prawnej możliwości obrony polegającej na przedstawieniu
swojego stanowiska w sprawie zarzutu popełnienia oczywistego błędu w sądzeniu, świadczącego o
szczególnej ignorancji prawnej lub niestaranności w orzekaniu, podczas gdy zarzut „oczywistej
obrazy przepisów” może być dyskusyjny, nie odpowiada demokratycznym standardom. Marszałek Sejmu
stwierdził, że ten zarzut jest bezzasadny. Wskazał, że art. 40 § 1 u.s.p. dotyczy tzw.
wytyku orzeczniczego, wydawanego pod adresem sędziego w toku instancyjnej kontroli jego
orzeczenia. Wytknięcie uchybienia przez sąd kontroli instancyjnej jest dotkliwym środkiem nadzoru
judykacyjnego, nie tylko ze względu na skutki dotyczące awansu lub płacy, ale także dlatego że
stanowi wyraz oceny kwalifikacji prawniczej sędziego jako niedostatecznej. Wytknięcie uchybienia z
powodu oczywistej obrazy przepisów może nastąpić wyłącznie podczas instancyjnej kontroli orzeczenia
danego sędziego. Nie do pomyślenia jest, aby w stosunku do postanowienia sądu drugiej instancji, a
w takiej formie dochodzi do udzielenia „wytyku”, można było dopuścić etap odwoławczy czy kontrolny,
np. przez sąd dyscyplinarny, jak to jest w razie zwrócenia uwagi w trybie art. 37 § 4 u.s.p.
5.5. Marszałek wskazał, że art. 56 § 2 u.s.p. dopuszcza swobodną i arbitralną decyzję Ministra
Sprawiedliwości przeniesienia zwolnionego (nieobsadzonego) stanowiska sędziowskiego do innego sądu,
a nawet zniesienia tego stanowiska. Wnioskodawca dopatruje się w tym uprawnieniu możliwości
wpływania na skład sądu i eliminowania sędziego niewygodnego w danej sprawie. Zdaniem Marszałka ten
zarzut jest bezzasadny. Kryterium podjęcia decyzji przez Ministra Sprawiedliwości jest ocena
racjonalnego wykorzystania kadr sądownictwa oraz potrzeb wynikających z obciążenia zadaniami
poszczególnych sądów; zaskarżony przepis odsyła do kryteriów wymienionych w art. 56 §
1 u.s.p. Nie jest to zatem decyzja dotycząca stanowiska obsadzonego, a więc nie może prowadzić do
odsunięcia od orzekania sędziego „niewygodnego”. Nie może też prowadzić do przesunięcia stanowiska
sędziowskiego, które zostanie następnie obsadzone przez sędziego wskazanego przez Ministra
Sprawiedliwości, bo nawet w takim wypadku o powołaniu sędziego decyduje KRS i Prezydent RP. Wniosek
Ministra Sprawiedliwości o powołanie sędziego nie ma dla KRS charakteru wiążącego. W związku z
powyższym Marszałek uznał, że art. 56 § 2 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178
ust. 1
Konstytucji.
5.6. Marszałek omówił przepisy dotyczące delegowania sędziego. Przypomniał, że art. 77 § 1, 2, 2a,
3 i 3a u.s.p. dotyczą uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego, za jego zgodą,
poza jego miejsce służbowe, natomiast art. 77 § 7a i
7b u.s.p. regulują sytuacje, w których dochodzi do delegowania sędziego bez jego zgody.
Nieprzenoszalność sędziego, jako jedna z gwarancji niezawisłości sędziowskiej, jest instytucją
konstytucyjną (art. 180 ust. 2), przy czym Konstytucja wyraźnie zastrzega, że odstępstwo od niej
może być dokonane „na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie”, nie może
zaś być oddane samodzielnej decyzji władzy wykonawczej.
Marszałek wskazał, że art. 77 § l-3a u.s.p. dotyczy delegowania sędziego za jego zgodą. Art. 180
ust. 2 Konstytucji formułuje zakaz przeniesienia sędziego do innej siedziby lub na inne
stanowisko wbrew jego woli. A contrario jeżeli sędzia sam wyraża zgodę na delegowanie, trudno takie
działanie zgodnie z zasadą volenti non fit iniuria uznać za sprzeczne z art. 180 ust. 2
Konstytucji.
Zdaniem Marszałka przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji do delegowania sędziów nie nosi
znamion naruszenia zasady podziału władz oraz zasady odrębności i niezależności sądów (art. 10 ust.
1 i art. 173 Konstytucji). Minister z racji
17
pełnionego urzędu ma wiedzę o całości funkcjonowania sądownictwa powszechnego, w tym o potrzebach
delegowania sędziów do innych jednostek. Przepisy o delegowaniu sędziów można zatem uznać
za instrument niezbędny do właściwego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem
Marszałka Sejmu nie można twierdzić, że ze względu na osobę delegującą sędziego, za jego zgodą, do
innego sądu naruszone zostało prawo sądu.
Marszałek Sejmu stwierdził, że zarzuty KRS wobec art. 77 § 7a i 7b u.s.p. zasługują na
uwzględnienie. Delegowanie sędziego bez jego zgody pozostaje w sprzeczności z zasadą
nieprzenoszalności sędziów i może stanowić instrument odsunięcia go od orzekania w konkretnej
sprawie, co jest niezgodne z prawem do sądu (art. 45 ust. 1
Konstytucji). Możliwość przewidziana w art. 77 § 7a i 7b u.s.p. odsunięcia sędziego wbrew jego woli
od orzekania przez Ministra Sprawiedliwości (organ władzy wykonawczej) jest sprzeczna z zasadą
podziału władzy i odrębnością oraz niezależnością sądów od władzy wykonawczej i ustawodawczej.
Marszałek Sejmu uznał zatem, że art. 77 § 1, 2, 2a, 3 i 3a u.s.p. jest zgodny z art.
10, art. 45 ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji. Natomiast art. 77 § 7a i 7b u.s.p. jest
niezgodny z art. 10, art. 45 ust. 1, art. 173 oraz art. 180 ust. 2 Konstytucji.
5.7. KRS podniosła, że art. 130 § 1 i 3 u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi
Sprawiedliwości na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, jest
niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz jest zgodny z art. 180 ust. 2 Konstytucji.
Art. 130 § 1 i 3 u.s.p. umożliwia bowiem wywieranie bezpośredniego nacisku na orzecznictwo sądów.
To uprawnienie Ministra wobec sędziów powoduje zwiększenie podporządkowania sędziego temu organowi,
zwłaszcza na skutek użycia w przepisie niedookreślonych przesłanek odsunięcia sędziego.
Marszałek Sejmu zgodził się z argumentami Rady w tym zakresie. Stwierdził, że norma zawarta w art.
130 § 1 u.s.p. wprowadza podporządkowanie sędziego organowi władzy wykonawczej. Minister
Sprawiedliwości może zwiększyć w ten sposób zasięg swej ingerencji w sferę władzy sądowniczej.
Zdaniem Marszałka art. 130 § 1 i 3 u.s.p. zmierza w kierunku osłabienia niezależności sądów i
zachwiania równowagi władzy sądowniczej i wykonawczej. Marszałek uznał za dyskusyjny zarzut
niezgodności tego przepisu z art. 180 ust. 2
Konstytucji. Zarządzona natychmiastowa przerwa w urzędowaniu sędziego ma na celu odsunięcie go od
dalszego wykonywania obowiązków służbowych w okresie poprzedzającym podjęcie stosownej uchwały w
jego sprawie przez sąd dyscyplinarny. Zarządzenie w sprawie owej przerwy ma charakter tymczasowy i
nie wchodzi w zakres konstytucyjnego pojęcia „zawieszenia w urzędowaniu”, a zatem jest zgodne z
art. 180 ust.
2 Konstytucji.
Marszałek Sejmu wskazał, że art. 130 § 2 u.s.p. kształtuje uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do
zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych sędziego pełniącego funkcję prezesa sądu, z przyczyn
określonych w art. 130 § 1 u.s.p. Sędzia pełniący funkcję prezesa sądu jest również organem sądu.
Prezesów sądów powołuje Minister Sprawiedliwości. Do tego Ministra należy kompetencja do odwołania
prezesa sądu w toku kadencji, w szczególnych wypadkach. Istnieje więc więź ustrojowa między
prezesami sądów a Ministrem Sprawiedliwości. Minister, powołując sędziego do pełnienia funkcji
prezesa sądu, przyjmuje na siebie odpowiedzialność za jego przyszłą działalność. Jest więc
uzasadnione, aby zarządzenie przerwy w czynnościach sędziego będącego prezesem sądu należało do
organu uprawnionego nie tylko do powołania, ale także do odwołania prezesa. Marszałek stwierdził,
że jeśli chodzi o art. 130 § 2 u.s.p., to ingerencja Ministra Sprawiedliwości nie narusza
Konstytucji.
18
Podsumowując zarzuty KRS w tym zakresie Marszałek wniósł o uznanie, że art.
130 § 1 i 3 u.s.p. jest niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji oraz jest zgodny z art.
180 ust. 2 Konstytucji, a także że art. 130 § 2 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i
art. 180 ust. 2 Konstytucji.
5.8. Marszałek Sejmu stwierdził, że w pozostałym zakresie postępowanie podlega umorzeniu. Odnośnie
do art. 80a § 1-5, art. 80b § 1-6, art. 80c, art. 80d § 1 i 2, art. 80 § 2f oraz 2g u.s.p.
podzielił pogląd wyrażony przez Prokuratora Generalnego, że uprawniony jest wniosek o umorzenie
postępowania w niniejszej sprawie, w zakresie dotyczącym przepisów art. 80a, art. 80b, art. 80c i
art. 80d u.s.p. na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale
Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.). W zakresie dotyczącym kontroli konstytucyjności
art. 80 § 2h oraz 2g u.s.p., Marszałek Sejmu zgodził się ze stanowiskiem Prokuratora Generalnego,
że wspomniany wyrok Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wyczerpany został zakres wniosku KRS.
Z zaskarżonych przez KRS przepisów regulujących postępowanie w sprawie uchylenia immunitetu
sędziowskiego, a nieobjętych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada 2007 r., sygn. K
39/07, pozostał art. 110 § 2 u.s.p. Przepis ten określa kompetencję sądu dyscyplinarnego w sprawach
dotyczących uchylenia immunitetu sędziowskiego. Jego treść została nadana przez art. 1 pkt 34
ustawy zmieniającej u.s.p. z
2007 r. i wśród materii należących do kompetencji sądów dyscyplinarnych wymienia
postępowanie w sprawach, o których mowa w art. 80-80c u.s.p. Marszałek uznał za zasadne
zarzuty wobec tego przepisu, wiążące się z pominięciem właściwego trybu legislacyjnego. Jednak w
związku z wyeliminowaniem z porządku prawnego art. 80a-80c u.s.p., na skutek wyroku Trybunału
Konstytucyjnego o sygn. K 39/07, dokonana zmiana w art. 110 § 2 u.s.p. stała się bezprzedmiotowa. W
tej sytuacji, pomimo trafności zarzutu naruszenia art. 2 w związku z art. 7 i art. 186 Konstytucji,
orzekanie przez Trybunał w tym zakresie byłoby zbędne.
6. Pismem z 5 stycznia 2009 r. Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia (dalej:
Stowarzyszenie) zwrócił się o rozważenie – w trybie art. 38 pkt 4 ustawy o TK w związku z § 29 ust.
2 i § 34 ust. 3 pkt 2 uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3
października 2006 r. w sprawie Regulaminu Trybunału Konstytucyjnego (M. P. Nr 72, poz. 720) –
celowości uwzględnienia przy rozstrzygnięciu sprawy o sygn. K 45/07 opinii prawnej Stowarzyszenia o
niekonstytucyjności przepisów dotyczących niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz
rozważenia ewentualnego wezwania Stowarzyszenia do udziału w postępowaniu przed Trybunałem
Konstytucyjnym w tej sprawie.
Jako załącznik do pisma Stowarzyszenie przekazało opinię, że:
1) art. 9 u.s.p. jest niezgodny z art. 2, art. 10, art. 45 ust. 1, art. 173, art. 176 ust. 2, art.
178 ust. 1 Konstytucji;
2) art. 22 § 6 u.s.p. jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173
Konstytucji;
3) art. 37 § 2-4 u.s.p., w części dotyczącej uprawnień Ministra Sprawiedliwości, jest niezgodny z
art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji, a art. 37 § 4 u.s.p. także z art. 178 ust.
1 Konstytucji;
4) art. 40 § 1 u.s.p., wobec niezapewnienia członkowi składu orzekającego możliwości złożenia
zastrzeżeń do wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy przepisów, jest niezgodny z
art. 2 Konstytucji;
5) art. 56 § 2 u.s.p. jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 Konstytucji;
19
6) art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p. są niezgodne z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1, art.
173 i art. 180 ust.. 2 Konstytucji;
7) art. 130 § 1-3 u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na zarządzenie
natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, jest niezgodny z art. 10
ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji.
Zdaniem Stowarzyszenia ustawodawca w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych naruszył szereg
zasad konstytucyjnych. W art. 9 u.s.p., w którym wskazano podstawę nadzoru władzy wykonawczej nad
sądami powszechnymi, naruszona została zasada określoności prawa. Przepis ten w zdaniu pierwszym
wskazuje, że Minister Sprawiedliwości sprawuje zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną
sądów. W artykule 8 „działalność administracyjna” sądów definiowana jest jako mająca na
celu
„zapewnienie sądom odpowiednich warunków wykonywania ich zadań, o których mowa w art. 1 § 2 i 3”,
tj. sprawowania wymiaru sprawiedliwości i ochrony prawnej. W zdaniu drugim art. 9 u.s.p., który
wskazuje na sposób wykonywania nadzoru, ustawodawca rozszerzył tę kategorię „na działalność
administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości”. Nie
jest możliwe przypisanie pojęciu
„działalności administracyjnej sądów bezpośrednio związanej z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości”
jednoznacznej treści. W pojęciu nadzoru zawarta jest sprzeczność logiczna. Skoro ustawodawca w
artykule 8 określił, iż działalność administracyjna sądów ma na celu zapewnienie sądom warunków do
wykonywania zadań sprawowania wymiaru sprawiedliwości, to niewątpliwie owo sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości nie jest działalnością administracyjną.
Powierzenie przez ustawodawcę zadania wypełnienia luki znaczeniowej w pojęciu nadzoru organowi
władzy wykonawczej (poprzez wydane przez ten organ rozporządzenie) powoduje to, że Minister
Sprawiedliwości uzyskał możliwość sprawowania władzy arbitralnej i dyskrecjonalnej wobec sądów, w
sposób godzący w podstawy demokratycznego państwa prawa.
Minister Sprawiedliwości, wydając rozporządzenie z dnia 25 października 2002 r. w sprawie trybu
sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów (Dz. U. Nr
187, poz. 1564), zdaniem Stowarzyszenia, uznał, przykładowo, że w ramach nadzoru może dokonywać
bieżącej lub okresowej kontroli toku postępowań w sprawach indywidualnych, w razie ujawnienia
okoliczności wskazujących, że są one prowadzone niesprawnie lub z naruszeniem prawa. Treść
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dowodzi, iż wypełnia lukę interpretacyjną w pojęciu nadzoru
nad działalnością związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości, władza wykonawcza przekroczyła
granice dopuszczalnego nadzoru; doszło do ingerencji w dziedzinę judykacyjną, zastrzeżoną dla
władzy sądowniczej.
Zdaniem Stowarzyszenia, jakakolwiek ingerencja władzy wykonawczej w tok postępowania sądowego, w
tym w jego sprawność, jest niedopuszczalna, gdyż narusza prawo do sądu. Jako przykład, że w
zakresie nadzoru wykonywanego przez Ministra Sprawiedliwości znajduje się również jakość
orzecznictwa, wskazać można to, że przedmiotem kontroli jest szczegółowość uzasadnień postanowień o
tymczasowym aresztowaniu.
Przyznane Ministrowi Sprawiedliwości w art. 37 § 2-4 u.s.p. uprawnienia do uchylenia zarządzeń
administracyjnych niezgodnych z prawem, które naruszają sprawność postępowania, lub z innych
przyczyn są niecelowe, kolidują z zasadą podziału władzy oraz z zasadą niezależności sądów.
Ingerowanie w sprawność postępowania budzi zasadnicze zastrzeżenia, nawet wówczas gdy wynika ono z
uprawnień przypisanych prezesom sądów.
Stowarzyszenie w całości przychyliło się do wniosku KRS, gdy chodzi o niezgodność artykułu 40 §
1 u.s.p. z art. 2 Konstytucji. Stowarzyszeniu znany jest
20
przypadek, gdy wytknięta na podstawie art. 40 § 1 u.s.p. oczywista obraza przepisów była
dyskusyjna, a złożone przez sędziego zastrzeżenie pozostało bez biegu.
Stowarzyszenie stwierdziło, że wprowadzenie do u.s.p. przepisu przyznającego Ministrowi
Sprawiedliwości kompetencję do praktycznie bezterminowego powierzania funkcji prezesa sądu
wybranemu przez siebie sędziemu, stanowi przykład podporządkowywania sobie sądów przez Ministra.
Za naruszające artykuł 10 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 173 i art. 180 Konstytucji
Stowarzyszenie uznało też art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p. Z art. 55 § 3, art. 75, art.
77 § 6 i art. 84 § 3 u.s.p. powiązanych z art. 180 ust. 2 Konstytucji, wynika, że przez miejsce
służbowe sędziego należy rozumieć konkretny sąd, a w istocie określony obszar jurysdykcyjny
należący do właściwego sądu, w którym sędzia może sprawować władzę sądowniczą. Miejsce służbowe
wytycza zakres tej władzy, tzn. obszar działania sędziego, oraz rodzaj spraw, które może
rozstrzygać, określony w przepisach prawa procesowego o właściwości rzeczowej.
Miejsce służbowe jest zatem elementem władzy sądowniczej. Nie mieści się ono w dziedzinie
zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów albo w zakresie innych decyzji
porządkowych (na co wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy). Wyposażając Ministra Sprawiedliwości w
kompetencję zmiany siedziby sędziego, ustawodawca naruszył zasadę podziału władz, proklamowaną w
art. 10 ust. 1 i art. 173
Konstytucji, gdyż o zakresie władzy sądowniczej i prawie wydawania przez sędziego wyroków w
określonych sprawach na określonym obszarze i w określonym czasie (niekiedy bezterminowo)
decyduje naczelny organ administracji rządowej.
Zdaniem Stowarzyszenia, sędziowie delegowani do ministerstwa funkcjonują jako urzędnicy
podlegający zwierzchnictwu swoich przełożonych i nie korzystają z niezależności i
niezawisłości w wypełnianiu swoich obowiązków. Sędziowie wykonujący pracę w delegacji w
Ministerstwie Sprawiedliwości pracują w ramach struktury władzy wykonawczej, co z kolei budzi
zasadnicze wątpliwości co do zgodności skarżonej regulacji z art. 10 i art. 173 Konstytucji.
Zdaniem Stowarzyszenia, delegowanie sędziów na podstawie art. 77 u.s.p. miało zwykle związek z
planowanymi awansami sędziów. To, że sędzia, który chce ubiegać się o wyższe stanowisko, w
pierwszej kolejności musi zostać zaaprobowany przez władzę wykonawczą, jest nie do zaakceptowania,
gdyż narusza konstytucyjne prawo do niezależnego i niezawisłego sądu.
Stowarzyszenie podkreśliło, że oczekiwania odpowiedniego autorytetu władzy sądowniczej mogą być
spełnione jedynie wówczas, gdy sądom i sędziom zapewni się odpowiednią rangę ustrojową.
Konstytucyjna zasada niezależności i odrębności sądów w odniesieniu do sądów powszechnych jest
deklaracją, która nie znajduje pokrycia w ustawodawstwie zwykłym.
Konsekwencją nadzoru sprawowanego przez Ministra Sprawiedliwości jest sprowadzenie sądów i sędziów
sądów powszechnych do resortu sprawiedliwości – działu administracji rządowej w rozumieniu ustawy z
dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz. U. z 2007 r. Nr 65, poz. 437).
Czynności dokonywane przez Ministra Sprawiedliwości z tytułu nadzoru nad sądami powszechnymi, w tym
tak istotne z punktu widzenia odrębności władzy sądowniczej jak powoływanie prezesów, delegowanie
sędziów do innego sądu, wykonywane są w ramach sprawowania władzy wykonawczej.
Stowarzyszenie podkreśliło, że w relacjach z Ministrem Sprawiedliwości sądy powszechne nie
występują jako odrębna konstytucyjnie władza, ale jako jednostki organizacyjne podległe władzy
wykonawczej.
Stowarzyszenie omówiło orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego dotyczące niektórych zagadnień
ustroju sądów powszechnych, w tym udziału samorządu
21
sędziowskiego w powoływaniu prezesów sądów oraz dopuszczalny zakres ingerencji Ministra
Sprawiedliwości w procedurę powoływania i odwoływania prezesów sądów powszechnych.
Zdaniem Stowarzyszenia nie ma powodów, by w porządku prawnym opartym na tych samych zasadach
konstytucyjnych, istniały sądy, które są w pełni niezależne i odrębne (sądy administracyjne), oraz
sądy, które praktycznie są podporządkowane władzy wykonawczej rządzącej partii lub koalicji
politycznej (sądy powszechne).
7. Pismem z 13 stycznia 2009 r. Krajowa Rada Sądownictwa zmodyfikowała swój wniosek w sprawie o
sygn. K 45/07. Rada wskazała, że po złożeniu wniosku zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28
listopada 2007 r. (sygn. K 39/07). Z tego powodu KRS 8 stycznia 2009 r. przegłosowała złożenie
wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o umorzenie postępowania w zakresie dotyczącym badania
konstytucyjności art. 80 § 2g, art.
80a § 1-5, art. 80b § 1-6, art. 80c, art. 80d § 1-2, art. 110 § 2 i art. 80 § 2f u.s.p.
Rada podniosła, że na mocy pkt 5 wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada 2007 r. (sygn. K
39/07) art. 80a, 80b, 80c, 80d z dniem 11 grudnia 2007 r. utraciły moc w brzmieniu nadanym przez
art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. przez to, że art. 1 pkt 30 ustawy
zmieniającej został uchwalony przez Sejm bez dochowania trybu wymaganego do jego wydania.
W przywołanym wyroku Trybunał Konstytucyjny (sygn. K 39/07) stwierdził też
niekonstytucyjność art. 80 § 2f i 2g u.s.p. Stwierdzenie niekonstytucyjności art. 80 § 2f i
2g u.s.p. ujęto wedle formuły zakresowej. To znaczy, że niekonstytucyjność dotyczy tylko normy,
która wyklucza kontrolę sądu co do zasadności zastrzeżenia prokuratora, że dokumenty, które zostały
dołączone do wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (lub
ich część), nie mogą być udostępnione sędziemu poddanemu procedurze uchylania
immunitetu. Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy art. 80 § 2f u.s.p. oraz art. 80 § 2g u.s.p.
są niezgodne z Konstytucją i naruszają prawa sędziego do obrony.
II
Na rozprawę 14 stycznia 2009 r. stawili się przedstawiciele wnioskodawcy, Sejmu i Prokuratora
Generalnego. W rozprawie wzięli również udział przedstawiciele Stowarzyszenia Sędziów Polskich
Iustitia.
KRS wniosła o umorzenie postępowania dotyczącego przepisów wskazanych w piśmie z 13 stycznia 2009
r. W pozostałym zakresie podtrzymała stanowisko zajęte we wniosku z 29 września 2007 r.
Przedstawiciel Sejmu, odnosząc się do wniosku KRS o umorzenie postępowania w zakresie, w którym
Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w wyroku z 28 listopada
2007 r. (sygn. K 39/07), zmodyfikował stanowisko, a mianowicie uznał, że badanie konstytucyjności
art. 80 § 2h u.s.p. nie podlega umorzeniu. Jednocześnie wniósł o uznanie tego przepisu za niezgodny
z powołanymi przez KRS wzorcami kontroli. W pozostałym zakresie przedstawiciel Sejmu podtrzymał
stanowisko.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego podtrzymał swoje stanowisko, z tym że wniósł o uznanie, że
art. 77 § 7a i 7b u.s.p. jest niezgodny ze wszystkimi przywołanymi we wniosku wzorcami kontroli, a
zatem także z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Odnosząc się do stanowisk uczestników postępowania, wnioskodawca nie zgodził się z argumentem, że
pojęcie nadzoru jest wyjaśnione w doktrynie prawnej. W tej kwestii nie ma jednolitości poglądów
(dla zrozumienia istoty nadzoru rekonstrukcja poglądów doktryny nie jest wystarczająca). Nadzór
zawiera w sobie uprawnienie do kontroli.
22
Realizowany jest za pomocą władczych uprawnień i środków. W „nadzorze” mieści się element
podporządkowania. Wynika z tego, że część działalności sądów jest podporządkowana władzy
wykonawczej. Takie rozwiązanie prawne nie ma jednak umocowania w Konstytucji.
Według KRS, zakres nadzoru sprawowanego przez Ministra Sprawiedliwości jest otwarty. Treść tego
nadzoru jest kształtowana przez Ministra. Działa on wprawdzie na podstawie przepisów
rozporządzenia, ale zostało ono wydane w obrębie luki znaczeniowej, jaka występuje na gruncie
przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, co pozwala ministrowi działać w sposób
arbitralny.
KRS podtrzymała stanowisko, że przenoszenie stanowisk sędziowskich jest wyrazem dyskrecjonalnej
władzy Ministra Sprawiedliwości.
KRS wskazała, że kwestionuje art. 9 u.s.p. w całości, i podkreśliła, że znaczenia art. 9 u.s.p.,
nie można odrywać od sposobu jego stosowania. Władza Ministra Sprawiedliwości w zakresie nadzoru
nad sądami ma charakter nieokreślony. Praktyka pokazuje wadliwość art. 9 u.s.p. Rada oczekuje
zatem, że Trybunał Konstytucyjny, dokonując oceny konstytucyjności tego przepisu, uwzględni także
to, jak jest stosowana ta regulacja.
Ponadto przedstawiciel wnioskodawcy podkreślił, że oceniając art. 9 u.s.p., należy szczególnie
uwzględnić ten wzorzec kontroli, którym jest przepis o niezależności sądów. Zaakcentował on głównie
problem podziału władzy, nie zaś jej równowagi. Równowaga również musi być urzeczywistniana, tak
aby jedna z władz nie ingerowała swoim działaniem w istotę drugiej władzy.
Przedstawiciel Sejmu stwierdził, że uznanie art. 9 u.s.p. za niekonstytucyjny podważyłoby znaczenie
Ministra Sprawiedliwości i sprowadziłoby go do organu o znikomych uprawnieniach.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego uznał, że art. 9 u.s.p. ma kluczowe znaczenie dla ustroju
sądów i stanowi podstawę innych przepisów o nadzorze nad działalnością administracyjną sądów
powszechnych. Nie stanowi on zagrożenia dla zasady podziału władzy. Milczenie Konstytucji o tego
rodzaju nadzorze nie jest podstawą do stwierdzenia jego nielegalności.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego rozważył również problem tego, jaka byłaby pozycja Ministra
Sprawiedliwości, gdyby odebrać mu kompetencje nadzorcze.
Stowarzyszenie Iustitia przedstawiło argumenty dotyczące niekonstytucyjności kwestionowanych
regulacji (wyrażone w opinii z 5 stycznia 2009 r.). Podało przykłady, które zdaniem Stowarzyszenia
pokazują nadużycia władzy wykonawczej w sprawowaniu nadzoru administracyjnego nad działalnością
sądów powszechnych.
III
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
Badanie zaskarżonych przepisów ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
(Dz. U. Nr 98, poz. 1070, ze zm.: dalej: u.s.p. lub ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych) w
niniejszej sprawie, wymaga od Trybunału rozróżnienia w obrębie zarzutów wnioskodawcy wobec tych
przepisów dwóch typów niekonstytucyjności. Owo rozróżnienie w zakresie sposobu podnoszenia
niekonstytucyjności ma związek z tym, że choć w niniejszej sprawie kontrola dokonywana jest w
obrębie tej samej ustawy, to jednak jej przedmiotem jest kilkanaście przepisów tego aktu, wśród
których art. 9 u.s.p. wyróżnia się co do swego normatywnego charakteru i znaczenia. Przepis ten
zawiera rozstrzygnięcie co do generalnej formy sprawowania nadzoru nad
działalnością
23
administracyjną sądów, w tym także zawiera rozstrzygnięcia o charakterze kompetencyjnym.
Trybunał zdaje sobie sprawę, badając konstytucyjność art. 9 u.s.p., że norma wynikająca z tego
przepisu, z uwagi na stopień abstrakcyjności, ma charakter systemowy (ustawodawca określa model
wpływu ministra i prezesów sądów na działalność administracyjną sądów). W analizie norm o dużym
stopniu ogólności Trybunał Konstytucyjny wykorzystuje technikę wykładni w zgodzie z Konstytucją.
Należy przyznawać jej pierwszeństwo, szczególnie w odniesieniu do norm o dużym stopniu ogólności
(por. wyrok TK z 28 kwietnia 1999 r., sygn. K. 3/99, OTK ZU nr 4/1999, poz.
73). Trybunał podkreśla, że technika ta powinna znajdować zastosowanie zawsze, gdy
„pozwalają na to reguły wykładni odniesione do brzmienia właściwych przepisów” (wspomniane reguły
wykładni determinowane są rzecz jasna charakterem badanych przepisów). U podstaw stosowania takiej
wykładni prawa przez Trybunał znajduje się nadto konieczność gwarantowania nadrzędności Konstytucji
oraz zachowania powściągliwości przez TK, który posługując się taką techniką, może uniknąć skutku
derogacyjnego, czyli dalej idącej ingerencji w system prawny. Technika ta sprzyja więc właściwej
realizacji przepisów konstytucyjnych. Trybunał Konstytucyjny, abstrahując w tym momencie od wyników
zastosowania jej w niniejszej sprawie, jest zdania, że podczas oceny konstytucyjności art. 9
u.s.p., nie można jednak zadowolić się konstatacją co do tego, czy przepis ten daje się lub też nie
wyłożyć w zgodzie z Konstytucją. W wypadku art.
9 u.s.p. wnioskodawca zmierza bowiem do oceny zgodności z powołanymi wzorcami Konstytucji
określonej instytucji prawnej, wyrażonej w tym przepisie, którą jest zwierzchni
nadzór Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów, w tym nad działalnością
administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości.
Przepis ten, ustanawiając nadzór administracyjny Ministra Sprawiedliwości nad działalnością
pozaorzeczniczą sądów powszechnych, kreuje mechanizm mający podstawowe znaczenie dla działania
sądownictwa powszechnego, a którym posługiwanie się przez ministra może być różne, w tym może
wykraczać poza ramy ustawowe, w więc być niekonstytucyjne. Jeśli Trybunał stwierdza
niekonstytucyjność takiego przepisu, to określa ją zwykle mianem niekonstytucyjności „ustrojowej”,
czyli takiej, która na tle rozpatrywanej sprawy, polegałaby na stworzeniu przez prawodawcę
wadliwego mechanizmu relacji między władzą wykonawczą a władzą sądowniczą, w części obejmującej
nadzór zwierzchni ministra nad działalnością administracyjną sądów (por. wyrok z 24 października
2007 r., sygn. SK 7/06, OTK ZU nr 9/A/2007, poz. 108). W takiej sytuacji, oceniając zarzut
niekonstytucyjności, Trybunał „rozważa nie tylko treść pojedynczej normy, statycznie zapisanej w
tekście ustawy, ale także ocenia, czy instytucja wykreowana przez skarżony przepis, istniejąc i –
co istotne – działając w systemie prawnym, nieuchronnie nie prowadzi do niekonstytucyjnego skutku”,
polegającego w tym wypadku na naruszeniu niezależności sądów i niezawisłości sędziów, a w
konsekwencji, na zagrożeniu konstytucyjnego prawa do sądu. W razie uznania niekonstytucyjności
skarżonego przepisu, Trybunałowi nie chodzi o eliminację jednostkowych, niekonstytucyjnych
rozstrzygnięć wydanych na jego podstawie, lecz o usunięcie określonego mechanizmu w całości.
O tym, że właśnie zarzuty KRS niekonstytucyjności art. 9 u.s.p. należy rozpatrywać w powyżej
wskazany sposób, przekonują te stwierdzenia wnioskodawcy, w których podkreśla, że rozwiązania
ustawowe dotyczące wymiaru sprawiedliwości muszą być tak skonstruowane, aby minimalizować ryzyko
różnego rodzaju nadużyć (politycznych, praktycznych), zagrażających w konsekwencji prawom obywateli
(por. s. 16 wniosku). W wypadku art. 9 u.s.p. wspomniany kierunek zagrożenia
konstytucyjności, w ocenie
24
wnioskodawcy, spotęgowany jest przez wykorzystywanie w tym przepisie pojęć niejednoznacznych i
niedookreślonych. Reasumując, niekonstytucyjność wspomnianego typu przejawiałaby się w tym, że
Minister Sprawiedliwości uzyskiwałby „możliwość sprawowania władzy arbitralnej i dyskrecjonalnej
wobec działalności administracyjnej sądów” (s. 9 wniosku), co musiałoby prowadzić do powstania i
ugruntowania się na podstawie art. 9 u.s.p. niekonstytucyjnej praktyki.
W wypadku natomiast art. 22 § 6 u.s.p., art. 37 § 2, 3, 4 i 4a u.s.p., jak i
pozostałych przepisów u.s.p. wskazanych w petitum wniosku, zdaniem Trybunału, wnioskodawcy chodzi o
badanie niezgodności z Konstytucją pojedynczych norm ustawy, na podstawie których podejmowane
są zwykle przez Ministra Sprawiedliwości (ewentualnie przez prezesów sądów)
rozstrzygnięcia indywidualne (jednostkowe), w konkretnych sprawach w ramach nadzoru. Nawiązując do
wspomnianej wyżej struktury ustawy o u.s.p., Trybunał pragnie zauważyć, że owe konkretne regulacje
szczegółowe, w większości wypadków, przybierają postać reguł prawnych, których zakres normowania
jest wyznaczony w sposób precyzyjny.
Trybunał Konstytucyjny, odwołując się do ustaleń poczynionych w wyroku z 24 października 2007 r.
(sygn. SK 7/06), stwierdza, że oba zawarte we wniosku KRS typy zarzutów niekonstytucyjności mogą
być przedmiotem kontroli Trybunału. Owo rozróżnienie i poczynione w związku z nimi ustalenia
Trybunału co do sposobu ich rozpatrywania zostały wykorzystane na potrzeby wyrokowania w niniejszej
sprawie.
A. Nadzór Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów.
Na mocy art. 9 u.s.p. zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów sprawuje Minister
Sprawiedliwości osobiście oraz przez właściwą służbę nadzoru. Podstawowe zadania z zakresu
zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem
wymiaru sprawiedliwości wykonują sędziowie delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości w trybie
określonym w art. 77 u.s.p. Z systematyki u.s.p. wynika, że art. 9 u.s.p. ustanawia ogólną zasadę
dotyczącą nadzoru nad działalnością administracyjną sądów.
W związku z tą regulacją KRS podniosła trzy główne problemy konstytucyjne. Zarzuca art. 9 u.s.p.:
1) naruszenie zasady podziału i równowagi władzy przez nadmierną ingerencję władzy wykonawczej w
niezależność sądów i niezawisłość sędziów; 2) niezgodność z konstytucyjnym prawem do sądu, przez
budowanie obrazu wymiaru sprawiedliwości, który narusza zaufanie obywateli do państwa, 3)
niezgodność z zasadą określoności przepisów prawa.
Krajowa Rada Sądownictwa wskazuje, że ustawodawca, wprowadzając w art. 9 u.s.p. instytucję nadzoru
zwierzchniego Ministra Sprawiedliwości, nadmiernie ingeruje w sferę niezależności sądów. Jej
zdaniem, żadna wartość konstytucyjna nie przemawia za tym, by Minister Sprawiedliwości
sprawował nadzór zwierzchni, obejmujący także zadania z zakresu zwierzchniego nadzoru nad
działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości.
Instytucja ta nie ma umocowania w Konstytucji.
Wnioskodawca jest zdania, że konstrukcja nadzoru zwierzchniego ministra ustanowiona w art. 9 u.s.p.
jest nie do pogodzenia z konstytucyjnym modelem relacji między władzą sądowniczą i władzą
wykonawczą. W związku z tym stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa, zasadnicze jest określenie
pozycji Ministra Sprawiedliwości jako organu sprawującego zwierzchni nadzór nad działalnością
administracyjną sądów powszechnych, w kontekście zasady podziału i równowagi władzy, która
w myśl
25
orzecznictwa Trybunału, gwarantuje władzy sądowniczej „odseparowanie” od pozostałych władz.
1. Zarzut naruszenia zasady podziału i równowagi władzy przez nadmierną
ingerencję władzy wykonawczej w niezależność sądów i niezawisłość sędziów.
1.1. Kształtowanie się relacji między władzą wykonawczą a władzą sądowniczą w aspekcie
historyczno-prawnym.
1.1.1. W związku z tym, że wnioskodawca w swoim piśmie posiłkuje się argumentacją
prawno-historyczną, Trybunał Konstytucyjny, nie prowadząc osobnych badań w tym zakresie,
pragnie zaznaczyć, że w okresie poprzedzającym moment przyjęcia Konstytucji marcowej z 1921 r. (Dz.
U. Nr 44, poz. 267, ze zm.; dalej: Konstytucja marcowa), administrację sądową (zarząd wymiaru
sprawiedliwości) sprawowali Minister Sprawiedliwości oraz prezesi sądów i prokuratorzy będący
organami Ministra Sprawiedliwości w sprawach tej administracji (por. art. 28 i art. 38 dekretu Rady
Regencyjnej z 3 stycznia 1918 r. o tymczasowej organizacji Władz Naczelnych w Królestwie Polskim
(Dz. Praw Nr 1, poz. 1) oraz inne akty prawne dotyczące szczegółowych zagadnień z zakresu
sądownictwa.
Jeszcze wcześniej, tj. przed 1918 r., „naczelny nadzór służbowy” nad wszystkimi urzędami i
urzędnikami wymiaru sprawiedliwości sprawował Dyrektor Departamentu Sprawiedliwości Tymczasowej
Rady Stanu (por. art. 16, art. 20, art. 25 i art. 27 przepisów tymczasowych o urządzeniu
sądownictwa w Królestwie Polskim z 18 lipca 1917 r., Dz. Urzędowy Departamentu Sprawiedliwości
Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego Nr 1, poz. 1).
Trybunał Konstytucyjny, nie dokonując tu szczególnej analizy przywołanych regulacji, pragnie
zauważyć, że gwarantowały one Departamentowi Sprawiedliwości oraz Ministrowi Sprawiedliwości
pozycję kierowniczą w sprawach dotyczących administracji wymiaru sprawiedliwości.
1.1.2. Trybunał Konstytucyjny dostrzega kontynuowanie kierunku zarysowanych rozwiązań pod rządem
Konstytucji marcowej. Wprowadzała ona określone powiązania władzy sądowniczej i władzy
wykonawczej. W myśl art. 76 Konstytucji marcowej, sędziów powoływał Prezydent. Udział organów
władzy wykonawczej w powoływaniu sędziów nie mógł wpływać na stanowisko sędziego jako organu.
Sędzia nie wywodził swej władzy od tych, którzy go powołali czy wybrali, gdyż czerpał ją z mocy
Konstytucji wprost od Narodu. Na treść orzeczenia sądowego nie mógł wpływać ani minister
sprawiedliwości, ani jakikolwiek inny podmiot. Niezawisłość sędziowska rozciągała się na
sprawowanie wymiaru sprawiedliwości (por. art. 77 Konstytucji marcowej). Nauka prawa stała na
stanowisku, że tok wewnętrznego urzędowania sądów musi podlegać nadzorowi tych władz, które są
odpowiedzialne za sprawność urzędowania sądów (por. S. Wróblewski, Sądownictwo, [w:]
Nasza Konstytucja. Cykl odczytów urządzonych staraniem dyrekcji szkoły nauk politycznych w Krakowie
od 12-25 maja 1921 r., Kraków 1922, s. 82-
83).
Należy podkreślić, że na gruncie przywoływanego przez KRS art. 71 rozporządzenia
Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 lutego 1928 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr
12, poz. 93; dalej: rozporządzenie Prezydenta z 6 lutego
1928 r.) „naczelny nadzór” nad wszystkimi sądami i sędziami sprawował Minister Sprawiedliwości.
Minister wykonywał nadzór osobiście, przez Podsekretarza Stanu lub przez delegowanych sędziów
instancji równorzędnych lub wyższych. Osoby powołane do nadzoru miały prawo żądać od podmiotu
nadzorowanego wyjaśnień, miały wgląd w czynności i mogły usuwać oczywiste usterki. W razie
przewinień mogły kierować sprawy
26
do sądu dyscyplinarnego. Art. 72 § 1 przyznawał Ministrowi Sprawiedliwości oraz prezesom, w
stosunku do sądów podległych ich nadzorowi, prawo uchylenia zarządzenia niezgodnego z prawem
lub regulaminem. Osoby powołane do nadzoru zostały upoważnione do obecności na
rozprawie toczącej się niejawnie. Przepisy rozporządzenia przyznawały kierownikom sądów i
ministrowi, w granicach przysługującego im nadzoru, w razie dostrzeżenia uchybienia, prawo
zwrócenia uwagi na niewłaściwość postępowania lub prawo wytknięcia niewłaściwości postępowania oraz
żądania usunięcia skutków tego uchybienia. Art. 72 § 4 zastrzegał jednocześnie, że nadzór nie może
wkraczać w dziedzinę, w której stosownie do art. 77 Konstytucji marcowej sędziowie są niezawiśli
(por. S. Gołąb, Ustrój sądów powszechnych, Warszawa 1929, s. 291-297).
Trybunał Konstytucyjny relację prawną między władzą wykonawczą a władzą sądowniczą, w aspekcie
prawno-historycznym, pragnie podsumować uwagą istotną dla pełnego rozważenia zarzutów wnioskodawcy,
że związek między obydwu władzami, w sprawach niedotyczących wymiaru sprawiedliwości, w polskim
systemie sądownictwa istniał od 1918 r. Związek ten był ewidentny i nie był podważany jako
sprzeczny z zasadą trójpodziału władzy.
1997 r.
1.2. Władza sądownicza a zasada podziału i równowagi władzy w Konstytucji z
Trybunał Konstytucyjny w swym dotychczasowym orzecznictwie wielokrotnie
wypowiadał się o miejscu władzy sądowniczej w kontekście zasady podziału i równowagi władzy.
Trybunał, rozstrzygając przedstawione wątpliwości Krajowej Rady Sądownictwa co do niezgodności art.
9 u.s.p. z art. 10 Konstytucji, dokona w pierwszym rzędzie rekapitulacji swego acquis.
1.2.1. Zasada podziału i równowagi władzy w art. 10 Konstytucji – w odróżnieniu od przepisów ustawy
konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i
wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz. U. Nr 84, poz. 426, ze
zm.; dalej: Mała Konstytucja z 1992 r.) – została wyrażona w głębszy sposób aniżeli tylko
deklarowanie podziału władzy, skutkujące wyodrębnieniem organów sądów od innych struktur państwa.
Przepisy konstytucyjne z 1992 r. przyporządkowywały „organy państwa” do poszczególnych władz,
akcentując w ten sposób odejście od zasady jednolitej władzy państwowej. Natomiast w myśl art. 10
Konstytucji „ustrój Rzeczypospolitej Polskiej” opiera się na podziale, ale i na równowadze władzy
(ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej). Rozwinięciem tego przepisu jest art. 173
Konstytucji, który stwierdza, że: „Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od
innych władz” (por. wyrok TK z 21 października 1998 r., sygn. K.
24/98, OTK ZU nr 6/1998, poz. 97).
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, ujęcie tej zasady rodzi następstwa dla pozycji władzy
sądowniczej w systemie podziału władzy, jak i dla wzajemnych relacji władz do siebie. W relacjach
tych nie chodzi tylko o separację władz, ale i o ich wzajemne równoważenie się. Konstytucja z 1997
r. odeszła od statycznego („obronnego”) wyrażenia zasady podziału władzy polegającego na
kwalifikowaniu „organów państwa” do poszczególnych władz i na deklarowaniu ich niezależności, na
rzecz ujęcia stosunków między władzami w sposób dynamiczny, który wyraża się w formule ich
równoważenia się. „Równoważenie się” władz oznacza oddziaływanie władz na siebie, wzajemne
uzupełnianie swych funkcji przez organy i wyraża się zarówno we współpracy władz ze sobą, jak i w
ich wzajemnej kontroli, a także przejawia się w możliwościach prowadzenia dialogu między nimi.
„Równoważenie się” władz, które zakłada hamowanie się władz, nie wyklucza wartości jaką stanowi
„współdziałanie władz” (o którym stanowi wstęp do Konstytucji).
27
Trybunał uznaje, że istotą zasady podziału i równowagi władzy jest nie tyle funkcjonalny podział
władzy, ile stan równoważenia się władz, celem gwarantowania poszanowania kompetencji każdej z nich
i stworzenia podstaw do stabilnego działania mechanizmów demokratycznego państwa prawa. Trybunał
jest świadom tego, że konstytucyjne mechanizmy równoważenia się władz są z natury niedoskonałe i
niedookreślone. Otwiera to przed ustawodawcą zwykłym możliwość nasycenia zasady ustrojowej
określoną treścią normatywną (zob. E. Łętowska, J. Łętowski, Co wynika dla sądów z konstytucyjnej
zasady podziału władz, [w:] Konstytucja i gwarancje jej przestrzegania. Księga pamiątkowa ku czci
prof. Janiny Zakrzewskiej, Warszawa 1996, s.
383 i n.; L. Morawski, Czy sądy mogą się angażować politycznie?, „Państwo i Prawo” z.
3/2006, s. 15). Sposób urzeczywistnienia zasady podziału i równowagi władzy przez ustawę
– Prawo o ustroju sądów powszechnych, w zakresie sprawowania nadzoru administracyjnego nad
działalnością pozaorzeczniczą sądów, jest istotnym problemem konstytucyjnym w niniejszej sprawie.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podnosił, że zasada podziału i równowagi władzy nie eliminuje
powiązań między poszczególnymi władzami. Zarówno na gruncie systemu rządów zbliżonego do założeń
systemu prezydenckiego (jak w przepisach Małej Konstytucji), jak i na gruncie systemu
parlamentarnego (jak w Konstytucji z 1997 r.) typowe jest nakładanie się kompetencji władz lub
wręcz ich przecinanie się, w odniesieniu do władzy ustawodawczej lub wykonawczej sięgające niekiedy
aż do ich istoty. Inaczej jest w wypadku władzy sądowniczej. Trybunał zawsze podkreślał, że jej
rozdzielenie oznacza „separację” („izolację”) danej władzy od pozostałych.
Skoro władza sądownicza może być wykonywana wyłącznie przez sądy, to pozostałe władze nie mogą
ingerować w jej działania lub w niej uczestniczyć (zob. wyrok TK z 19 lipca 2005 r., sygn. K 28/04,
OTK ZU nr 7/A/2005, poz. 81). W wypadku władzy sądowniczej nie może być mowy o takich odstępstwach
od zasady podziału i równowagi władzy (np. „przecięcia kompetencyjne”), które są dopuszczalne w
relacjach między pozostałymi władzami. Żadna władza nie może ingerować w sprawy struktury, składu
lub działania władzy sądowniczej, chyba że wyjątki dotyczą wypadków określonych w Konstytucji.
Interpretacja zasady podziału i równowagi władzy w odniesieniu do władzy sądowniczej wymaga
podkreślenia, że gwarancją realizacji takiej pozycji władzy sądowniczej jest zasada niezależności
sądów i monopol kompetencyjny sądownictwa na sprawowanie władzy sądowniczej, czyli ostateczne
rozstrzyganie o prawach i obowiązkach jednostki lub osób prawnych. W wypadku władzy sądowniczej
„jądro kompetencyjne” polega na sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w celu realizacji
przysługującego każdemu prawa do sądu (por. wyrok z 19 lipca 2005 r., sygn. K 28/04).
Trybunał, w związku z argumentacją KRS dotyczącą niezgodności art. 9 u.s.p. z art. 10 Konstytucji,
pragnie przypomnieć, że zakres przedmiotowy konstytucyjnej regulacji władzy sądowniczej (w
rozdziale VIII „Sądy i Trybunały”), w szczególności jej organów, którymi są sądy powszechne, daje
wyraz generalnej tendencji w konstytucjonalizmie polegającej na tym, że konstytucje nie określają
wyczerpująco organizacji sądownictwa. Wnioskodawca jest świadom tego, że materia ta pozostawiona
została do regulacji i doprecyzowania w drodze ustawowej. Trybunał zauważa, że większość
konstytucji ogranicza się do wskazania zasad organizacyjnych i podstawowych kategorii sądów.
Najczęściej zasadami tymi są: niezależność sądownictwa, funkcjonalna odrębność organów sądowych,
niezawisłość sędziów, wyłącznie ustawowe regulowanie ustroju sądów i wykluczenie możliwości
tworzenia sądów nadzwyczajnych (por. R. Ludwikowski, Prawo konstytucyjne porównawcze, Toruń 2000,
s. 414).
Trybunał zwraca uwagę, czego z kolei nie docenia wnioskodawca, że w rozdziale
VIII Konstytucji, stopień szczegółowości („głębokości”) unormowań jest zróżnicowany.
28
Podrozdział o sądach obejmuje podstawowe unormowania dotyczące struktury, ustroju i zakresu
działania sądów (art. 175-177), pozycji sędziów (art. 178-181) oraz Krajowej Rady Sądownictwa (art.
186-187). Wziąwszy pod uwagę doświadczenia historyczne istotną wytyczną dla ustrojodawcy, jeśli
chodzi o stopień „głębokości” regulacji konstytucyjnej, było to, że w tych dziedzinach
funkcjonowania sądownictwa, w których szczególnie często dochodziło do naruszania niezależności
sądownictwa, unormowanie było stosunkowo szczegółowe (ujęcie statusu sędziego, gwarancje
niezawisłości sędziowskiej). Konieczne było bowiem stworzenie ograniczeń dla ustawodawcy zwykłego,
który może okazać się podatny na bieżące wpływy polityczne. Z kolei w wypadku regulacji ustroju i
właściwości sądów ustrojodawca stanął na stanowisku, że w znacznym stopniu należy ona do
ustawodawcy zwykłego. Nadmierna szczegółowość regulacji konstytucyjnej nie byłaby też pożądana,
gdyż utrudniałaby dostosowanie procedury i właściwości sądów do zmieniającej się rzeczywistości
społecznej. Następstwem takiego podejścia ustrojodawcy jest – zauważany już przez Trybunał i przez
naukę prawa brak jednolitości w sposobie ujęcia poszczególnych przepisów znajdujących się w
podrozdziale dotyczącym sądów (por. bliżej L. Garlicki, uwagi do art. 175, Konstytucja
Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz , Warszawa 2005, t. IV).
1.2.2. Odnosząc się do zarzutu Krajowej Rady Sądownictwa, że art. 9 u.s.p. narusza zasadę podziału
i równowagi władzy wyrażoną w art. 10 Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny pragnie przypomnieć, że
wyodrębnienie władzy sądowniczej, przejawiające się w jej szczególnych kompetencjach oraz w
usytuowaniu jej organów, nie oznacza jeszcze stanu, w którym podział władzy prowadzi do
całkowitej izolacji sądownictwa od innych organów państwa a nawet jego izolacji. Wnioskodawca,
jeśli chodzi o pojmowanie wyodrębnienia władzy sądowniczej na gruncie zasady podziału i równowagi
władzy, zdaje się nie dostrzegać, że nawet najdalej idące jej wyodrębnienie, w znaczeniu wyżej już
wymienionym, nie może oznaczać zerwania wszelkich relacji i odniesień do pozostałych władz. Relacje
między władzą sądowniczą a pozostałymi władzami muszą opierać się na zasadzie „separacji”, a
koniecznym elementem zasady podziału władzy są niezależność sądów i niezawisłość sędziów
(wyjaśnienie treści tych zasad było wielokrotnie przedmiotem rozważań Trybunału),
niemniej konstatacja ta nie wyczerpuje rozważań o pozycji ustrojowej sądownictwa. Trybunał
podtrzymuje swe wcześniejsze stanowisko, że art. 173 Konstytucji, w którym ustrojodawca
wskazuje na sądy jako organy władzy odrębnej i niezależnej od innych władz, nie znosi
podstawowej zasady ustrojowej, jaką jest równoważenie się władzy ustawodawczej, wykonawczej i
sądowniczej, ani też w żadnym stopniu jej nie modyfikuje. W istocie stanowią one jedną konstrukcję
ustrojową. W jej ramach władze zobowiązane są do współdziałania w celu zapewnienia rzetelności i
sprawności instytucji publicznych (zasada współdziałania władz określona w preambule Konstytucji).
Odrębność i niezależność sądów nie może prowadzić do zniesienia mechanizmu koniecznej równowagi
pomiędzy władzami, gdyż wymóg taki wynika bezpośrednio z art. 10 Konstytucji (por. wyroki TK: z 14
kwietnia 1999 r., sygn. K. 8/99, OTK ZU nr 3/1999, poz. 41 oraz z 18 lutego 2004 r., sygn. K 12/03,
OTK ZU nr 2/A/2004, poz.
oraz przynajmniej pośrednio z wymogu „współdziałania władz”, o czym
stanowi wstęp do Konstytucji.
Wnioskodawca, stawiając zarzut co do niekonstytucyjności art. 9 u.s.p., musi brać pod uwagę
stanowisko Trybunału, że władza sądownicza, mimo swego odizolowania w zakresie orzekania od
pozostałych władz, nie jest całkowicie odseparowana od nich, jeśli chodzi o powiązania o
charakterze funkcjonalnym, choć zarazem jakakolwiek zewnętrzna ingerencja w proces sędziowskiego
orzekania jest konstytucyjnie wykluczona. Konstytucja dostarcza przykładów takich funkcjonalnych
powiązań władz. Najbardziej znaczące polegają na tym, że prawne podstawy działalności
sądów oparte są na aktach
29
pochodzących od parlamentu, zaś sędziowie są powoływani przez Prezydenta na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa. Te lub inne jeszcze powiązania władz nie mogą jednak naruszać wskazanej wyżej
odrębności władzy sądowniczej oraz nie mogą oddziaływać na działalność orzeczniczą sądów.
Rozstrzygnięcia sądów poddawane są kontroli instancyjnej jedynie na zasadach i w formach
określonych w Konstytucji i w ustawach. Konsekwencją takiego stanu prawa jest to, że ani władza
ustawodawcza, ani wykonawcza nie może sprawować wymiaru sprawiedliwości, a zatem nie może
wkraczać w te dziedziny, w których sędziowie są niezawiśli. Ostateczne rozstrzyganie o prawach
i obowiązkach jednostek lub osób prawnych w konkretnych sprawach należy do wyłącznej kompetencji
sądownictwa. W ten sposób następuje zazębianie się zasady podziału i równowagi władzy oraz zasad
państwa prawnego (por. wyroki TK z 19 lipca 2005 r., sygn. K 28/04 oraz z 29 listopada 2005 r.,
sygn. P 16/04, OTK ZU nr 10/A/2005, poz. 119).
Trybunał Konstytucyjny przypomina, że każda z władz, w tym sądownicza, aby zachować swą
niezależność, musi być od pozostałych odrębna i zjawisko to należy uznawać za konieczne w
demokratycznym państwie prawa, ale nie przeczy to istnieniu różnych relacji funkcjonalnych między
władzami. Trybunał podkreśla, że sądownictwo powszechne musi działać w oddzielonych od pozostałych
władz strukturach organizacyjno-
-decyzyjnych, posiadać wyodrębnione środki finansowe zapewniające ich sprawne funkcjonowanie,
dysponować wewnętrznym systemem kontroli i prawną możliwością ochrony swych uprawnień, powinno
przedstawiać pozostałym władzom swe zastrzeżenia w celu poprawienia efektywności działania sądów,
ale zarazem stanowi ono element systemu organów państwa określony przepisami Konstytucji.
1.2.3. Trybunał Konstytucyjny, przenosząc powyższe rozważania na określenie pozycji Ministra
Sprawiedliwości jako podmiotu sprawującego nadzór nad działalnością administracyjną sądów
powszechnych, pragnie nawiązać do wyroku z 16 kwietnia 2008 r. (sygn. K 40/07, OTK ZU nr 3/A/2008,
poz. 44). Trybunał wskazał w nim na znaczenie pozycji Ministra Sprawiedliwości w odniesieniu do
władzy sądowniczej, w szczególności że zgodnie z art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o
działach administracji rządowej (Dz. U. z 2007 r. Nr 65, poz. 437, ze zm.; dalej: ustawa o działach
administracji rządowej) minister właściwy do spraw sprawiedliwości jest właściwy do spraw
sądownictwa w zakresie niezastrzeżonym odrębnymi przepisami do kompetencji innych organów
państwowych.
Trybunał pragnie podkreślić, że nie wszystkie czynności wykonywane w sądach mają charakter wymiaru
sprawiedliwości. Czynności pozostające poza wymiarem sprawiedliwości nie wymagają więc przymiotu
niezawisłości. W wyroku z 9 listopada
2005 r. (sygn. Kp 2/05, OTK ZU nr 10/A/2005, poz. 114) Trybunał stwierdził, że kompetencje
budżetowe sądów i trybunałów nie odnoszą się bezpośrednio do sprawowania wymiaru sprawiedliwości
przez sądy. Nie przesądzają one więc o tym, czy zachowana zostanie niezależność sądów i
niezawisłość sędziów. Kompetencje takie mają znaczenie z punktu widzenia zachowania zasady podziału
i równowagi władzy, która umożliwia ich harmonijne współdziałanie. Może istnieć zatem taka sfera
działania sądów, w obrębie której dokonywana przez Ministra Sprawiedliwości ingerencja, wynikająca
z przepisów ustaw, nie będzie powodować zarzutu naruszenia konstytucyjnej zasady niezależności
sądów i niezawisłości sędziów.
Trybunał Konstytucyjny jest świadomy wątpliwości Krajowej Rady Sądownictwa co do tego, że funkcje
jurysdykcyjne i administracyjne sądów są ze sobą związane. W związku z tym Trybunał Konstytucyjny
podkreśla, że wkraczanie w ramach równoważenia się władz w pozasądowe kompetencje sądów ze strony
innych organów państwowych może być dokonywane wyjątkowo, na podstawie precyzyjnie sformułowanych
przepisów, i musi być właściwie uzasadnione merytorycznie. W polskim systemie prawnym zwierzchni
nadzór administracyjny nad sądami powierzony został Ministrowi Sprawiedliwości. Udział tego
30
podmiotu w określonej sferze działania sądownictwa powszechnego wpisuje się w system podziału i
równowagi władzy, a przy tym, jak zauważył wyżej Trybunał, udział tego typu organu administracji,
datuje się w prawie o ustroju sądów, z różnymi modyfikacjami, w istocie od roku 1918.
Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, które ma znaczenie dla rozpatrywanej sprawy, że skoro
zasada podziału i równowagi władzy w hierarchii przepisów Konstytucji należy do najbardziej
podstawowych jej regulacji (znajduje to wyraz w systematyce oraz w szczególnym trybie zmiany
przepisów rozdziału I tego aktu), to wynika stąd, że inne postanowienia Konstytucji odnoszące się
do statusu organów realizujących władzę sądowniczą powinny być interpretowane w sposób zapewniający
adekwatność ich treści do nadrzędnej roli tej zasady. Jest tak tym bardziej, że zasada ta zostaje
wzmocniona przez przepis wstępu do Konstytucji, który nakazuje „współdziałanie władz” ze sobą i
współdziałanie to określa jako jedną z podstaw Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny, odnosząc się do argumentacji wnioskodawcy, że cele nadzoru
sprawowanego obecnie przez Ministra Sprawiedliwości, tj. sprawność i rzetelność funkcjonowania
władzy sądowniczej, mogą być osiągnięte w obrębie samej władzy sądowniczej (nadzór ze strony samych
prezesów sądów), pragnie stwierdzić, iż możliwe są różne środki i sposoby sprawowania nadzoru
administracyjnego nad działalnością pozaorzeczniczą sądów. Ustawodawca ma prawo powierzać
sprawowanie funkcji nadzoru różnym podmiotom. Z ustaleń prawno-historycznych Trybunału, a także
przede wszystkim z obowiązującego stanu ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych wynika, że
nadzór ten jest powierzany Ministrowi Sprawiedliwości. Trybunał nie wnika tu w przyczyny takiego
ukształtowania koncepcji nadzoru. Pragnie jedynie zaznaczyć, że tak pomyślana rola Ministra
Sprawiedliwości nie jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą podziału i równowagi władzy ani z innymi
przepisami konstytucyjnymi wskazywanymi przez wnioskodawcę, rozwijającymi tę zasadę (art. 173
Konstytucji). Jest to rozwiązanie legitymowane konstytucyjnie. Wnioskodawca ma pełną świadomość, że
nadzór tego typu nie może dotyczyć orzekania przez sądy, a zatem nie może wkraczać w wykonywanie
wymiaru sprawiedliwości (s. 9 wniosku). Jest równie oczywiste, zdaniem TK, że nadzór
administracyjny, w tym sprawowany przez Ministra Sprawiedliwości, nie może mieć w jakiejkolwiek
formie charakteru nadzoru politycznego.
Poszczególne elementy obecnego rozwiązania instytucji nadzoru administracyjnego Ministra
Sprawiedliwości, stanowiące odrębne punkty zaskarżenia we wniosku Krajowej Rady Sądownictwa, będą
oddzielnie rozpatrzone na tle wskazywanych wzorców konstytucyjnych.
2. Kompetencje Ministra Sprawiedliwości związane z sądami powszechnymi.
2.1. Pojęcie nadzoru nad sądami.
Dla oceny zarzutu wnioskodawcy, że art. 9 u.s.p. narusza zasadę podziału i równowagi władzy,
zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, konieczne jest odniesienie się do samej kategorii nadzoru.
Trybunał podziela stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa, że pojęcie nadzoru nie jest traktowane w
naukach prawnych w sposób jednoznaczny, a w każdym razie nie ma zgody co do konkretnej treści tego
pojęcia (s. 6 wniosku). Zadaniem Trybunału w niniejszej sprawie, nie jest wyręczenie doktryny
prawnej w budowie siatki pojęć związanych z nadzorem. Trybunał nie jest też kompetentny do
rozważania pytań retorycznych stawianych przez wnioskodawcę w związku z nadzorem (s. 9 wniosku).
2.1.1. Pojęcie nadzoru, jak to wykazuje wnioskodawca, przywołując poglądy nauki prawa, jest
przede wszystkim kategorią prawa administracyjnego (wywodzi się ono z terminologii nauk o
organizacji i zarządzaniu). Najczęściej określenia „nadzór” używa się
31
do sytuacji, w której organ jest wyposażony w środki oddziaływania na postępowanie podmiotów i
jednostek nadzorowanych, nie może jednak wyręczać tych organów w ich działalności. Uprawnienia
nadzorcze obejmują prawo do kontroli oraz możliwość wiążącego wpływania na podmioty i jednostki
nadzorowane. Uprawnienia organu nadzorującego można podzielić na środki oddziaływania
merytorycznego (np. zawieszanie lub uchylanie rozstrzygnięć jednostek nadzorowanych) i środki
nadzoru personalnego (np. prawo zawieszenia w czynnościach członków kierownictwa nadzorowanej
jednostki). Organ może stosować tylko takie środki, w jakie wyposażył go ustawodawca, i tylko w
celach określonych przez te przepisy.
Pojęciem nadzoru posługuje się ustrojodawca w Konstytucji. Na jej gruncie
„nadzór” jest także kategorią niejednolitą. Jak trafnie zauważa KRS, konstytucyjne pojmowanie
nadzoru ma charakter autonomiczny, które nie może być wprost przekładane na pojęcie nadzoru
administracyjnego. „Nadzór” i „kontrola” w ujęciu Konstytucji rozumiane są w sposób szczególny, nie
zawsze taki sam, jak to ma miejsce w przepisach wyznaczających zadania ministra lub w przepisach
przyznających inspektorom pracy uprawnienie do kontroli i nadzoru. W żadnym razie nie jest to
jednak synonim kontroli instancyjnej rozumianej w taki sposób, jak jest to określone w postępowaniu
administracyjnym (por. W. Sanetra, O roli Sądu Najwyższego w zapewnianiu zgodności z prawem oraz
jednolitości orzecznictwa sądowego, „Przegląd Sądowy” nr 9/2006, s. 4-5).
Konkludując, Trybunał pragnie zauważyć, że nawet na gruncie nauk o organizacji i zarządzaniu,
jedynie w pewnym przybliżeniu można podać znaczenie pojęcia nadzoru (por. Prawo administracyjne, M.
Wierzbowski red., Warszawa 2007, s. 99-100). Wystarczające jednak dla rozstrzygnięcia zarzutów KRS
jest wskazanie, jaki jest zakres nadzoru oraz jakie są konstytucyjne warunki sprawowania
nadzoru administracyjnego przez Ministra Sprawiedliwości (s. 10 wniosku).
2.1.2. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, pojęcie nadzoru w ustawie – Prawo o ustroju sądów
powszechnych należy interpretować w sposób odpowiadający celowi, jakiemu ma służyć ta instytucja,
tj. wpływaniu na bieg spraw administracyjnych sądu, bez ingerencji w sprawowanie przez niego
wymiaru sprawiedliwości. Nie jest to nadzór taki sam, jak w prawie administracyjnym. Trybunał
Konstytucyjny chce podkreślić, nawiązując do swojego orzecznictwa, że pojęcie nadzoru na gruncie
ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych ma ukształtowane znaczenie. Przede wszystkim, jak już
wskazywano w wyroku o sygn. K 40/07, analiza obowiązujących przepisów ustawy – Prawo o ustroju
sądów powszechnych wskazuje na dwa rodzaje nadzoru (judykacyjny i administracyjny). Trybunał
uważa, że w obrębie tych dwóch kategorii powinny mieścić się formy weryfikacji działań
władzy sądowniczej.
Kwestia sprawowania samego nadzoru judykacyjnego nie jest przedmiotem rozważań Trybunału
Konstytucyjnego w niniejszej sprawie. Trybunał pragnie w tym momencie jedynie przypomnieć,
powołując się na swoje orzecznictwo, że kontrola rozstrzygnięć sądowych i dążenie do ich
ujednolicania muszą być ściśle związane z przestrzeganiem zasady niezawisłości sędziów i
niezależności sądów. Realizacja tych zadań następuje w wewnątrzsądowych postępowaniach
instancyjnych, w ramach ściśle rozumianej władzy sądowniczej (por. wyrok o sygn. K 40/07).
Nadzór administracyjny nie może być stawiany na jednej płaszczyźnie z nadzorem instancyjnym i jego
znaczeniem. Tę świadomość ma wnioskodawca, gdy zaznacza w związku z art. 193 Konstytucji, że nadzór
Sądu Najwyższego nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania jest
zupełnie inną instytucją niż nadzór administracyjny.
Zdaniem Trybunału, konieczność funkcjonowania nadzoru administracyjnego wynika z tej przyczyny, że
sąd jest wyodrębnioną jednostką organizacyjną, ma określoną
32
strukturę składającą się z sędziów (oraz z innych pracowników) i jest wyposażony w pewne środki
materialne i budżetowe. Musi zatem mieć administrację, której funkcjonowanie powinno podlegać
pewnej weryfikacji. Formą tej weryfikacji jest właśnie nadzór administracyjny.
2.2. Nadzór administracyjny.
2.2.1. Trybunał Konstytucyjny, ustosunkowując się do aprobowanego we wniosku Krajowej Rady
Sądownictwa poglądu, że w sądownictwie nie można mówić o istnieniu nadzoru administracyjnego, zaś
relacje i pojawiające się w nich działania powinno się oceniać z punktu widzenia stosunku
kierownictwa (s. 8 wniosku), pragnie podkreślić, iż to władza publiczna ponosi odpowiedzialność za
stworzenie warunków finansowych i organizacyjnych dla funkcjonowania systemu sądownictwa. To
państwo ma prowadzić do racjonalnego i prawidłowego wykorzystywania środków budżetowych
przeznaczonych na funkcjonowanie sądownictwa. Podejście innych organów władzy państwowej do sądów
powinno być zgodne z Europejską kartą ustawowych zasad dotyczących sędziów (uchwaloną 10 lipca 1998
r. przez Radę Europy). W akcie tym zawarto obowiązek państwa zapewnienia sędziom środków
niezbędnych dla należytego wykonywania ich zadań, w szczególności dla rozstrzygania spraw w
rozsądnym terminie. Rekomendacja nr R(94)12
Komitetu Ministrów dla państw członkowskich dotyczące niezawisłości, sprawności i roli sędziów
(przyjęte przez Komitet Ministrów w dniu 13 października 1994 r. na 516 posiedzeniu zastępców
ministrów), podkreśla, że rządy państw członkowskich powinny dążyć do wprowadzenia w życie
niezbędnych przedsięwzięć, które zmierzałyby do zapewnienia należytej roli sędziów oraz zapewnienia
im odpowiedniego szkolenia, statusu, pozycji i wynagrodzenia, które odpowiadałoby powadze oraz
godności zawodu i spoczywającej na sędziach odpowiedzialności. Ustrój sądów powinien być
skonstruowany w taki sposób, aby zapewnić odpowiedni personel pomocniczy oraz stworzyć możliwość
powierzenia zadań w zakresie pozajurysdykcyjnym innym osobom niż sędziowie.
Z racji wspomnianych obowiązków innych organów władzy państwowej wobec sądownictwa wynika jej
uprawnienie do sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów. Ustawodawca sprawowanie
tego nadzoru powierzył Ministrowi Sprawiedliwości. Zgodnie z art. 5 pkt 10 i art. 24 ust. 3 ustawy
o działach administracji rządowej jest on bowiem właściwy do spraw sądownictwa mieszczących się w
dziale
„sprawiedliwość” w zakresie niezastrzeżonym odrębnymi przepisami do kompetencji innych organów
państwowych.
2.2.2. Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że oprócz wykonywania wymiaru sprawiedliwości, sądy
stosownie do przepisów konstytucyjnych i ustawowych wykonują również inne zadania (w ich kognicji
znajduje się między innymi władza opiekuńcza, postępowanie egzekucyjne, prowadzenie różnego rodzaju
rejestrów). Wyżej wskazane czynności sądów zalicza się do tzw. administracji sądowej. Działalność
administracyjna sądów nie zmierza jednak do badania zgodności stanu faktycznego z prawem. Zadania
te, od początku kształtowania ustroju sądów w niepodległej Polsce, były traktowane jako nadające
się do przekazania władzom administracyjnym sądów. Celem działalności administracyjnej sądów było
zapewnienie sądom odpowiednich warunków wykonywania ich zadań. Działalność ta należy do organów
sądu i do urzędników. Czynności z zakresu działalności administracyjnej sądów należały także do
sędziów, jeżeli to wynikało z przepisów. Administracja sądowa była związana z organizowaniem sądów,
tworzeniem nowych, a także przekształcaniem już istniejących jednostek. Do administracji sądowej
należał również rozdział agend sądowych, a także czuwanie nad należytym tokiem urzędowania w sądach
oraz prawo nadzoru (por. S. Wróblewski, op.cit., s. 77; por. S. Gołąb, op.cit., s. 6-9 i 51).
33
Trybunał Konstytucyjny przyjmuje, że przywołane ustalenia nauki prawa co do administracji sądowej,
w swej istocie, zachowują znaczenie także obecnie.
2.2.3. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, działalność administracyjna sądu jest to wszelka
działalność zarządzająca i organizatorska sądów, inna aniżeli związana z czynnościami
jurysdykcyjnymi sądu. Nadzór administracyjny nad działalnością sądów polega na weryfikacji
zewnętrznej, formalnej, określonych wyżej sfer działalności sądów. Sprawując nadzór nad
działalnością administracyjną sądów, organy tego nadzoru nie mogą wkraczać w dziedzinę
niezawisłości sędziowskiej. Do pojęcia działalności administracyjnej sądu należy też tok i
sprawność postępowania. Należy rozróżnić w tej działalności pojęcie administracji sądowej, w
znaczeniu wąskim i szerokim. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, na administrację sądową w
znaczeniu wąskim składa się bezpośrednie dysponowanie środkami rzeczowymi i sprawami
osobowymi sądu w zakresie, jaki jest konieczny do zapewnienia właściwego i ciągłego
funkcjonowania sądu (między innymi czynności i decyzje związane z finansami sądu, księgowością,
biurem podawczym, czynnościami sekretariatów, wyposażeniem sądów). Czynności administracyjne sensu
stricto obejmują także pewien zakres spraw dotyczących spraw osobowych zarówno sędziów jak i
urzędników sądowych, czynności porządkowe wykonywane w trakcie sądzenia lub bezpośrednio związane z
orzekaniem (np. wydawanie odpisów, zaświadczeń). Natomiast przez administrację sądową w znaczeniu
szerokim Trybunał Konstytucyjny rozumie działalność administrowania (administrowanie) oraz nadzór
administracyjny (służbowy) wynikający z podległości służbowej, polegający na kontrolowaniu
należytego biegu urzędowania, sprawdzaniu stosowania zarządzeń i instrukcji przez organy
administracji sądowej, czuwaniu nad przestrzeganiem obowiązków przez sędziów i innych pracowników
sądu oraz na analizie orzecznictwa sądowego.
2.2.4. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że pojęcie nadzoru używane w u.s.p. daje się
wyłożyć w zgodzie z przywoływanymi przez wnioskodawcę wzorcami kontroli.
Działalność administracji sądowej jest uregulowana w rozdziale 5 u.s.p. Przepisy te dotyczą przede
wszystkim badania toku i sprawności postępowania sądowego. Powinny się zatem mieścić w ramach
kontroli sprawowanej pod kątem czynności o charakterze czysto formalnym i porządkowym
(zmierzających do usunięcia istniejących usterek oraz zewnętrznego badania orzecznictwa dla
wyciągnięcia wniosków w zakresie potrzeb kadrowych). Z zasady wyrażonej w art. 8 u.s.p. wynika, że
działalność administracyjna sądów ma na celu zapewnienie sądom odpowiednich warunków do wykonywania
ich zadań związanych ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości oraz zadań z zakresu ochrony prawnej.
W wypadku wykonywania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów, w przeciwieństwie do nadzoru
judykacyjnego, ustawodawca dopuszcza do jego sprawowania również podmioty spoza władzy sądowniczej.
Przede wszystkim, nadzór nad administracyjną działalnością sądów sprawują prezesi sądów. Niemniej,
jak wykazał Trybunał, konstytucyjna zasada podziału i równowagi władzy nie wyklucza tego, aby
Minister Sprawiedliwości i podległe mu służby także wykonywały ten nadzór, pod warunkiem że
ustawodawca stworzy gwarancje, by działania nadzorcze ministra ograniczały się jedynie do spraw
związanych z administracją sądową i nie wkraczały w sferę zarezerwowaną dla niezawisłego sędziego,
funkcjonującego w niezależnym sądzie.
2.2.5. Ustosunkowując się do zarzutu wnioskodawcy, że definicje nadzoru występujące w doktrynie
prawnej świadczą o niedookreśloności tej kategorii prawnej i nie dadzą się przełożyć na język
przepisów kompetencyjnych, w tym na rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości dotyczące nadzoru,
w związku z czym takie działanie nadzorcze ministra jest arbitralne, Trybunał zwraca uwagę,
że minister wydaje rozporządzenie
34
dotyczące nadzoru na podstawie przepisu upoważniającego zawartego w ustawie. Przepis ten powinien
spełniać konstytucyjne przesłanki wynikające z art. 92 ust. 1 Konstytucji. Rozporządzenie Ministra
Sprawiedliwości z dnia 25 października 2002 r. w sprawie trybu sprawowania nadzoru nad
działalnością administracyjną sądów (Dz. U. Nr 187, poz. 1564, ze zm.; dalej: rozporządzenie z 25
października 2002 r.), zostało wydane na podstawie art.
38 § 5 u.s.p. Minister, wydając rozporządzenie, nie może zatem regulować zawartych w nim kwestii
arbitralnie, w oderwaniu od ustawy. Jest bowiem związany zakresem regulacji określonym w
upoważnieniu ustawowym. Nie ma uzasadnienia zarzut wnioskodawcy, że na podstawie przepisów ustawy –
Prawo o ustroju sądów powszechnych, jeśli idzie o znaczenie
„nadzoru”, mamy do czynienia z „luką znaczeniową”, a tym bardziej że „wypełnianie luki” zostało
powierzone organowi władzy wykonawczej. Trybunał stwierdza, że wydanie rozporządzenia na podstawie
delegacji ustawowej nie może być kwalifikowane przez wnioskodawcę jako realizacja wspomnianej „luki
znaczeniowej” (jest to kategoria nieznana teorii prawa), lecz stanowi wykonanie określonej
delegacji ustawowej.
Stanowisko wnioskodawcy, że na gruncie przepisu ustawy (delegacji ustawowej) minister uzyskuje
możliwość „sprawowania władzy arbitralnej i dyskrecjonalnej” wobec działalności administracyjnej
sądów (s. 9 wniosku), zasługuje na dezaprobatę.
2.2.6. Trybunał Konstytucyjny podtrzymuje tezę wyrażoną już w przywoływanym wyroku z 16 kwietnia
2008 r. (sygn. K 40/07), że w regulacjach ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych nadzór
zwierzchni sprawowany przez Ministra Sprawiedliwości nad działalnością ogólnoadministracyjną tych
sądów jest wyraźnie przeciwstawiony przez ustawodawcę sprawowaniu przez Sąd Najwyższy nadzoru nad
działalnością sądów w zakresie orzekania (art. 7 u.s.p.). Dlatego Trybunał podkreśla, że w
działalności pozaorzeczniczej sądów należy odróżnić działalność związaną z koniecznym zarządzaniem
procesem orzeczniczym oraz właściwą działalność administracyjną (mającą zapewnić sędziom optymalne
warunki materialne, lokalowe i techniczne). Nadzór nad działalnością administracyjną sądów nie
powinien obejmować organizowania postępowania w rozpoznawanych sprawach (np. rozdzielenie
wpływających spraw, wyznaczania terminów konkretnych posiedzeń, wzywania świadków, biegłych).
Sprawy te są nierozerwalnie związane z władzą sądowniczą. W tym zakresie funkcje pełnią
przewodniczący wydziałów lub prezesi sądów.
2.3. Zwierzchni nadzór nad działalnością sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru
sprawiedliwości.
Krajowa Rada Sądownictwa, zarzucając niekonstytucyjność art. 9 u.s.p., podnosi, że jej stanowisko
wzmacnia to, iż w ustawie użyto dwóch pojęć, tj. „nadzór nad działalnością administracyjną sądów”
(rozdział 5), i „nadzór zwierzchni”, o którym stanowi art. 9 u.s.p. („zwierzchni nadzór nad
działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości”).
2.3.1. Trybunał Konstytucyjny uznaje, że po stronie wnioskodawcy rodzi się uzasadniona
wątpliwość, czy „nadzór zwierzchni” nie ingeruje w niezależność sądownictwa i
niezawisłość sędziów. Kategoria „nadzoru nad działalnością administracyjną sądów
bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości” nie występowała we wcześniejszych
przepisach o ustroju sądów powszechnych (nie była też analizowana w literaturze przedmiotu).
Trybunał zauważa, że z art. 9 u.s.p. zdanie drugie, wynika, iż istnieje działalność administracyjna
sądu bezpośrednio i pośrednio związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości, a także że
funkcjonują podstawowe i niepodstawowe zadania z zakresu nadzoru. Podstawowe zadania z zakresu
zwierzchniego nadzoru nad działalnością sądów
„bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości” są wykonywane
35
przede wszystkim przez sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości (w trybie art.
77 u.s.p.).
W ocenie wnioskodawcy nie zawsze jest jasne, kiedy działalność administracyjna sądów jest
„bezpośrednio” związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości. Wyrażenie to należy jednak zdaniem
Trybunału wiązać z art. 38 § 1 pkt 3 u.s.p., co prowadzi do wniosku, że działalność „bezpośrednio
związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości” odnosi się do toku i sprawności postępowania w
poszczególnych sprawach. Pojawia się problem, czy te czynności należą już do sfery jurysdykcyjnej,
czy jeszcze do działalności administracyjnej sądu (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski,
Komentarz do Prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa
2002). Odwołując się do wcześniej wskazanego podziału na nadzór judykacyjny i nadzór
administracyjny, który jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w powoływanym wyroku o sygn. K
40/07, jest wyraźny, należy stwierdzić, że poszczególne czynności można kwalifikować do
jednego z tych nadzorów. Zamieszczenie regulacji o działalności sądów bezpośrednio związanej z
wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości w jednostce redakcyjnej, jaką jest art. 9 u.s.p.,
świadczy o tym, że regulacja ta dotyczy tylko nadzoru administracyjnego. Można dokonać zatem
takiej wykładni art. 9 u.s.p., która zapewni jego zgodność z Konstytucją.
Prawo o ustroju sądów powszechnych w art. 8 wskazuje znaczenie pojęcia
„działalność administracyjna sądów”. Jest to działalność, która ma zapewnić sądom odpowiednie
warunki wykonywania ich zadań (o których mowa w art. 1 § 2 i 3 u.s.p.). Zadaniami tymi są
sprawowanie wymiaru sprawiedliwości w zakresie nienależącym do sądów administracyjnych, sądów
wojskowych oraz Sądu Najwyższego, a także wykonywanie zadań z zakresu ochrony prawnej,
powierzonych w drodze ustaw. Wykładnia systemowa art. 8 u.s.p. prowadzi do wniosku, że działalność
administracyjna sądów ma zapewnić im odpowiednie warunki sprawowania wymiaru sprawiedliwości w
zakresie nienależącym do sądów administracyjnych, sądów wojskowych oraz Sądu Najwyższego oraz
wykonywanie zadań z zakresu ochrony prawnej. Działalność administracyjna sądów należy do organów
sądów oraz do urzędników; czynności z zakresu działalności administracyjnej sądów należą także do
sędziów, jeżeli to wynika z przepisów prawa.
Według powyżej wskazanego rozumienia działalności administracyjnej sądów należy interpretować
również art. 9 u.s.p. W związku z tym działalność administracyjna sądów bezpośrednio związana z
wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości musi być interpretowana przez pryzmat tej definicji. Prowadzi
to do wniosku, że art. 9 u.s.p. jest normą pełną i można dokonać jego wykładni w zgodzie z
Konstytucją.
Czynności nadzorcze nad działalnością sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru
sprawiedliwości nie mogą wkraczać w sferę niezawisłości sędziowskiej. Samo niezręczne sformułowanie
tego przepisu nie przesądza o jego niekonstytucyjności. Dopiero gdy jego znaczenia nie da się
wyjaśnić, stosując wykładnię w zgodzie z Konstytucją, wówczas należy uznać jego niekonstytucyjność.
Zdaniem Trybunału, w niniejszej regulacji taka sytuacja nie zachodzi.
2.4. Regulacje dotyczące nadzoru nad działalnością administracyjną sądów w innych
państwach.
Krajowa Rada Sądownictwa, dążąc do wykazania niekonstytucyjności nadzoru sprawowanego przez
Ministra Sprawiedliwości, odwołuje się do rozwiązań przyjętych w tym względzie na Węgrzech.
Trybunał uważa za przydatne wskazanie, w jaki sposób kształtowane są relacje między władzą
sądowniczą a innymi władzami w wypadku dokonywania nadzoru nad działalnością administracyjną
sądów w innych państwach. Celem tej analizy jest ewentualne ustalenie standardów regulowania
kwestii przenikania
36
się władzy sądowniczej z innymi segmentami władzy. Ich ustalenie może dla Trybunału stanowić
istotny, choć pomocniczy, argument w sprawie.
Przywoływanie przez Trybunał Konstytucyjny obcego prawa wewnętrznego, a także orzecznictwa z
zakresu prawa międzynarodowego publicznego – które wynika z faktu zbliżania się do siebie
współczesnych systemów prawnych – musi być poprzedzone zastrzeżeniem, iż wymaga ono spełnienia
określonych warunków takiej analizy oraz zachowania świadomości różnego kontekstu przepisów.
Trybunał już wcześniej zwracał uwagę na warunki, w których można w szczególności sięgnąć do
pozajęzykowych metod wykładni prawa (por. wyrok TK z 28 czerwca 2000 r., sygn. K. 25/99, OTK ZU nr
5/2000, poz. 141). Metody te pełnią niejako subsydiarną rolę wobec wykładni językowo-logicznej,
aczkolwiek nawet w wypadku stwierdzenia jednoznaczności tekstu za pomocą tej metody interpretator
może niekiedy „wyjść” poza ustalone znaczenie językowe. Konieczne jest jednak silne uzasadnienie
aksjologiczne, odwołujące się przede wszystkim do wartości konstytucyjnych.
Należy zauważyć, że w wypadku odwołania się przez Trybunał do obcego prawa wewnętrznego niezbędne
jest ustalenie adekwatności skorzystania z obcych wzorów dla wykładni prawa polskiego. W
szczególności wypada zachować szczególną ostrożność w
„wyborze” systemu prawnego, do którego następuje odwołanie (por. wyrok TK z 3 lipca
2008 r., sygn. K 38/07, OTK ZU nr 6/A/2008, poz. 102).
Dokonując wyboru obcych systemów prawnych, Trybunał kierował się kryterium podobieństwa
(„bliskości”) tych systemów do polskiej kultury prawnej. Analiza obejmuje zasadniczo te systemy
prawne, które wywarły istotny wpływ na kształtowanie się współczesnego polskiego prawa, a także
systemów prawnych innych demokracji. Z kolei uwzględnienie Węgier związane jest przede wszystkim z
przywołaniem tego przykładu przez wnioskodawcę.
2.4.1. W Austrii zasady sprawowania nadzoru służbowego nad wymiarem sprawiedliwości reguluje ustawa
o ustroju sądów, tzw. GOG (Gerichtsorganisationsgesetz z 27 listopada 1896 r., RGB1. nr 217/1896).
Najwyższym organem nadzorującym jest Minister Sprawiedliwości, sprawujący pośredni nadzór nad
wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości przez wszystkie sądy. W jego gestii leży również bezpośredni
nadzór nad wyższymi sądami krajowymi (Oberlandesgericht). Te ostatnie sprawują z kolei nadzór
służbowy nad trybunałami pierwszej instancji (Gerichtshofe erster Instanz), które nadzorują
funkcjonowanie sądów okręgowych (Bezirksgericht), zgodnie z § 74 GOG.
Trybunał Najwyższy i Kasacyjny ma ponadto kompetencję do wskazywania nieprawidłowości w
działalności trybunałów pierwszej i drugiej instancji (§ 77 GOG). Pełni on również rolę sądu
dyscyplinarnego dla sędziów. GOG przewiduje wprost obowiązek trybunałów pierwszej i drugiej
instancji, oraz ich przewodniczących, do wykonywania poleceń służbowych wydawanych przez Ministra
Sprawiedliwości. Obowiązek ten dotyczy w szczególności przeprowadzania periodycznych kontroli
funkcjonowania podległych im sądów (§ 75 ust. 1 GOG). Zgodnie z § 76 GOG w pojęciu nadzoru mieszczą
się takie działania, jak: 1) czuwanie nad prawidłowym wykonywaniem swoich zadań, 2) kontrola
wykonywania swoich obowiązków przez sądy i prokuraturę, 3) usuwanie stwierdzonych nieprawidłowości,
4) zawiadomienie o nieprawidłowościach właściwy sąd wyższej instancji, sprawujący nadzór, 5)
żądanie wyjaśnień na temat czynności służbowych.
GOG nakłada na wszystkie organy sprawujące administrację wymiaru sprawiedliwości obowiązek
strzeżenia, by w wyniku tej działalności nie doszło do naruszenia niezawisłości sędziowskiej (§ 73
ust. 2 GOG).
2.4.2. Ustawa Zasadnicza Niemiec z 23 maja 1949 r. w art. 97 ust. 1 stanowi o niezawisłości
przedmiotowej sędziego oraz o jego podległości wyłącznie przepisom prawa.
37
Regulacja ta jest powtórzona w dwóch ustawach, z których pierwsza odnosi się do sędziów
sprawujących wymiar sprawiedliwości (tzw. niemiecka ustawa sędziowska – Deutsches Richtergesetz z 1
kwietnia 1972 r., BGB1. I S. 713; dalej: DRiG), a druga dotyczy funkcjonowania i struktury systemu
sądownictwa (tzw. ustawa o ustroju sądów – Gerichtsverfassungsgesetz z 9 maja 1975 r., BGB1. I S.
1077; dalej: GVG).
Sędzia co do zasady nie może łączyć wykonywania zadań z zakresu władzy sądowniczej z zadaniami
należącymi do władzy wykonawczej lub ustawodawczej (§ 4 ust.
2 DRiG). Wyjątkiem jest m.in. uprawnienie sędziów do wykonywania zadań administracyjnych wymiaru
sprawiedliwości (§ 4 ust. 2 DRiG). W zakresie, w jakim sędzia wykonuje zadania na podstawie
tego przepisu, podlega nadzorowi służbowemu oraz musi się stosować do zarządzeń wydawanych przez
przełożonych (zob. H. J. Papier, Richterliche Unabhängigkeit und Dienstaufsicht, NJW 1990 r., z. 1,
s. 9). Do zadań z zakresu administracji wymiaru sprawiedliwości należą kwestie związane z
wykonywaniem budżetu i wydatkami sądów, jak również sprawy stosunku służbowego sędziów (zob. H. J.
Papier, Die richterliche Unabhängigkeit und ihre Schranken, NJW 2001 r., z. 15, s. 1090).
Administracja sądów (Gerichtsverwaltung lub Verwaltung der Gerichte) obejmuje działania z zakresu
administracji wymiarem sprawiedliwości wewnątrz struktury danej instytucji. Jest to ogół zadań
związanych z zapewnieniem materialnych i personalnych środków do działań danego sądu, z zakresu
orzecznictwa i administrowania wymiarem sprawiedliwości (por. F. Wittreck, Die Verwaltung der
dritten Gewalt, Tübingen 2006, s.
16). W ramach administracji sądów wyróżnia się cztery zasadnicze sfery działalności:
personalną, infrastrukturalną, proceduralną i budżetową (por. tamże, s. 681).
Sfera personalna obejmuje zapewnienie odpowiednich zasobów osobowych dla funkcjonowania sądów. Jest
ona także związana z prowadzeniem spraw kadrowych (zatrudnienie, awanse, oceny służbowe, nadzór
służbowy i nadzór dyscyplinarny). Zadania z zakresu infrastruktury sądów obejmują zapewnienie
środków materialnych niezbędnych do funkcjonowania sądów (np. budowa i eksploatacja budynków
sądowych, utrzymywanie samochodów służbowych, wyposażenie sądów w sprzęt i materiały biurowe,
zaopatrzenie bibliotek). Sfera proceduralna administracji sądów obejmuje działania mające zapewnić
sprawny, nieprzerwany i terminowy bieg czynności wykonywanych przez sądy i sędziów. W pojęciu
administracji sądów mieszczą się też zadania związane z zarządzaniem finansami oraz
dyscypliną budżetową sądów.
Ustawa sędziowska reguluje nadzór służbowy nad działalnością sądów oraz poszczególnych sędziów.
Paragraf 26 DRiG, wprowadza w ustępie pierwszym ogólną zasadę, że sprawowanie nadzoru służbowego
nad sędzią jest dopuszczalne jedynie w zakresie, w jakim nie wpływa to na jego
niezawisłość. W zakresie pojęcia nadzór służbowy mieszczą się w szczególności uprawnienia
zwracania sędziemu uwagi na
„nieprawidłowy sposób wykonywania swoich czynności służbowych” oraz upominanie sędziego, aby
„wykonywał swoje czynności służbowe bez zwłoki”.
DRiG gwarantuje sędziemu prawo odwoływania się do specjalnego sądu, tzw. sądu dyscyplinarnego
(Dienstgericht), w sytuacji gdy nabierze przekonania, że środek podjęty w ramach nadzoru służbowego
narusza jego prawa. Federalny Sąd Dyscyplinarny (Dienstgericht des Bundes), którym jest senat
działający przy Federalnym Trybunale Najwyższym, rozstrzyga ostatecznie m.in. w sprawach
dyscyplinarnych (§ 62 ust. 1 pkt 1
DRiG) oraz w sprawie skargi sędziego na środek podjęty w ramach nadzoru służbowego (§
62 ust. 1 pkt 4 lit. e DRiG).
Nadzór służbowy nad działalnością sądów na szczeblu federalnym sprawuje Minister Sprawiedliwości.
Jest on uprawniony do zwracania poszczególnym sądom uwagi na nieprawidłowości w rozdzielaniu spraw,
skutkujące zablokowaniem lub opóźnieniem w ich rozpatrywaniu. Na szczeblu sądownictwa krajowego
funkcję nadzoru pełni odpowiedni
38
organ krajów związkowych, odpowiedzialny za administrację wymiaru sprawiedliwości. W wypadku
sądów najniższego szczebla, tzw. sądów urzędowych (Amtsgericht), czynności nadzoru
służbowego muszą zostać przekazane albo jednemu z sędziów tej instytucji albo Prezesowi Sądu
Krajowego (Landgericht), znajdującego się hierarchicznie wyżej (§ 22 ust. 3 GVG). Ustawa GVG
wyraźnie wyklucza możliwość powierzania nadzoru nad sędziami organom prokuratury (§ 151 GVG).
Wypadki nadmiernej ingerencji organów sprawujących nadzór nad pracą sędziów, za pomocą czynności
nadzoru służbowego, miały miejsce w związku z próbami wpłynięcia na przyśpieszenie rozpatrywania
spraw przez sędziów (dotyczyły znaczącej zwłoki sędziego w rozpatrzeniu konkretnych spraw). W
tej kwestii Federalny Sąd Dyscyplinarny konsekwentnie stoi na stanowisku, że prawo sędziego do
decydowania o tym, w jakiej kolejności będzie rozpatrywał przydzielone mu sprawy, należy do
tzw. „obszaru rdzennego” (Kernbereich) działalności sędziowskiej (podobnie jak treść
rozstrzygnięcia sędziowskiego). Wskazówki podmiotu nadzorującego mogą dotyczyć jedynie
tzw.
„obszaru zewnętrznego” działalności sędziego (zob. S. Haberland, Problemfelder für die richterliche
Unabhangigkeit, DRiZ 2002, s. 301).
W świetle orzecznictwa Federalnego Trybunału Najwyższego, pojęcie czynności nadzoru służbowego jest
interpretowane szeroko. Może ono obejmować również nieformalne działania podejmowane przez podmiot
sprawujący nadzór. Elementem niezbędnym takich czynności zawsze musi być jednak konkretne
odniesienie do sposobu wykonywania obowiązków przez sędziego (zob. tamże, s. 301).
W doktrynie podkreśla się, że między działalnością orzeczniczą (wyłączoną spod nadzoru
administracyjnego) a administracją sądów istnieją zadania natury administracyjnej wykonywane przez
sędziów. Są one określane jako „zarządzanie przez sądy” (por. F. Wittreck, op.cit., s. 9-10). W
pojęciu tym mieści się ustalanie porządku rozpatrywania spraw przez prezydium sądów, zasiadanie
sędziów w komisjach wybierających ławników lub kandydatów na sędziów dożywotnich, zarządzanie
publikacji orzeczeń sądowych, wyznaczanie syndyka, pełnienie funkcji reprezentacyjnych przez
prezesów sądów. Orzecznictwo zmierza w kierunku kwalifikowania takich czynności jako działań
przygotowawczych do właściwego orzekania. Niekiedy działaniom tym przyznawany jest status
uzasadniający ich wyłączenie spod nadzoru. Mimo że działania te zostają powierzone
sędziom, powinny być objęte nadzorem jako zadania z zakresu administracyjnej władzy
wykonawczej, niemieszczące się w obszarze oddziaływania konstytucyjnej niezawisłości sędziowskiej
(por. F. Wittreck, op.cit., s. 11).
2.4.3. Konstytucja Francji (tytuł VIII „O władzy sądowniczej”) w art. 64 i art. 65 czyni prezydenta
gwarantem niezależności władzy sądowniczej. Organem pomocniczym w tej materii jest Najwyższa Rada
Sądownictwa (dalej: CSM). Radzie przewodniczy prezydent (zastępcą z mocy prawa jest minister
sprawiedliwości).
CSM może upoważniać swoich członków do przeprowadzenia „wywiadu” (mission d”Information) w Sądzie
Kasacyjnym (Cour de cassation), sądach apelacyjnych i trybunałach wielkiej instancji (tribunals
de grande instance). CSM wydaje opinię w sprawie wniosku skierowanego przez ministra
sprawiedliwości do prezydenta o zawieszenie, przeniesienie w stan gotowości lub do wojska sędziego
lub prokuratora (art.
72 loi organique relative au statut de la magistrature, ordonnance n° 58-1270 portant loi organique
relative au statut de la magistrature du 22 decembre 1958).
Zgodnie z loi organique relative au statut de la magistrature, określone kompetencje nadzoru ma też
minister sprawiedliwości. Są to następujące kompetencje nadzorcze: 1) sprzeciw wobec zamierzonej
działalności prywatnej (activité privée) przez zawieszonego lub mającego być zawieszonym sędziego
lub prokuratora (art. 9-2), 2) decyzja o stałej (w indywidualnej sytuacji, gdy sam zainteresowany o
to wystąpi) lub
39
tymczasowej (gdy takie są potrzeby wymiaru sprawiedliwości) zmianie siedziby sędziego lub
prokuratora (art. 13), 3) decyzja o nadaniu tytułu aplikanta (auditeur de justice) osobom, które
złożyły egzamin konkursowy i uzyskały wystarczający wynik (art. 18), 4) coroczne określenie
(ordonnance annuelle) sądów, w których mają wykonywać swoje obowiązki osoby czasowo pełniące
funkcje sędziów lub prokuratorów (magistrats exerçant à titre temporaire) (art. 41-1), 5)
kierowanie wniosków do prezydenta o zawieszenie, przeniesienie w stan gotowości lub do
wojska sędziego lub prokuratora (art. 72).
Kodeks organizacji sądownictwa (Code de l’organisation judiciaire) upoważnia ministra
sprawiedliwości do określenia sądów pierwszej instancji (tribunaux de grande instance), właściwych
do rozpoznania danej kategorii spraw, jednocześnie wyznaczając minimalną liczbę takich sądów (art.
L 312-2). Minister sprawiedliwości może sporządzić raport o niefunkcjonowaniu danego sądu, co jest
podstawą do wydania dekretu likwidującego taki sąd (art. L 442-5).
W strukturze ministerstwa sprawiedliwości funkcjonuje Inspekcja Generalna Wymiaru Sprawiedliwości
(Inspection Générale des Services Judiciaires). Jednym z urzędników asystujących ministrowi w
wykonywaniu jego funkcji jest inspektor generalny wymiaru sprawiedliwości (art. 1, art. 8 décret nr
64-754 relatif à l’organisation du ministère de la justice du 25 juillet 1964). Inspektor wykonuje
czynności we wszystkich instytucjach i służbach podlegających ministrowi sprawiedliwości oraz
przedstawia ministrowi programy generalne inspekcji. Inspektor generalny kieruje także czynnościami
delegowanych przez ministra sprawiedliwości magistrats (sędziów i prokuratorów), którzy w ramach
delegacji wykonują misje inspekcji. Do obszarów podlegających kontroli Inspekcji Generalnej należą
m.in. administrowanie wymiarem sprawiedliwości, kontrola zarządzania, ocena realizacji założeń
polityki publicznej oraz jakość usług wymiaru sprawiedliwości. Inspektor generalny jest uprawniony
do prowadzenia postępowań wyjaśniających, weryfikujących i kontrolnych.
Administracja wymiarem sprawiedliwości obejmuje dwie podstawowe grupy funkcji: zarządzanie
administracyjne i zarządzanie judykacyjne. W pierwszej grupie znajdują się cztery domeny czynności:
budżetowe, zasobów ludzkich, informatyczne i nieruchomości. W grupie zarządzania judykacyjnego
znajdują się czynności kontrolne oraz nadzorcze, które wykonują częściowo prezesi sądów, a
częściowo administracja centralna, podległa ministrowi sprawiedliwości. W ramach czynności
kontrolnych prezesi sądów prowadzą i gromadzą statystyki oraz mogą dokonywać inspekcji podległych
sobie wydziałów i sądów niższego rzędu, zaś administracja centralna gromadzi i przetwarza
statystyki z całego kraju oraz dokonuje generalnej inspekcji wymiaru sprawiedliwości i kancelarii
sądowych. Z kolei w ramach czynności nadzorczych, prezesi sądów mają kompetencje do reorganizacji i
modyfikacji systemu organizacji pracy sędziów i urzędników sądowych, wyznaczania i odwoływania
posiedzeń, zwiększania liczby posiedzeń prowadzonych w składzie jednoosobowym, powiększania składu
osobowego, zapewnienia dodatkowych środków z budżetu czy prowadzenia informatyzacji. Natomiast w
kompetencjach administracji centralnej jest tworzenie nowych stanowisk dla sędziów, prokuratorów i
urzędników sądowych, określanie celów, na które mają być przeznaczone środki w budżecie (np.
modernizacja, informatyzacja).
2.4.4. Jak zauważa wnioskodawca, inny jest kształt nadzoru nad działalnością administracyjną sądów
na Węgrzech. Wynika on z ustanowienia Krajowej Rady Sądownictwa (na mocy noweli konstytucyjnej z
1997 r.). Zgodnie z § 50 ust. 4 Konstytucji Węgier, Rada zajmuje się administracją sądów. W
administrowaniu sądami biorą też udział sędziowskie organy samorządowe. Rada jest organem
niezależnym, który nie może być podporządkowany władzy wykonawczej. Ani Rada Ministrów, ani
Minister Sprawiedliwości nie mają kompetencji wobec sądownictwa. Sam Minister
40
Sprawiedliwości wchodzi jednak w skład Rady. Minister nie wykonuje czynności związanych z
administracją sądów, gdyż te są wykonywane przez KRS (por. W. Brodziński, System
konstytucyjny Węgier, Warszawa 2003, s. 64).
2.4.5. Przywołane rozwiązania, mimo różnych kontekstów ustrojowych, w jakich funkcjonują, wskazują,
że we współczesnych państwach demokratycznych władza sądownicza nie musi być odseparowana od
pozostałych władz systemu trójpodziału władzy w sposób absolutny.
Spośród podanych wyżej przykładów jedynie na Węgrzech działa taki mechanizm wykonywania nadzoru nad
działalnością administracyjną sądów, który wyklucza zaangażowanie organów władzy wykonawczej
(aczkolwiek i w tym wypadku minister sprawiedliwości jest członkiem KRS). Rozwiązania występujące w
Niemczech i w Austrii pokazują, że przy spełnieniu warunków określonych konstytucyjnie i ustawowo,
możliwe jest funkcjonowanie nadzoru nad działalnością administracyjną sądów przez organy należące
do władzy wykonawczej. Ingerencja w działalność sądów nie może dotyczyć jedynie tej sfery, w której
sędziowie są niezawiśli.
Jeszcze inaczej jest usytuowany nadzór administracyjny sprawowany przez ministra
sprawiedliwości we Francji. Wydaje się, że nie naruszając zasady niezawisłości sędziowskiej, może
on jednak sięgać dalej w funkcjonowanie sądownictwa, niż ma to miejsce w Austrii i Niemiec.
2.5. Ocena zgodności art. 9 u.s.p. z zasadą określoności przepisów prawa.
2.5.1. Istota zarzutu wnioskodawcy.
Wnioskodawca twierdzi, że treść art. 9 u.s.p. nie jest jednoznaczna. Wątpliwości Rady dotyczą w
szczególności rozumienia pojęcia nadzoru, które w doktrynie nie ma jednolitej definicji. Użycie
przez ustawodawcę sformułowania „zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów
bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości”, zdaniem wnioskodawcy, powoduje
zacieranie granic między sferą administracyjną i jurysdykcyjną w funkcjonowaniu sądownictwa.
KRS uważa, że w kwestionowanym przepisie powstaje „luka znaczeniowa”, gdyż niejednoznaczne pojęcie
jest użyte w niejednoznacznym kontekście. Taką lukę ma wypełnić Minister Sprawiedliwości w
drodze rozporządzenia. Organ władzy wykonawczej uzyskuje możliwość sprawowania władzy arbitralnej i
dyskrecjonalnej wobec działalności administracyjnej sądów.
2.5.2. Rozumienie zasady określoności przepisów prawa.
2.5.2.1. Trybunał Konstytucyjny podkreślał wielokrotnie, że istotny brak precyzji przepisów
prawnych, powodujący ich niejasność, prowadzi często do braku określoności tych przepisów, ponieważ
nie można na ich gruncie skonstruować precyzyjnych norm prawnych. Niejasność przepisu w praktyce
oznacza niepewność sytuacji prawnej adresata normy. Jej ukształtowanie jest pozostawione organom
stosującym prawo (por. wyroki z 20 listopada 2002 r., sygn. K 41/02, OTK ZU nr 6/A/2002, poz. 83
oraz z 27 listopada 2007 r., sygn. SK 39/06, OTK ZU nr 10/A/2007, poz. 127).
Trybunał Konstytucyjny uważa, że nakaz określoności przepisów prawnych powinien być rozumiany jako
wymaganie formułowania przepisów tak, żeby zapewniały dostateczny stopień precyzji ustalenia
ich znaczenia i skutków prawnych, aby nie stanowiły one pułapki dla obywateli (zob. zwłaszcza
orzeczenia TK z: 19 czerwca 1992 r., sygn. U. 6/92, OTK w 1992 r., cz. I, poz. 13, s. 196-213; 1
marca 1994 r., sygn. U. 7/93, OTK w 1994 r., cz. I, poz. 5; 26 kwietnia 1995 r., sygn. K. 11/94,
OTK w 1995 r., cz. I, poz. 12, s. 128-138 oraz wyroki z: 24 lutego 2003 r., sygn. K 28/02, OTK ZU
nr 2/A/2003,
41
poz. 13 i 17 października 2000 r., sygn. SK 5/99, OTK ZU nr 7/2000, poz. 254; 28 czerwca
2005 r., sygn. SK 56/04, OTK ZU nr 6/A/2005, poz. 67).
W orzecznictwie Trybunału pojawia się pogląd, że choć zasada określoności nakazuje z ostrożnością
posługiwać się wszelkiego rodzaju wyrażeniami i zwrotami niedookreślonymi, nie da się nigdy
całkowicie wyeliminować takich wyrażeń i zwrotów z przepisów prawa obowiązującego (zob. uchwałę TK
z 6 listopada 1991 r., sygn. W 2/91, OTK w latach 1986-1995, t. III, s. 121 oraz wyroki z: 15
września 1999 r., sygn. K 11/99, OTK ZU nr 6/1999, poz. 116; 14 grudnia 1999 r., sygn. SK 14/98,
OTK ZU nr 7/1999, poz. 163 i 17 października 2000 r., sygn. SK 5/99). Posługiwanie się w prawie
pojęciami nieostrymi nie zawsze jest uchybieniem legislacyjnym. Często bowiem skonstruowanie
określonej normy prawnej za ich pomocą stanowi jedyne rozsądne wyjście. Na straży właściwego
zastosowania takiej normy stoją przede wszystkim normy procesowe, nakazujące wskazanie przesłanek
zastosowania w konkretnej sprawie normy prawnej skonstruowanej za pomocą tego rodzaju nieostrego
pojęcia (por. uchwała TK z 6 listopada
1991 r., sygn. W 2/91).
2.5.2.2. Dla stwierdzenia niezgodności z Konstytucją nie wystarcza tylko i wyłącznie abstrakcyjne
wskazanie, że tekst prawny jest niejasny. Nie w każdym wypadku nieprecyzyjne brzmienie lub
niejednoznaczna treść przepisu uzasadniają wyeliminowanie go z obrotu prawnego w wyniku orzeczenia
TK. Do wyjątków należą sytuacje, gdy dany przepis jest w takim stopniu wadliwy, że w żaden
sposób, posługując się różnymi metodami wykładni, nie można go interpretować w sposób racjonalny
i zgodny z Konstytucją. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego niejasność przepisu może uzasadniać
stwierdzenie jego niezgodności z Konstytucją, o ile jest tak daleko posunięta, że wynikających z
niej rozbieżności nie da się usunąć za pomocą zwyczajnych środków mających na celu wyeliminowanie
niejednolitości stosowania prawa. Pozbawienie mocy obowiązującej określonego przepisu z powodu jego
niejasności powinno być traktowane jako środek ostateczny, stosowany dopiero wtedy, gdy inne metody
usuwania skutków niejasności treści przepisu, w szczególności przez jego interpretację w
orzecznictwie sądowym, okażą się niewystarczające (zob. postanowienie TK z 27 kwietnia 2004 r.,
sygn. P 16/03, OTK ZU nr 4/A/2004, poz. 36 oraz wyroki z 16 grudnia 2003 r., sygn. SK 34/03, OTK ZU
nr 9/A/2003, poz. 102 i z 28 czerwca 2005 r., sygn. SK 56/04). W sposób szczególny zasada
określoności odnosi się do tych przepisów prawnych, które naruszają lub ograniczają prawa i
wolności obywatelskie.
2.5.2.3. W związku z zarzutem wnioskodawcy, Trybunał Konstytucyjny zauważa, że to na organach
stosujących prawo ciąży obowiązek identyfikacji jego treści z uwzględnieniem podstawowych zasad
prawa, ogólnosystemowych wartości i standardów chronionych konstytucyjnie. Niedookreśloność pojęć
nie oznacza niemożności określenia ich zakresu i znaczenia. Trybunał uważa, że brak dostatecznej
precyzji może być samoistną podstawą orzeczenia niekonstytucyjności przepisu tylko wtedy, gdy nie
można ustalić jego treści w drodze wykładni.
W niniejszej sprawie można dokonać wykładni art. 9 zdania drugiego u.s.p. w zgodzie z Konstytucją,
zakładając, że działalność sądów bezpośrednio związana z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości
mieści się w sferze nadzoru administracyjnego i nie dotyczy orzekania. Nie można zatem uznać
niekonstytucyjności kwestionowanej regulacji ze względu na nieokreśloność przepisów prawnych.
2.6. Zwierzchni nadzór administracyjny nad wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości (podsumowanie).
Z przeprowadzonej przez Trybunał Konstytucyjny analizy wynika, że uwzględniając zasadę
podziału władzy i równowagi władzy (art. 10 Konstytucji),
42
powołaną przez wnioskodawcę jako jeden z wzorców kontroli art. 9 u.s.p., nie można stwierdzić, aby
działalność administracyjna sądów nie mogła znajdować się pod zwierzchnim nadzorem Ministra
Sprawiedliwości. Warunkiem zgodnego z tą zasadą nadzoru administracyjnego jest wszakże to, aby
czynności wykonywane w jego ramach nie wkraczały w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli.
Takie gwarancje są zachowane, jeśli weźmie się pod uwagę, że czynności Ministra Sprawiedliwości
związane z wykonywaniem nadzoru nad administracją sądową określone są w u.s.p.
Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że kontrola toku postępowania w konkretnej sprawie przez Ministra
Sprawiedliwości nie oddziałuje na niezawisłość sędziowską. Pozwala ona jedynie ministrowi na
uzyskanie stałych informacji o przebiegu sprawy (nie ingeruje w swobodę sędziego w zakresie
jurysdykcji). Również działalność administracyjna sądów bezpośrednio związana z wykonywaniem
wymiaru sprawiedliwości nie należy do sfery chronionej niezawisłością sędziów.
Kompetencje z zakresu nadzoru nad działalnością administracyjną sądów, jakie wynikają z art.
38 u.s.p., wyraźnie dotyczą kwestii, które nie są związane ze sprawowaniem
wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym jest możliwe, aby czynności te były powierzone podmiotom
spoza władzy sądowniczej. Należy zauważyć, że wiele z tych czynności jest wykonywanych przez
sędziów. Mimo że w zakresie administracji sądowej podlegają oni Ministrowi Sprawiedliwości,
nie zostają przez to wyłączeni z władzy sądowniczej.
Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że podstawowym kryterium ustalenia granic wymiaru
sprawiedliwości, musi być rozgraniczenie dziedziny, w której sędziowie są niezawiśli, oraz sfery
administracji wymiaru sprawiedliwości. W tej konfiguracji nakładają się na siebie dwie struktury:
struktura sądów jako organów jurysdykcyjnych oraz struktura administracyjna, która tworzy
hierarchicznie zorganizowaną administrację sądową. W niektórych wypadkach sfery te mogą pozostawać
w konflikcie. Na mocy decyzji ustawodawcy, administracja wymiaru sprawiedliwości, w polskich
warunkach ustrojowych, należy do przedstawiciela władzy wykonawczej (Ministra Sprawiedliwości),
który jest właściwy – uwzględniając zasadę niezawisłości sędziowskiej – w sprawach sądownictwa w
zakresie spraw niezastrzeżonych odrębnymi przepisami do kompetencji innych organów państwowych.
Nadzór nad działalnością administracyjną wyraża się we wglądzie w funkcjonowanie sądów i sędziów.
Odbywa się on na kilku poziomach struktury sądownictwa. Najwyższym organem tego nadzoru jest
Minister Sprawiedliwości. Osoby powołane do kierowania sądami i nadzoru nad działalnością
administracyjną sądów mają prawo wglądu w określone czynności sądów, mogą żądać wyjaśnień oraz
usunięcia uchybień. Zadania z zakresu nadzoru są wykonywane przez prezesów sądów oraz przez osoby
wyznaczone do tego.
W związku z powyższym zaskarżony art. 9 u.s.p. nie narusza zasady podziału i równowagi władz, gdyż
ingerencja ministra w działalność sądów dotyczy jedynie administracji tych podmiotów, a zatem nie
wkracza w sferę niezawisłości sędziowskiej.
Trybunał Konstytucyjny jest świadom tego, że istnieją różne systemy relacji między władzą
sądowniczą a władzą wykonawczą w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Administrację wymiaru
sprawiedliwości może wykonywać władza wykonawcza. W niektórych państwach administrację wymiaru
sprawiedliwości realizuje władza sądownicza. Może być też tak, że administracja wymiaru
sprawiedliwości jest podzielona między władzę wykonawczą a sądowniczą. Przechodząc do polskich
warunków ustrojowych, Trybunał Konstytucyjny pragnie podkreślić, że nie może on przejmować
odpowiedzialności za ustawodawcę i poszukiwać najlepszego modelu nadzoru nad działalnością
administracyjną sądów. Wybór właściwego modelu nadzoru należy do
43
ustawodawcy, w takich ramach, jakie wyznacza mu ją ustrojodawca, stojąc na stanowisku, że w żadnym
wypadku nadzór taki nie może ingerować w niezależność sądu i niezawisłość sędziego.
Stwierdzenie wnioskodawcy, że obecne rozwiązanie konstytucyjne budzi wątpliwości natury ustrojowej,
znajduje się poza zakresem kognicji Trybunału Konstytucyjnego. Dyskusja o generalnym kształcie
nadzoru nad działalnością administracyjną sądów jest zadaniem ustrojodawcy oraz ustawodawcy i nie
powinna się toczyć w Trybunale.
3. Art. 176 ust. 2 Konstytucji. Problem określenia ustroju sądów powszechnych w ustawie.
Krajowa Rada Sądownictwa podniosła, że zagadnienie nadzoru władzy wykonawczej nad działalnością
administracyjną sądów nie zostało przez ustrojodawcę wymienione jako przedmiot uregulowania w
ustawie. Art. 176 ust. 2 Konstytucji zawiera natomiast delegację, zgodnie z którą „ustrój i
właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy”. Ustawowe umocowanie
zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości powinno być zakotwiczone w Konstytucji, gdyż nie
należy ono do ustroju sądów. Skoro tak nie jest, to zagadnienie nadzoru nie powinno być – w ocenie
wnioskodawcy – regulowane w u.s.p.
Trybunał Konstytucyjny nie zgadza się ze stanowiskiem wnioskodawcy, że włączenie do ustawy
określającej ustrój sądów powszechnych przepisów o nadzorze zwierzchnim ministra nad
działalnością administracyjną sądów jest niezgodne z powołanym wzorcem Konstytucji.
Zdaniem Trybunału formuła odesłania zastosowana w art. 176 ust. 2 jest szersza, niż ma to miejsce w
wypadku trybunałów (art. 197 i art. 201) i jest w nauce prawa prezentowana jako typowa dla
podsumowania konstytucyjnej regulacji dotyczącej poszczególnych organów lub kategorii organów
państwowych (nawiązująca do tradycyjnej zasady wyłączności ustawy). To znaczy, że na poziomie
ustawy muszą być określone wszystkie podstawowe elementy ustroju, właściwości i procedury sądowej.
Nie wyklucza to jednak odsyłania przez ustawodawcę spraw szczegółowych do regulacji w drodze
rozporządzenia (por. wyrok z 30 czerwca 2003 r., sygn. P 1/03, OTK ZU nr
6/A/2003, poz. 56). Redakcyjne ujęcie art. 176 ust. 2 Konstytucji nie daje podstaw do wyprowadzania
z niego zasady absolutnej wyłączności regulacji ustawowej. Omawiana regulacja nie należy wprawdzie
do ustroju sądów rozumianego wąsko, ale to nie znaczy, że kwestia ta nie może być uregulowana w
ustawie o ustroju sądów (por. L. Garlicki, komentarz do artykułu 176, [w:] Konstytucja
Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, Warszawa 2005, s. 10).
Z uwagi na pozycję Ministra Sprawiedliwości, który jest wymieniony w Konstytucji,
Trybunał nie dopatrzył się naruszenia art. 9 u.s.p. Kwestia nadzoru nad działalnością sądów była
również w przeszłości regulowana w aktach normatywnych dotyczących ustroju sądownictwa. Trybunał
przyjmuje, że zagadnienie to mieści się w sferze ustroju sądownictwa w znaczeniu szerokim.
Wskazanie podmiotów nadzoru umożliwia bowiem właściwe funkcjonowanie struktur sądowych.
4. Nieadekwatność art. 45 ust. 1 Konstytucji jako wzorca kontroli dotyczącego przepisu o nadzorze
nad administracją sądową.
Krajowa Rada Sądownictwa wskazała, że sąd ma być organem odrębnym i niezależnym od władzy
wykonawczej. Zwierzchni nadzór nad działalnością administracyjną sądów bezpośrednio związaną
z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości zmniejsza pewność odrębności i niezależności sądu od
władzy wykonawczej, co jest niezgodne z konstytucyjnym pojęciem sądu.
Zdaniem
44
wnioskodawcy, art. 9 u.s.p. umożliwia „niszczenie społecznego wyobrażenia o wymiarze
sprawiedliwości”, które odpowiadałoby konstytucyjnym wymaganiom dotyczącym bezstronności
(bezstronność obiektywna). Sprzyja to odrealnieniu prawa do sądu.
Zgodnie z art. 45 Konstytucji, którego znaczenie zostało rozwinięte w
orzecznictwie i w doktrynie, każdy ma prawo do jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej
zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Prawo to obejmuje: 1) prawo
dostępu do sądu; 2) prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, pozwalającej
na rzeczywiste dochodzenie praw; 3) prawo do uzyskania wyroku sądowego, 4) prawo do
odpowiedniego ukształtowania ustroju i pozycji organów rozpoznających sprawy (por. np. wyroki z: 9
czerwca 1998 r., sygn. K. 28/97, OTK ZU nr 4/1998, poz. 50; 10 lipca 2000 r., sygn. SK 12/99, OTK
ZU nr 5/2000, poz.
143; 24 października 2007 r., sygn. SK 7/06).
Trybunał zauważa, że z treści art. 9 u.s.p. nie wynika, że dotyczy on realizacji podmiotowego prawa
do sądu. Trudno zatem wykazać, na czym mogłoby polegać naruszenie przez ten przepis art. 45 ust. 1
Konstytucji. Sam argument wnioskodawcy, że art. 9 u.s.p. zawiera rozwiązanie, które może prowadzić
obywateli do pozbawienia prawa do sądu, zwłaszcza gdy interesy polityczne będą skłaniały Ministra
Sprawiedliwości do nadużywania uprawnień nadzorczych, jest niewystarczający. Nie uzasadnia on, w
jaki sposób czynności nadzorcze mogłyby wpływać na sferę, w ramach której sędziowie są niezawiśli.
W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 45 ust. 1
Konstytucji jest w niniejszej sprawie nieadekwatnym wzorcem kontroli. Art. 9 u.s.p. nie ingeruje w
prawo do sądu.
B. Szczególna kompetencja do wyznaczenia przez Ministra Sprawiedliwości prezesa sądu.
1. Nowa kompetencja Ministra Sprawiedliwości do wyznaczenia prezesa sądu. Kolejnym zarzutem
wnioskodawcy jest ustanowienie szczególnej kompetencji
Ministra Sprawiedliwości do wskazywania w określonym wypadku prezesa sądu. Chodzi o przepisy
wprowadzone ustawą z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych
oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz. 959; dalej: ustawa zmieniająca u.s.p. z 2007 r.).
Ustawodawca ustanowił w niej nieznaną dotychczasowej regulacji ustroju sądów powszechnych
kompetencję Ministra Sprawiedliwości do wyznaczenia sędziego pełniącego tymczasowo funkcję prezesa
danego sądu w sytuacji, gdy prezes sądu nie został w danym sądzie w ogóle powołany.
Wcześniejsze ustawy regulujące organizację i funkcjonowanie sądów takiej możliwości nie
przewidywały. Istniała jedynie możliwość zastępstwa prezesa sądu powołanego w danym sądzie w razie
niemożności sprawowania przez niego funkcji (zob.: art. 65 i art. 67 rozporządzenia Prezydenta z 6
lutego 1928 r.; w latach 1950-1985 znowelizowany art. 43 rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928
r.; art. 29-30 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych; Dz. U. z 1994
r. Nr 7, poz. 25, ze zm.; dalej: u.s.p. z 1985 r.).
Obecna ustawa z 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych początkowo wprowadzała jedynie
możliwość zastąpienia urzędującego prezesa sądu przez wiceprezesa, a w razie jego nieobecności –
przez wyznaczonego sędziego (art. 22 § 5 u.s.p.).
2. Praktyka.
Zgodnie z informacjami uzyskanymi od Ministra Sprawiedliwości w piśmie z 25 lipca 2008 r., po
wejściu w życie ustawy zmieniającej z 2007 r., Minister Sprawiedliwości
45
pięciokrotnie skorzystał z przyznanego mu na mocy art. 22 § 6 u.s.p. uprawnienia. Dwukrotnie
chodziło o wyznaczenie sędziów do pełnienia funkcji prezesów sądów do czasu powołania prezesa w
ustawowym trybie. W jednym wypadku okres ten wynosił 164 dni, w drugim trwał 101 dni (w momencie
wystąpienia z pismem Ministra Sprawiedliwości).
Minister Sprawiedliwości wyznaczył też trzech wiceprezesów sądów do pełnienia funkcji prezesów do
czasu powołania w danym sądzie prezesa zgodnie z ustawowym trybem. Okresy pełnienia funkcji prezesa
przez wyznaczonych prezesów wynosiły: 21 dni,
39 dni oraz 63 dni.
3. Ocena zgodności art. 22 § 6 u.s.p. z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji. Wnioskodawca
zakwestionował zgodność 22 § 6 u.s.p. z zasadą podziału i
równowagi władzy, a także z zasadą niezależności sądownictwa. W związku z tym
Trybunał Konstytucyjny zbada zgodność kwestionowanej regulacji z art. 10 ust. 1 i art.
173 Konstytucji.
Według zasady ogólnej, prezesa sądu powołuje Minister Sprawiedliwości spośród sędziów danego sądu
albo sądu bezpośrednio wyższego, po zasięgnięciu opinii zgromadzenia ogólnego sędziów danego sądu i
opinii prezesa przełożonego sądu (art. 23 §
1, art. 24 § 1, art. 25 § 1 u.s.p.). Minister przedstawia zgromadzeniu ogólnemu kandydata na
prezesa, w celu wydania opinii. Minister może powołać swojego kandydata w wypadku opinii pozytywnej
lub braku opinii zgromadzenia w ciągu 2 miesięcy. Jeżeli opinia zgromadzenia ogólnego danego sądu o
kandydacie jest negatywna, minister może go powołać jedynie po uzyskaniu pozytywnej opinii Krajowej
Rady Sądownictwa lub w wypadku niewydania w terminie miesięcznym jakiejkolwiek opinii przez KRS.
Natomiast wiceprezesa (lub wiceprezesów) danego sądu powołuje minister spośród sędziów danego sądu
albo sądu przełożonego, na wniosek prezesa danego sądu, po zasięgnięciu niewiążącej opinii kolegium
tego sądu (w wypadku sądu rejonowego – kolegium sądu okręgowego) oraz niewiążącej opinii prezesa
sądu przełożonego. Liczbę wiceprezesów danego sądu ustala minister na wniosek prezesa
danego sądu, po zasięgnięciu opinii prezesa sądu przełożonego. Jedynie liczbę wiceprezesów sądu
rejonowego ustala prezes przełożonego sądu okręgowego. Zgodnie z art. 27 § 1 u.s.p., minister może
odwołać prezesa i wiceprezesa sądu jedynie po zasięgnięciu opinii KRS. Negatywna opinia KRS jest
wiążąca jedynie w razie odwołania na podstawie przesłanki niemożności pogodzenia dalszego pełnienia
funkcji przez sędziego z dobrem wymiaru sprawiedliwości (art. 27 § 2 u.s.p.). Negatywna opinia KRS
nie jest wiążąca w wypadku odwołania prezesa lub wiceprezesa z uwagi na rażące niewywiązywanie się
z obowiązków służbowych.
Przedstawione uprawnienia Ministra Sprawiedliwości są rezultatem stopniowego i postępującego
rozszerzania jego kompetencji w zakresie wpływu na powoływanie i odwoływanie prezesów i
wiceprezesów sądów powszechnych. Różnie przy tym kształtowała się możliwość wpływu środowiska
sędziowskiego na obsadę konkretnych stanowisk. Trybunał Konstytucyjny, badając w różnych okresach
przepisy regulujące tę kwestię, podkreślił, że istnieje pewien konstytucyjny standard wyznaczający
maksymalny zakres wpływu ministra na obsadę stanowiska prezesa sądu (i wiceprezesa).
Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 9 listopada 1993 r. (sygn. K. 11/93), stwierdził niezgodność
z zasadą podziału władzy i niezależności sądów przepisów u.s.p. z
1985 r., które przyznawały ministrowi: 1) prawo powoływania i odwoływania prezesów sądów
apelacyjnych i wojewódzkich po zasięgnięciu niewiążącej opinii zgromadzenia ogólnego sędziów danego
sądu, która stawała się wiążąca dopiero, gdy zgromadzenie ogólne sędziów danego sądu wyraziło
sprzeciw wobec kandydata na prezesa większością
46
dwóch trzecich głosów, a także 2) prawo powoływania i odwoływania wiceprezesów sądów
apelacyjnych i wojewódzkich oraz prezesa i wiceprezesa sądu rejonowego z wyłączeniem
jakiegokolwiek, choćby niewiążącego, udziału samorządu sędziowskiego w procesie powoływania i
odwoływania tychże.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił jednak, że nie da się jednoznacznie oddzielić funkcji
orzeczniczej i administracyjnej pełnionych przez prezesów i wiceprezesów sądów. W strukturze
organizacyjnej sądu znajdują się bowiem takie stanowiska, które choć z natury mają charakter
administracyjny, są jednak powiązane z kompetencjami do działań wpływających na jurysdykcję.
Pozycja prezesa sądu w ramach samorządu sędziowskiego jest na tyle istotna, iż trudno byłoby
przyjąć, że sprawuje on wyłącznie czynności z zakresu administracji sądowej. W jego wypadku funkcje
administracyjne i jurysdykcyjne stykają się ze sobą.
Prezesi i wiceprezesi sądów to osoby, które wykonują zarówno zadania w ramach wymiaru
sprawiedliwości, jak i zajmują się administrowaniem sądami. Dualizm kompetencji prezesów i
wiceprezesów sądów sprawia, że powinno się stworzyć gwarancje, żeby osoby te mogły wykonywać swoje
kompetencje w zakresie administrowania w taki sposób, by ich działalność nie wpływała
na sferę orzecznictwa i niezależność sądownictwa.
Dlatego też w celu zagwarantowania niezależności sądów konieczne jest zapewnienie w ustawie
odpowiedniego udziału samorządu sędziowskiego podczas powoływania i odwoływania prezesów
sądów. Minister Sprawiedliwości, jako administrator wszystkich sądów, musi mieć także w tym
procesie udział. Jego głos nie może być jednak dominujący, inaczej naruszałoby to zasadę
niezależności sądu wyprowadzaną z zasady podziału władzy. Oddanie w tym wypadku kompetencji do
powoływania i odwoływania prezesa w ręce organu administracji dopuszcza nieograniczony
wpływ organu administracyjnego na czynności jurysdykcyjne przez obsadzanie stanowiska, z którym
wykonywanie tych czynności jest związane. Praktycznie przekazuje zatem dotychczasowe uprawnienia
samorządu sędziowskiego w ręce organu administracyjnego.
Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych wprowadziła istotne zmiany w procedurze powoływania
prezesów i wiceprezesów wszystkich sądów powszechnych, wyraźnie umacniając kompetencje Ministra
Sprawiedliwości w tym zakresie. W wyroku z
18 lutego 2004 r. (sygn. K 12/03), Trybunał Konstytucyjny oceniał zgodność z Konstytucją
nowych mechanizmów powoływania prezesów i wiceprezesów sądów apelacyjnych i okręgowych oraz
odwoływania prezesów i wiceprezesów wszystkich sądów powszechnych. Uznał wówczas zgodność z art. 10
i art. 173 Konstytucji przepisów art. 23 i art. 24 u.s.p. (utrata przez zgromadzenia
sędziowskie albo kolegia sądów prawa sprzeciwu w kwestii powołania prezesów i wiceprezesów
sądów i przeniesienie tego prawa w formie negatywnej opinii na Krajową Radę Sądownictwa), a także
art. 27 u.s.p. (odwołanie prezesa i wiceprezesa sądu w toku kadencji przez Ministra Sprawiedliwości
nawet wbrew negatywnej opinii KRS na podstawie dwóch przesłanek: rażącego niewywiązywania się z
obowiązków służbowych lub gdy dalsze pełnienie przez prezesa jego funkcji z innych powodów nie dało
się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości) w części, w jakiej upoważniał Ministra
Sprawiedliwości do odwołania prezesa i wiceprezesa sądu w toku kadencji w razie rażącego
niewywiazywania się z obowiązków służbowych.
Prezes i wiceprezes sądu zostali wyposażeni w kompetencje w sferze wykonywania zadań przez sądy
(np. ustalanie czynności sędziów i zasad przydziału im spraw). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego,
nieograniczony wpływ Ministra Sprawiedliwości na obsadę tych stanowisk lub na faktyczne wykonywanie
ich zadań przez osoby wyznaczone jedynie
47
przez organ władzy wykonawczej może powodować nieuprawniony wpływ ministra, za pośrednictwem tak
wyznaczonego sędziego na prezesa, na działalność orzeczniczą. Aby zagwarantować niezależność sądów,
konieczne jest zapewnienie w ustawie odpowiedniego udziału samorządu sędziowskiego podczas
powoływania prezesa, choćby w formie możliwości wydania przez odpowiedni organ władzy sądowniczej
negatywnej opinii.
Trybunał Konstytucyjny pragnie podkreślić, że pełnienie funkcji prezesa przez powołanego w danym
sądzie wiceprezesa do czasu powołania nowego prezesa nosi znamiona sytuacji szczególnej,
stanowiąc swego rodzaju procedurę awaryjną, zapewniającą sprawne kontynuowanie funkcjonowania
sądu, mimo chwilowego niepowołania odpowiedniej osoby w odpowiednim trybie na stanowisko prezesa
sądu. Tego charakteru tymczasowości rozwiązania nie da się jednak odczytać z brzmienia art. 22
§ 6 u.s.p. W szczególności ustawodawca nie wprowadził żadnego terminu dla Ministra Sprawiedliwości,
ograniczającego w czasie możliwość korzystania z tego szczególnego trybu postępowania. Ponadto
wątpliwości budzi także kompetencja ministra do wyznaczenia sędziego danego sądu lub
sądu przełożonego do pełnienia funkcji prezesa w sytuacji, gdy w danym sądzie także wiceprezes nie
został powołany. Wprawdzie sprawowanie funkcji prezesa przez osobę powołaną w drodze wyłącznej
decyzji ministra bez jakiegokolwiek, nawet minimalnego, wpływu samorządu sędziowskiego w takim
wypadku zostało ograniczone do maksymalnego okresu 6 miesięcy, jest to jednak okres wystarczająco
długi dla funkcjonowania sądu. Przepis umożliwia także wykładnię idącą w tym kierunku, że 6
miesięcy przewidziane jest dla konkretnej osoby sprawującej obowiązki prezesa, nie dotyczy zaś
maksymalnego okresu niepowołania prezesa w danym sądzie. Nie jest zatem wykluczone kolejne
powoływanie osób pełniących obowiązki prezesa, z których każda może je wykonywać maksymalnie przez
6 miesięcy.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, zamiar ustawodawcy stworzenia procedury awaryjnej, pozwalającej
ministrowi na szybką i uzasadnioną reakcję na problemy funkcjonowania administracji sądowej, by
zwiększyć sprawność działania sądownictwa, nie został zrealizowany przez to, że w zaskarżonym
przepisie brakuje gwarancji tymczasowości sprawowania funkcji prezesa przez sędziego wyznaczonego
przez ministra. Zaskarżony art.
22 § 6 u.s.p. stwarza natomiast możliwość długotrwałego i niekontrolowanego korzystania z
przyznanej kompetencji, co może prowadzić do sztucznego nieobsadzenia przez Ministra
Sprawiedliwości funkcji prezesa i wiceprezesa w danym sądzie.
Z powyższych względów Trybunał Konstytucyjny uznaje, że niezbędne jest zagwarantowanie odpowiednich
limitów czasowych dopuszczalnego korzystania przez Ministra Sprawiedliwości ze wspomnianej
instytucji. Dlatego Trybunał uważa, że należy się zgodzić z zarzutami wnioskodawcy, iż
przepis umożliwiający powoływanie
„tymczasowego prezesa” sądu może prowadzić do długotrwałego ignorowania przez ministra właściwej
procedury powołania prezesa ze wszystkimi związanymi z nią gwarancjami (odwlekania decyzji o
uruchomieniu właściwej procedury w sprawie powołania prezesa sądu w ustawowym trybie). Może to
powodować destabilizację pracy sądu, stwarzać poczucie niepewności i dominującej zależności od
decyzji i poleceń organu władzy wykonawczej – Ministra Sprawiedliwości, który i tak ma wzmocnioną
pozycję w zakresie powoływania i odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, kompetencja Ministra Sprawiedliwości wprowadzona ustawą
zmieniającą u.s.p. z 2007 r. stanowi dodatkową procedurę, która umożliwia obejście przepisów o
powoływaniu prezesów sądów, w których zagwarantowano konstytucyjne standardy minimalnego wpływu
samorządu i środowiska sędziowskiego na wybór osoby pełniącej zadania prezesa sądu wymienione w
ustawie.
48
4. Ocena zgodności art. 22 § 6 u.s.p. z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny pragnie przypomnieć, że obowiązek zapewnienia każdemu prowadzenia i
rozpoznania jego sprawy przez sąd wykazujący kwalifikacje określone w art. 45 ust. 1 Konstytucji
spoczywa na prawodawcy. To on, przez odpowiednie ukształtowanie struktury sądów, określenie
właściwości i trybu postępowania przed nimi (art. 176 ust. 2 Konstytucji), jak również adekwatne do
tych wymogów wskazanie przesłanek o charakterze personalnym, legitymujących sędziów do
rozpoznawania spraw (art. 178, art. 180 i art. 181 Konstytucji), zagwarantować winien spełnienie od
strony organizacyjno-proceduralnej przymiotów, o których mowa w art. 45 ust. 1 Konstytucji (zob.
wyrok z 11 grudnia 2002 r., sygn. SK 27/01, OTK ZU nr 7/A/2002, poz. 93).
Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że powoływanie prezesów i wiceprezesów dotyczy sfery
administrowania sądami i nie wkracza w problem sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Kwestionowana
regulacja nie odnosi się więc bezpośrednio do prawa podmiotowego, jakim jest prawo do sądu. Zdaniem
Trybunału powołany wzorzec kontroli z art. 45 ust. 1 Konstytucji jest w tym wypadku nieadekwatny.
Pełnienie funkcji prezesa czy wiceprezesa sądu dotyczy czynności administracyjnych i nie ma związku
z rozstrzyganiem indywidualnych spraw przez sędziego.
C. Uchylanie zarządzeń administracyjnych przez Ministra Sprawiedliwości.
1. Uchylanie zarządzeń administracyjnych. Analiza regulacji prawnej.
Krajowa Rada Sądownictwa zaskarżyła art. 37 § 2, 3 i 4 u.s.p., w części dotyczącej uprawnień
Ministra Sprawiedliwości.
1.1. Na podstawie art. 37 § 2 u.s.p. Minister Sprawiedliwości oraz prezesi sądów uchylają
zarządzenia administracyjne niezgodne z prawem. Podmioty te mogą uchylać zarządzenia
administracyjne naruszające sprawność postępowania sądowego lub z innych powodów niecelowe.
Ponadto zgodnie z art. 37 § 4 u.s.p., w wypadku stwierdzenia uchybienia w zakresie
sprawności postępowania sądowego, Minister Sprawiedliwości oraz prezesi sądów mogą zwrócić na
piśmie uwagę i żądać usunięcia skutków tego uchybienia. Sędzia, którego dotyczy taka uwaga, może w
terminie siedmiu dni złożyć pisemne zastrzeżenie do organu, który zwrócił uwagę, co nie zwalnia go
od obowiązku usunięcia skutków uchybienia. Gdy zastrzeżenie zostanie złożone, minister albo prezes
sądu uchyla uwagę albo przekazuje sprawę do rozpoznania sądowi dyscyplinarnemu. Dokumenty związane
ze stwierdzeniem uchybienia i zwróceniem uwagi dołącza się do akt osobowych sędziego. Po upływie
pięciu lat od zwrócenia uwagi, na wniosek sędziego, Minister Sprawiedliwości lub prezes właściwego
sądu zarządza usunięcie z akt osobowych sędziego odpisu pisma dotyczącego zwrócenia uwagi, jeżeli w
tym okresie nie stwierdzono kolejnego uchybienia w zakresie sprawności postępowania sądowego,
skutkującego zwróceniem uwagi lub nie wytknięto uchybienia w trybie art. 40 § 1 u.s.p.
Minister Sprawiedliwości może też zwrócić prezesowi lub wiceprezesowi sądu uwagę na piśmie,
jeżeli stwierdzi uchybienia w zakresie kierowania sądem albo sprawowania przez prezesa
przysługującego mu nadzoru nad działalnością administracyjną sądów.
Powyższe uprawnienia przysługują także prezesowi sądu apelacyjnego wobec prezesów lub wiceprezesów
sądów okręgowych i rejonowych, działających w obszarze apelacji, a prezesowi sądu okręgowego wobec
prezesów lub wiceprezesów sądów rejonowych, działających w okręgu sądowym. O zwróceniu uwagi
prezesi właściwych sądów zawiadamiają Ministra Sprawiedliwości. Prezes sądu przełożonego
niezwłocznie zawiadamia prezesa właściwego sądu o stwierdzonych uchybieniach w działaniu
tego
49
sądu. W razie stwierdzenia istotnych uchybień w działaniu sądu, prezes tego sądu niezwłocznie
zawiadamia o stwierdzonych uchybieniach prezesa sądu przełożonego, a prezes sądu apelacyjnego –
Ministra Sprawiedliwości; właściwy prezes informuje równocześnie o działaniach podjętych w celu
usunięcia tych uchybień.
1.2. W związku ze skarżoną regulacją, na gruncie stanowiska wnioskodawcy, pojawiły się dwa problemy
wymagające odrębnej analizy. Pierwszy dotyczy uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do uchylania
zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem (art. 37 § 2). Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa
treść kwestionowanego przepisu wskazuje, że mimo usytuowania w art. 37 u.s.p. nie stanowi on
rozwinięcia § 1 określającego nadzorcze uprawnienia prezesów sądów okręgowych i
apelacyjnych. Dotyczy natomiast zarządzeń wydawanych w ramach działalności administracyjnej sądów
(art. 8 § 1 u.s.p.) przez organy sądów, urzędników, a także sędziów (art. 8 § 2 u.s.p.).
Rada uważa, że taka dwoistość uprawnień zaciera różnicę pomiędzy wykonywaniem zwierzchniego
jedynie nadzoru przez Ministra Sprawiedliwości (art. 9 u.s.p.) a wykonywaniem nadzoru
bezpośredniego przez organy sądów. Przyznanie Ministrowi prawa uchylania zarządzeń naruszających
sprawność postępowania sądowego lub z innych przyczyn niecelowych może rodzić wątpliwość co do
zgodności z zasadą podziału i równowagi władzy (art. 10 Konstytucji) oraz naruszać
niezależność sądownictwa (art. 173 Konstytucji).
1.3. Trybunał pragnie przypomnieć, że kompetencja do uchylania zarządzeń administracyjnych
niezgodnych z prawem przez Ministra Sprawiedliwości była uregulowana już we wcześniej obwiązujących
aktach dotyczących ustroju sądownictwa powszechnego (zob. art. 77 rozporządzenia Prezydenta z 6
lutego 1928 r.; następnie tekst jednolity z 1964 r. rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928 r.,
Dz. U. z 1964 r. Nr 6, poz. 40; art. 32 u.s.p. z 1985 r.).
Trybunał Konstytucyjny zauważa, że regulacja dotycząca uchylania zarządzeń administracyjnych przez
Ministra Sprawiedliwości od okresu obowiązywania prawa o ustroju sądów powszechnych z 1928 r. ma
utrwalone znaczenie w polskim prawodawstwie i jest rozumiana jako środek nadzorczy. Nie narusza
zasady podziału i równowagi władzy. Nie ingeruje też w niezawisłość sędziów.
2. Uchylanie przez Ministra Sprawiedliwości zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem,
naruszających sprawność postępowania lub niecelowych z innych przyczyn.
Trybunał Konstytucyjny, wbrew stanowisku wnioskodawcy, zauważa, że uprawnienie przyznane Ministrowi
Sprawiedliwości, w zakresie możliwości uchylenia zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem
nie wkracza w sferę niezawisłości sędziowskiej. Uprawnienie to nie może dotyczyć decyzji
sędziowskich, wydawanych w toku postępowania sądowego, które przybierają charakter orzeczenia lub
zarządzenia podlegającego kontroli instancyjnej. Zamieszczenie tego przepisu w rozdziale 5 ustawy –
Prawo o ustroju sądów powszechnych pt. „Nadzór nad działalnością administracyjną sądów” wskazuje na
nadzorczy charakter tej regulacji. Uchylenie przez Ministra Sprawiedliwości zarządzeń niezgodnych z
prawem nie może na podstawie art. 39 u.s.p. wkraczać w sferę, w której sędziowie są niezawiśli.
Zatem zarządzenia, które ewentualnie byłyby uchylone, mogą mieć wyłącznie charakter
administracyjny, dotyczący funkcjonowania sądu. Nie odnoszą się zatem do rozstrzygnięć o
charakterze procesowym zapadających w toku postępowania.
50
Trybunał Konstytucyjny pragnie przypomnieć, że w sferze niezwiązanej z wykonywaniem wymiaru
sprawiedliwości dopuszczalna jest określona aktywność innych władz. Ma to związek ze strukturą
sądownictwa, która organizacyjnie podlega nadzorowi zwierzchniemu władzy wykonawczej.
Trybunał Konstytucyjny uważa, że w wypadku zarządzeń naruszających sprawność postępowania czy z
innych przyczyn niecelowych, również te formy wypowiedzi sądu mogą być uchylane przez Ministra
Sprawiedliwości jedynie wówczas, jeśli nie przyjmują form procesowych i nie podlegają kontroli w
toku instancji. Zabezpiecza to władzę sądowniczą przed arbitralnym wkraczaniem innych władz w sferę
jej działalności. Takie uprawnienie ministra nie narusza konstytucyjnej zasady podziału i równowagi
władzy.
3. Zwrócenie przez Ministra Sprawiedliwości uwagi w razie stwierdzenia uchybienia w
zakresie sprawności postępowania sądowego.
Wnioskodawca zarzuca art. 37 § 4 u.s.p., że może on stanowić narzędzie wywierania
nacisku na sędziego niespełniającego oczekiwań władzy wykonawczej, a tym samym godzić w jego
niezawisłość chronioną przez art. 178 ust. 1 Konstytucji. Mianowicie w wypadku stwierdzenia
uchybienia w zakresie sprawności postępowania sądowego, Minister Sprawiedliwości oraz prezesi sądów
mogą zwrócić na nie, na piśmie, uwagę i żądać usunięcia skutków tego uchybienia. Sędzia, którego
dotyczy taka uwaga, może w terminie siedmiu dni złożyć pisemne zastrzeżenie do organu, który
zwrócił uwagę. Złożenie zastrzeżenia nie zwalnia go jednak z obowiązku usunięcia skutków
uchybienia. Sprawa dotycząca zwrócenia sędziemu uwagi na uchybienia w zakresie postępowania
sądowego jest przekazywana do sądu dyscyplinarnego.
Charakter danej kompetencji Ministra Sprawiedliwości w tym zakresie jest złożony. Zwrócenie
uwagi przez Ministra Sprawiedliwości nie dotyczy merytorycznej strony rozpatrywania sprawy, a zatem
nie wkracza bezpośrednio w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Oprócz elementów nadzoru nad
działalnością administracyjną sądów zawiera element ustrojowy, administracyjny, a nawet
dyscyplinarny. Czynność ta wywołuje skutki w sferze stosunku służbowego, a także stosunku
pracy. Trybunał Konstytucyjny, dokonawszy analizy kwestionowanej regulacji, stwierdza, że
ustawodawca, nie przesądzając jednoznacznie charakteru czynności wynikającej z art. 37 §
4 u.s.p., ocenił ją jako zbliżoną do kary dyscyplinarnej. Przewidział dla niej między innymi termin
przedawnienia. Ponadto, w razie zwrócenia uwagi, przewidziana jest procedura odwoławcza, właściwa
dla postępowania dyscyplinarnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2005 r., sygn. akt I PK
195/2004, OSNP nr 1-2/2006, poz. 2).
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, nie można zgodzić się z argumentem Krajowej Rady Sądownictwa, że
art. 37 § 4 u.s.p., w wypadku Ministra Sprawiedliwości, może stanowić narzędzie wywierania nacisku
na sędziego niespełniającego oczekiwań władzy wykonawczej i tym samych godzić w niezawisłość
sędziowską. Wnioskodawca nie precyzuje, czego miałyby dotyczyć oczekiwania władzy wykonawczej
względem sędziego. Nie wyjaśnia również, w jaki sposób uchylenie zarządzenia administracyjnego
wpływającego na sprawność postępowania miałoby wpływać na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez
sędziego.
Trybunał Konstytucyjny wskazuje, że sędzia niegodzący się ze zwróconą mu uwagą ma prawo do
jej zakwestionowania, w rezultacie czego organ, który zwrócił uwagę, zgodnie z art. 37 § 4a u.s.p.,
może ją uchylić albo przekazać sądowi dyscyplinarnemu, rozstrzygającemu sprawę. To, że sędzia
będzie obowiązany do usunięcia skutków uchybienia sprawności postępowania, nie ma znaczenia dla
jego niezawisłości, bo nie odnosi się do materii rozstrzygania sprawy czy nawet
poszczególnych kwestii wpadkowych w danej sprawie.
51
Prokurator Generalny w swoim piśmie wskazał, że do typowych przyczyn zwrócenia uwagi należą zwłoka
w nadaniu sprawie biegu czy rozpoznaniu wniosków, wymagających wydania orzeczenia, np. rozpoznania
wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych, rozpoznania wniosku o zabezpieczenie powództwa,
przyznania wynagrodzenia biegłemu czy uchybienia terminowi sporządzenia uzasadnienia.
Zgodnie z informacją Ministra Sprawiedliwości z 25 lipca 2008 r. (DK-I-077-
32/08) na podstawie art. 37 § 4 u.s.p. w okresie od wejścia w życie tej ustawy do 30 czerwca 2008
r. zwrócił uwagę siedem razy. Powodem decyzji Ministra Sprawiedliwości w pięciu wypadkach były
stwierdzone rażące uchybienia w zakresie sprawności postępowania z powodu przedawnienia karalności
przestępstw. W stosunku do dwóch osób zwrócenie uwagi nastąpiło wobec braku właściwej kontroli nad
biegiem spraw zagrożonych przedawnieniem oraz niewłaściwego pełnienia czynności nadzorczych.
Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że zwrócenie uwagi na tego typu uchybienie nie ma
związku z wywieraniem nacisków na sposób rozstrzygnięcia sprawy. Mobilizuje jedynie do rozpoznania
danego zagadnienia lub wykonania określonej i obowiązującej sędziego czynności. Uchybienia dotyczą
bowiem kwestii porządkowych, organizacyjnych. Nie są związane z procesem orzekania. Żądanie
usunięcia takich uchybień nie prowadzi do naruszenia zasady niezawisłości sędziów.
4. Konkluzja.
Podsumowując powyższe wywody, Trybunał Konstytucyjny przypomina, że sprawność postępowania jest
elementem prawa do sądu. Zatem uprawnienia przyznane Ministrowi Sprawiedliwości mają wzmacniać
realizację prawa do sądu w odniesieniu do tego jego elementu, który jest związany z
rozpoznaniem sprawy bez zbędnej zwłoki. Kwestionowane przepisy mają charakter gwarancyjny i nie
ingerują w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Wnioskodawca założył, że sprawność postępowania
jest wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości. W związku z powyższym błędnie przyjął, że wszystkie
instrumenty usprawniające postępowanie sądowe o charakterze nadzorczym ingerują w wymiar
sprawiedliwości. Trybunał Konstytucyjny, mając na uwadze tezy dotyczące relacji między władzą
sądowniczą a władzą wykonawczą wskazane w części III, pkt A niniejszego wyroku, dotyczącym
zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów, stwierdza,
że kwestionowane normy zawarte w art. 37 § 2-4 u.s.p. są zgodne z powołanymi wzorcami kontroli.
D. Wytyk sędziowski.
1. Problem konstytucyjny dotyczący instytucji wytyku sędziowskiego.
1.1. Wnioskodawca zarzucił, że art. 40 § 1 u.s.p. narusza zasady demokratycznego państwa prawnego
przez to, że nie zapewnia członkowi składu orzekającego możliwości złożenia zastrzeżeń do
wytknięcia sądowi uchybienia z powodu oczywistej obrazy przepisów. Zdaniem Krajowej Rady
Sądownictwa jest to niezgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej oraz z zasadami prawidłowej
legislacji. Wytknięcie uchybienia w trybie art. 40 § 1 u.s.p. ma charakter quasi-dyscyplinarny.
Pociąga za sobą dotkliwe skutki, uniemożliwiając sędziemu spełniającemu inne ustawowe kryteria
powołanie na sędziego wyższej instancji, lub powoduje wydłużenie okresu koniecznego
do podwyższenia jego wynagrodzenia. W wypadku wytknięcia uchybienia u.s.p. nie zapewnia sędziemu
możliwości obrony, mimo że ocena co do „oczywistej obrazy przepisów” może być dyskusyjna.
52
Trybunał pragnie zauważyć, że o tym, że regulacja wytyku może rodzić problemy konstytucyjne,
świadczy to, że do Trybunału wpływają sprawy, w których sędziowie podnoszą tę okoliczność, iż nie
mają możliwości ustosunkowania się do wytyku, skierowanego do składu, w którym orzekali (por.
postanowienia z: 21 lipca 2004 r., sygn. Ts 78/04, OTK ZU nr 1/B/2005, poz. 27; 12 stycznia 2005
r., sygn. Ts 78/04, OTK ZU nr
1/B/2005, poz. 28; 12 września 2005 r., sygn. Ts 103/05, OTK ZU nr 5/B/2006, poz. 184;
6 września 2006 r., sygn. Ts 103/05, OTK ZU nr 5/B/2006, poz. 185; 8 stycznia 2008 r., sygn. Ts
181/07).
1.2. Zgodnie z art. 40 u.s.p. sąd apelacyjny lub sąd okręgowy jako sąd odwoławczy, w razie
stwierdzenia przy rozpoznawaniu sprawy oczywistej obrazy przepisów, niezależnie od innych
uprawnień, wytyka uchybienie właściwemu sądowi. Sąd apelacyjny lub sąd okręgowy przed wytknięciem
uchybienia może żądać wyjaśnień od sędziego przewodniczącego składowi sądu orzekającego w pierwszej
instancji. Stwierdzenie i wytknięcie uchybienia nie wpływa na rozstrzygnięcie sprawy. O wytknięciu
uchybienia zawiadamia się prezesa właściwego sądu, a w wypadkach poważniejszych uchybień, także
Ministra Sprawiedliwości. Odpis postanowienia sądu apelacyjnego lub sądu okręgowego zawierającego
wytknięcie uchybień dołącza się do akt osobowych sędziego. Informacja o wytknięciu nie jest
natomiast załączona do akt sprawy, w związku z którą dokonano wytknięcia uchybienia. Po upływie
pięciu lat od wytknięcia uchybienia, na wniosek sędziego, prezes właściwego sądu zarządza usunięcie
z akt osobowych sędziego odpisu postanowienia o wytknięciu uchybienia, jeżeli w tym okresie nie
stwierdzono kolejnej oczywistej obrazy przepisów przy rozpoznawaniu sprawy przez sąd odwoławczy,
skutkującej wytknięciem uchybienia lub nie zwrócono uwagi w trybie art. 37 § 4 u.s.p. W takim
wypadku dopuszczalne jest tylko jednoczesne usunięcie z akt osobowych sędziego odpisów wszystkich
pism i postanowień, o których mowa w art. 40 § 3 u.s.p. i art. 37 § 4b u.s.p.
1.3. Trybunał Konstytucyjny zauważa, że choć wytknięcie dotyczy uchybień sądu i odnosi się do
składu sądu jako takiego, konsekwencje tej czynności dotykają bezpośrednio sędziego zasiadającego w
składzie orzekającym. Sąd dokonujący wytknięcia może wprawdzie żądać wyjaśnień przewodniczącego
sądu orzekającego w pierwszej instancji, nie jest jednak do tego zobligowany. Nie ma zaś procedury,
za pomocą której sędzia mógłby się w tej sytuacji bronić. Przy przesłance uchybienia, jaką jest
„oczywista obraza przepisów”, może to budzić wątpliwości co do zgodności z zasadami
prawidłowej legislacji. Skoro bowiem przepis posługuje się wyrażeniem niedookreślonym, a nie
istnieje procedura poznania treści tego pojęcia w toku stosowania prawa, to regulacja
taka, zdaniem Trybunału, może naruszać bezpieczeństwo prawne sędziego.
1.4. W dniu orzekania przez Trybunał Konstytucyjny w niniejszej sprawie konsekwencje wytyku
dotyczyły zarówno awansu płacowego sędziego, jak też możliwości tzw. awansu poziomego.
Zgodnie z art. 91 § 3 u.s.p. wynagrodzenie zasadnicze sędziego podwyższa się do wysokości stawki
pierwszej awansowej po pięciu latach pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym,
odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego lub prokuratora. Okres ten ulega wydłużeniu o trzy
lata w razie ukarania sędziego w tym czasie, a także w okresie zajmowania stanowiska prokuratora,
karą dyscyplinarną lub dwukrotnego wytknięcia uchybienia, o którym mowa w art. 40 u.s.p., względnie
dwukrotnego zwrócenia uwagi w trybie określonym w art. 37 § 4. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego
ulega podwyższeniu do stawki drugiej awansowej po pięciu latach
53
pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego
lub prokuratora, od uzyskania przez sędziego stawki pierwszej awansowej. W tym przypadku stosuje
się też art. 91 § 3 u.s.p. zdanie drugie (zob. art. 91 §
4 u.s.p.).
Art. 64a u.s.p. stanowił, że na stanowisko sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym może być
powołany sędzia sądu okręgowego, który pełnił służbę na zajmowanym stanowisku co najmniej
piętnaście lat i po osiągnięciu drugiej stawki awansowej wynagrodzenia zasadniczego nie był ukarany
karą dyscyplinarną, ani nie otrzymał wytknięcia uchybienia, o którym mowa w art. 40 u.s.p., ani nie
miał zwróconej uwagi w trybie określonym w art. 37 § 4 u.s.p. Zatem sędzia, który otrzymał wytyk
nie mógł skorzystać z prawa do awansu poziomego.
Ustawą z dnia 19 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz
niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2009 r. Nr 1, poz. 4), która wchodzi w życie 22 stycznia 2009 r.
zmieniono treść tej regulacji. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 91 § 3 i 4 u.s.p. wynagrodzenie
zasadnicze sędziego podwyższa się do wysokości stawki pierwszej awansowej po pięciu latach pracy na
danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego lub
prokuratora. Okres ten ulega wydłużeniu o trzy lata w razie ukarania sędziego w tym czasie, a także
w okresie zajmowania stanowiska prokuratora, karą dyscyplinarną lub dwukrotnego wytknięcia
uchybienia, o którym mowa w art. 40, względnie dwukrotnego zwrócenia uwagi w trybie określonym w
art. 37 § 4. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego ulega podwyższeniu do stawki drugiej awansowej po
pięciu latach pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym,
stanowisku sędziego lub prokuratora, od uzyskania przez sędziego stawki pierwszej awansowej.
Przepis art. 91 § 3 zdanie drugie stosuje się także do tego wypadku.
Wyżej wskazana ustawa zmieniająca z 2008 r. zlikwidowała instytucję awansów poziomych. Niemniej
jednak Trybunał Konstytucyjny zauważa, że mimo zmiany przepisów , negatywne skutki,
jakie pociąga za sobą wytknięcie uchybienia w trybie art. 40 u.s.p. zostały zachowane, jeśli chodzi
o awanse płacowe.
2. Istota instytucji wytyku.
Trybunał, zdając sobie sprawę, jak ważne jest, by uregulowanie wytyku było zgodne z
przepisami konstytucyjnymi, odpowiedź na wątpliwości podnoszone przez Krajową Radę Sądownictwa co
do art. 40 § 1 u.s.p. poprzedzi ustaleniem kształtu wytyku na gruncie poprzednich regulacji prawa o
ustroju sądów powszechnych.
2.1. Wytyk sędziowski był uregulowany w rozporządzeniu Prezydenta z 6 lutego
1928 r. Wytknięcie mogło dotyczyć tylko naruszenia ustawy. Odrębnie rozporządzenie Prezydenta
regulowało środek polegający na zawiadomieniu osoby powołanej do nadzoru administracyjnego o
usterkach w urzędowaniu sądu niższej instancji. Należy więc zauważyć, że na gruncie rozporządzenia
z 1928 r. funkcjonowały różne sposoby reakcji na uchybienia sądu: pierwsze było związane z
oczywistą obrazą przepisów ustawowych, a do działań nadzorczych był uprawniony wyłącznie sąd;
drugim był środek stosowany, gdy wystąpiły usterki w urzędowaniu. Wówczas organ procesowy
sygnalizował stwierdzone uchybienia osobie powołanej do nadzoru w trybie administracyjnym. Owe
uprawnienia sądu drugiej instancji określono jako nadzór instancyjny.
Co do zasady sądy wyższych instancji nie wykonywały nadzoru samodzielnie. Jednak gdy przy
rozstrzyganiu środków odwoławczych albo przy załatwianiu spraw dostrzegły usterki w urzędowaniu
sądów niższej instancji albo obrazę przepisów ustawowych, zobowiązane były do zawiadomienia
właściwego organu nadzoru (w
54
pojawienia się usterek w funkcjonowaniu sądów) albo wytykania uchybień i zawiadamiania prezesa,
naczelnika sądu, a w ważnych sprawach również Ministra Sprawiedliwości (obraza przepisów
ustawowych). Ta forma nadzoru była w literaturze określona jako pośrednia między nadzorem służbowym
a właściwym nadzorem judykacyjnym. Stwierdzenie i wytknięcie uchybienia nie miało wpływu na
rozpoznawaną sprawę. Nie była to więc czynność procesowa, lecz służbowa, skierowana pod adresem
danego sędziego lub sędziów. Skutki wytknięcia skierowane na osobę miały charakter
quasi-dyscyplinarny. Nadzór ten miał charakter następczy i służył dobru wymiaru sprawiedliwości.
2.2. Prawo o ustroju sądów powszechnych z 1985 r. utrzymało instytucję wytyku, regulując ją w
rozdziale dotyczącym organów sądowych. Wyraźnie wskazano zatem odrębność tej instytucji od środków
nadzoru administracyjnego. Przesłankę obrazy przepisów ustawowych zastąpiono szerszą przesłanką
obrazy przepisów, niezależnie od ich rodzaju i rangi. Pierwotnie ustanowione dla sądu uprawnienie
do stwierdzenia uchybienia i wytknięcia, ukształtowane jako obowiązek, zmieniono na rozwiązanie
fakultatywne. Usunięto również instytucję sygnalizacji władzy administracyjnej usterek w
urzędowaniu sądu niższego. W to miejsce wprowadzono zawiadomienie o uchybieniu sądu podległego.
Pozostawiono z rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928 r. uprawnienie osób powołanych do
kierowania sądami do zwrócenia uwagi oraz możliwość żądania usunięcia skutków uchybienia w zakresie
sprawności postępowania.
2.3. W obecnej ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych wytyk jest uregulowany w art. 40 u.s.p.
Zamieszczenie tej regulacji wśród przepisów o nadzorze nad działalnością administracyjną sądów jest
wskazówką co do jego charakteru. Nie jest to jednak taki sam nadzór jak nadzór judykacyjny. Trudno
również stwierdzić, że instytucja ta należy do nadzoru administracyjnego nad działalnością sądów.
Postępowanie na podstawie tego przepisu sąd wszczyna z urzędu. Wytyk podejmowany jest nie w
interesie strony postępowania, ale aby zapobiec obrazie przepisów w przyszłości. Daje to podstawę
łączenia wytyku z art. 40 u.s.p. z nadzorem administracyjnym. Instytucji tej nie da się jednak
utożsamić z nadzorem administracyjnym.
Najistotniejsze cechy nadzoru wykonywanego przez sąd jako organ procesowy w ramach art. 40 u.s.p.
właściwe są nadzorowi judykacyjnemu. Decydujące znaczenie ma tu podmiot, któremu powierzono
obowiązek nadzoru, jego usytuowanie wśród innych organów i gwarancje niezawisłości oraz związanie
realizacji wytknięcia z trybem procesowym przewidzianym dla działalności jurysdykcyjnej. Warunkiem
podjęcia czynności skierowanych na wytknięcie jest złożenie skutecznego środka odwoławczego.
Trybunał stwierdza, że wytknięcie dokonane na podstawie art. 40 u.s.p. jest rozwiązaniem swoistym,
które łączy cechy nadzoru judykacyjnego (jest kierowane do organu orzekającego, w związku z
naruszeniem przepisów prawa podczas wydawania orzeczenia przez ten organ) z nadzorem
administracyjnym nad działalnością sądów (konsekwencje wytyku dotykają bezpośrednio i osobiście
sędziów, którzy zasiadali w składzie sądów). Wytyk jest jednak inną instytucją niż zwrócenie uwagi
w trybie art. 37 §
4 u.s.p. O ile art. 37 u.s.p. wskazuje na instrumenty nadzoru administracyjnego, o tyle instytucja
uregulowana w art. 40 § 1 u.s.p. ma charakter sądowy. Wytknięcie uchybienia następuje w toku
instancji, w związku z toczącym się postępowaniem, a organem właściwym jest sąd orzekający w
drugiej instancji.
2.4. Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że wytknięcie zwrócone jest do sądu, a nie do poszczególnych
osób wchodzących w jego skład. Podczas gdy zwrócenie uwagi w trybie administracyjnym musi się
wiązać z indywidualnie dającym się rozróżnić
55
działaniem lub zaniechaniem konkretnej osoby, wytknięcie uchybienia skierowane jest do orzekającego
składu sądu. Dotyczy ono sędziów, którzy w nim zasiadali, niezależnie od przypisanych im zadań. W
tym trybie nie jest możliwe wzięcie pod uwagę naruszenia prawa przez poszczególnych członków składu
i udzielenie wytknięcia tylko tym członkom kolegium, którzy dopuścili się uchybienia samodzielnie,
lub obciążenie sądu działaniami członka jego składu. Negatywne następstwa orzeczenia o wytknięciu
są dla osób ze składu sądu niezależne od ich zaangażowania w czynność zapadłą z oczywistą obrazą
przepisów.
Możliwość zastosowania art. 40 u.s.p. wiąże się też z oceną rangi naruszenia prawa, jego
skutków i następstw dla rozstrzygnięcia sprawy. Częściej jednak występuje uchybienie wynikające z
nieprzestrzegania przez sąd obowiązujących przepisów prawa procesowego. Naruszenie to może polegać
nie tylko na działaniu samego sądu, ale też na niedopuszczeniu do podjęcia uprawnionych działań
przez strony albo na dopuszczeniu ich do działania, w sytuacji gdy prawo tego zakazuje.
„Oczywista obraza przepisu” jako przesłanka wytyku nie nawiązuje do regulacji procesowych. Zatem
niezależnie od tego, co stwierdzono w postępowaniu odwoławczym w rozpoznawanej sprawie, można
wytknąć tego rodzaju obrazę przepisów prawa.
„Oczywista obraza przepisów” nie zależy bowiem od skutków praktycznych wywołanych w konkretnej
sprawie. Nie można więc utożsamiać wyniku postępowania z oczywistą obrazą przepisów prawa.
Oczywistość naruszenia wiąże się w tym wypadku z popełnieniem pewnego bezspornego
błędu w zastosowaniu przepisów. Wytknięcie można stosować, gdy uchybienie ma pewien stopień wagi i
znaczenia zarówno dla rozpoznawanej sprawy, jak i praktyki w innych sprawach.
Wytyk nie jest czyniony w odrębnym postępowaniu. Nie jest to postępowanie dyscyplinarne. Nie mają
tu zastosowania przepisy rządzące postępowaniem w sprawie, w związku z którą doszło do wytknięcia,
ponieważ kwestia wytknięcia nie należy do postępowania w sprawie.
Inicjatywa sądu może być uruchomiona tylko wówczas, gdy dojdzie do etapu rozpoznania sprawy w
drugiej instancji, a nie przy okazji wniesienia odwołania. Wszczęcie działań nadzorczych nastąpi
wtedy, gdy rozpoczną się właściwe czynności o charakterze orzeczniczym, poprzedzające podjęcie
rozstrzygnięcia. Orzeczenie może zapaść w czasie przewidzianym do rozpoznania i rozstrzygnięcia o
środku odwoławczym. Po tym czasie sąd apelacyjny albo sąd okręgowy kończy proces orzeczniczy i
przestaje działać jako sąd rozpoznający sprawę.
3. Konkluzja.
3.1. Trybunał Konstytucyjny pragnie zauważyć, że między postępowaniem nadzorczym opartym na
przepisach art. 36-38 u.s.p. a postępowaniem wytykowym istnieją różnice. W postępowaniu nadzorczym
obowiązuje zasada podległości służbowej i podporządkowania (niewystępująca w stosunkach między
sądami jako organami orzeczniczymi). We wzajemnych stosunkach organów działających w
zakresie administracji obowiązuje hierarchiczne podporządkowanie, z którego wynika, że organ
wyższego szczebla jako organ zwierzchni ma prawo wydawania organowi niższemu wiążących poleceń
dotyczących całokształtu działalności podwładnego organu, jak i poszczególnych spraw załatwianych
przez ten organ. W postępowaniu wytykowym tego rodzaju podporządkowanie nie występuje między sądami
jako organami orzeczniczymi, gdyż niemożliwe byłoby jego pogodzenie z niezawisłością sędziów.
Podporządkowanie takie powodowałoby, że sędziowie kierowaliby się w orzekaniu nie przepisami prawa,
lecz poleceniami przełożonych. Zdaniem Trybunału, w innej sytuacji dochodzi do zastosowania
wytknięcia niż może dojść do uruchomienia środków nadzoru administracyjnego (np. art.
56
37 § 1 u.s.p.). Instytucja wytknięcia oczywistej obrazy przepisów jest instrumentem
kontroli przestrzegania prawa i równocześnie narzędziem umocnienia jednolitości jego stosowania.
3.2. Według Trybunału Konstytucyjnego, skoro wytknięcie jest skierowane do sądu, a jego
skutki dotykają bezpośrednio sędziów, należy rozważyć, czy takie rozwiązanie nie narusza, zgodnie z
argumentacją wnioskodawcy, zasady bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa.
Trybunał stoi na stanowisku, że regulacja wytyku w u.s.p. nie zawiera gwarancji proceduralnych dla
sędziów. Osoby, których dotyczy postępowanie wytykowe, nie mają możliwości wysłuchania. Ma to
znaczenie wówczas, gdy czynność podjęta z obrazą przepisu nie podlegała uzasadnieniu. Uprawnienie
sądu odwoławczego do żądania wyjaśnień od przewodniczącego posiedzenia nie zapewnia możliwości
wysłuchania sędziego orzekającego w pierwszej instancji i ani zajęcia przez niego stanowiska w tej
sprawie. Trybunał konstatuje, że ustawodawca w postępowaniu wytykowym pominął zasadę audiatur et
altera pars. Skoro następstwa wytyku odnoszą się do konkretnych praw i mają materialne
konsekwencje, otwarcie określonej drogi wyjaśniającej dla członków składu jest konieczne. W
obowiązującej regulacji nie istnieje obowiązek wysłuchania członka składu orzekającego, co stanowi
minimum minimorum postępowania. Mamy do czynienia z decyzją podjętą w trybie, który nie
zapewnia obrony interesów osób dotkniętych jej konsekwencjami i od którego nie przysługuje
odwołanie. Nie ma zatem możliwości weryfikacji decyzji, co w wypadku innych orzeczeń dotyczących
istoty sprawy albo istotnych praw procesowych jest regułą. Takie rozwiązanie wytyku budzi
wątpliwość co do zgodności z zasadami demokratycznego państwa prawnego, wyrażonymi w art. 2
Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że kwestionowana regulacja narusza zasady prawidłowej legislacji,
ponieważ ustawodawca nie zapewnił procedury, która gwarantowałaby złagodzenie konsekwencji
wytyku dla sędziów zasiadających w składzie sądu. Trybunał uznaje zatem, że doszło do
naruszenia poczucia bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa. Regulacja ta, wobec niezapewnienia
sędziom odpowiednich gwarancji dotyczących odpowiedzi na wytknięcie sądu odwoławczego, jest
niezgodna z Konstytucją.
3.3. Trybunał Konstytucyjny nie podważa w żadnym wypadku wytyku jako takiego. Jest to
środek, który dyscyplinuje sędziów (w istocie chodzi tu o rzetelne wykonywanie zadań). Sędzia
powinien mieć jednak możliwość odniesienia się do wytyku. Trybunał kwestionuje brak możliwości
ustosunkowania się do wytyku przez sędziów zasiadających w składzie sądu, do którego skierowany
jest wytyk. Gwarancją taką nie jest możliwość żądania wyjaśnień od składu orzekającego (jest to
środek fakultatywny i może być stosowany przez sąd dokonujący wytknięcia, według jego uznania).
Trybunał stoi na stanowisku, że sąd dokonujący wytknięcia zawsze powinien żądać wyjaśnień od
składu, który dopuścił się „oczywistej obrazy” przepisów. W ten sposób można będzie uzasadnić
indywidualne dolegliwości, jakie pociąga za sobą wytyk kierowany do składu
orzekającego, a nie do zasiadającego w nim sędziego.
E. Przenoszenie stanowisk sędziowskich.
Krajowa Rada Sądownictwa stoi na stanowisku, że art. 56 § 2 u.s.p. jest niekonstytucyjny, gdyż
decyzje w sprawie przydzielenia bądź zniesienia stanowisk sędziowskich, w razie ich zwolnienia,
powinny być podejmowane po konsultacjach i po
57
uprzedzeniu prezesów zainteresowanych sądów z rozsądnym wyprzedzeniem (co najmniej roku) oraz po
uzyskaniu wiążącej opinii jej samej. Zdaniem wnioskodawcy, to prezes sądu jest odpowiedzialny za
kierowanie sądem, osiągane wyniki, prawidłową organizację pracy i nie może być zaskakiwany przez
Ministra Sprawiedliwości decyzjami w tak ważnych dla działania każdego sądu sprawach (s. 32
wniosku).
1. Kształtowanie się regulacji prawnej dotyczącej przenoszenia i znoszenia stanowisk sędziowskich
przez Ministra Sprawiedliwości.
Minister Sprawiedliwości w 1993 r. uzyskał kompetencję ustalania liczby wolnych stanowisk
sędziowskich dla poszczególnych sądów (art. 412 § 1 u.s.p. z 1985 r., dodanego ustawą z dnia 15
maja 1993 r. o zmianie ustaw – Prawo o ustroju sądów powszechnych, o prokuraturze, o Sądzie
Najwyższym, o Trybunale Konstytucyjnym, o Krajowej Radzie Sądownictwa i o powołaniu sądów
apelacyjnych, Dz. U. Nr 47, poz. 213). Ustalanie
wolnych stanowisk, które następnie obsadzano w wyniku przeprowadzenia postępowania konkursowego,
następowało co roku w formie zarządzeń Ministra Sprawiedliwości.
W 2000 r. nowelizacja art. 412 § 1 dokonana ustawą z dnia 22 grudnia 2000 r. o zmianie niektórych
upoważnień ustawowych do wydawania aktów normatywnych oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr
120, poz. 1268) wprowadziła formę rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości. Nowelizacja ta
regulowała też przesłanki, którymi Minister miał kierować się przy ustalaniu wolnych stanowisk. Te
przesłanki to: potrzeby wymiaru sprawiedliwości oraz wysokość środków finansowych przeznaczonych na
ten cel w budżecie państwa. Ustawa z 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych uregulowała tę
kwestię w art. 56. Tekst pierwotny przewidywał, że Minister ustala corocznie liczbę wolnych
stanowisk dla poszczególnych sądów i następnie obwieszcza o tym w Dzienniku Urzędowym
Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, najpóźniej do 1 czerwca każdego roku (art. 56 § 1
u.s.p. w poprzednim brzmieniu). Minister został zobowiązany do obwieszczenia w tej formie także o
zwolnieniu stanowiska sędziowskiego najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od zwolnienia stanowiska.
Ustawa zmieniająca u.s.p. z 2007 r. nadała nowe brzmienie art. 56 u.s.p. Minister Sprawiedliwości
został zwolniony z corocznego ustalania liczby wolnych stanowisk w poszczególnych sądach.
Wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego polega obecnie na przydzielaniu nowych stanowisk
sędziowskich poszczególnym sądom (art. 56 § 1 u.s.p.). W razie zwolnienia stanowiska
sędziowskiego w danym sądzie Minister, zawiadomiony niezwłocznie przez prezesa sądu, w którym
stanowisko zostało zwolnione, przydziela opróżnione stanowisko sędziowskie z powrotem do danego
sądu lub do innego sądu („przeniesienie stanowiska”), może także nieobsadzone stanowisko
sędziowskie znieść (art. 56 § 2 u.s.p.). Dopiero po dokonaniu powyższych czynności i ostatecznym
„ustaleniu” przynależności stanowiska Minister niezwłocznie obwieszcza o wolnym stanowisku
sędziowskim w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” (art. 56 § 3 u.s.p.).
2. Ocena zgodności art. 56 § 2 u.s.p. z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji.
Zdaniem wnioskodawcy „nie można zaakceptować” z punktu widzenia zasady podziału i równowagi władzy,
a także niezależności i niezawisłości sędziów uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do
przenoszenia stanowisk sędziowskich lub znoszenia tych stanowisk, na podstawie swobodnej
decyzji, przy okazji obwieszczania o zwalnianym stanowisku (s. 30 wniosku KRS). Temu zarzutowi
wnioskodawcy towarzyszy uwaga o możliwości nadużycia swej pozycji przez Ministra
(arbitralność w odniesieniu do znoszenia stanowisk, odsuwanie „niewygodnych
sędziów”, powoływanie osób
58
preferowanych przez Ministra), przez co władza wykonawcza może uzyskać znaczący wpływ na przebieg
postępowania sądowego (s. 31-32 wniosku KRS).
2.1. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że art. 56 § 2 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1
Konstytucji, ponieważ władza wykonawcza nie otrzymuje na jego podstawie możliwości ingerencji w
sferę zastrzeżoną dla władzy sądowniczej. Art. 56 § 2 u.s.p. mimo że stanowi regulację prawną o
charakterze administracyjnym, której zadaniem jest tworzenie ładu organizacyjnego w zakresie
funkcjonowania jednostek wymiaru sprawiedliwości, to jednak nie ingeruje w istotę sprawowania
wymiaru sprawiedliwości. Stwarza ona podstawy do szybkiej i elastycznej reakcji Ministra
Sprawiedliwości na potrzeby kadrowe wymiaru sprawiedliwości i ograniczenia budżetowe sądownictwa,
umożliwia także szybsze odciążenie sądów przez eliminację konieczności oczekiwania na coroczne
obwieszczenie o ustaleniu wolnych stanowisk sędziowskich przypadających na konkretne sądy.
Minister, dokonując operacji na stanowiskach sędziowskich, nie zmienia właściwości rzeczowej,
miejscowej i funkcjonalnej sądów.
2.2. W związku ze stanowiskiem wnioskodawcy, Trybunał Konstytucyjny przypomina, że do istoty władzy
sądowniczej należy konstytucyjnie gwarantowana niezależność sądownictwa od pozostałych władz,
ponieważ tylko sądy mogą wymierzać sprawiedliwość. Z kompetencją ministra do przydzielania lub
znoszenia stanowisk sędziowskich wiążą się czynności administracyjne, które nie wpływają na proces
wymierzania sprawiedliwości. Nie stanowi nadmiernej ingerencji w niezależność sprawowania władzy
sądowniczej (aspekt wymierzania sprawiedliwości – art. 10 ust. 1 w związku z art. 173 Konstytucji).
Minister Sprawiedliwości nie ingeruje w ten sposób w kwestie powoływania i odwoływania sędziów w
trakcie sprawowania przez nich urzędu. Trybunał zauważa, że tworzenie stanowiska sędziowskiego w
danym sądzie, przenoszenie stanowiska sędziowskiego z jednego sądu do drugiego lub jego znoszenie,
następuje dopiero po zwolnieniu stanowiska sędziowskiego, a przed ogłoszeniem konkursu, wybraniem i
powołaniem nowego sędziego, który je obsadzi. Nie następuje zatem w trakcie pełnienia
służby przez konkretnego sędziego (zachowany jest aspekt nieusuwalności). Kompetencja Ministra
wynikająca z art. 56 § 2 u.s.p. dotyczy zatem operacji na opróżnionych i nieobsadzonych jeszcze
potencjalnych stanowiskach sędziowskich.
2.3. Trybunał Konstytucyjny nie podziela wątpliwości wnioskodawcy, że uprawnienie Ministra
Sprawiedliwości do przenoszenia stanowisk sędziowskich z sądu do sądu lub znoszenia stanowisk
sędziowskich na podstawie decyzji tegoż ministra jest niezgodne z zasadą podziału i równowagi
władzy w kontekście niezależności władzy sądowniczej. Kompetencja Ministra do docelowego
określania liczby wolnych stanowisk dla poszczególnych sądów jest związana z konstrukcją ustrojową,
w myśl której Minister Sprawiedliwości jest odpowiedzialny za wykonanie budżetu państwa w części
dotyczącej sądownictwa. Czynność określania liczby wolnych stanowisk dla poszczególnych sądów jest
czynnością administrowania, która ma znaczenie dla sprawności działania poszczególnych sądów
(por. orzeczenie z 9 listopada 1993 r., sygn. K. 11/93). Wyznaczanie wolnych etatów nie ma
charakteru arbitralnej decyzji władzy wykonawczej, ale jest funkcją wielkości środków finansowych
przyznanych z budżetu państwa oraz ustawowych przesłanek: racjonalnego wykorzystania kadr
sądownictwa powszechnego oraz potrzeb wynikających z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów.
W tym kontekście, Trybunał nie podziela również stanowiska wnioskodawcy, że decyzje w sprawie
przydzielenia lub zniesienia stanowisk sędziowskich w razie ich
59
zwolnienia powinny być podejmowane po wcześniejszych konsultacjach i po uprzedzeniu prezesów
zainteresowanych sądów w rozsądnym terminie oraz po uzyskaniu wiążącej opinii Krajowej Rady
Sądownictwa.
3. Ocena zgodności kompetencji Ministra Sprawiedliwości z art. 178 Konstytucji. Trybunał
Konstytucyjny, odnosząc się do argumentacji wnioskodawcy, stwierdza,
że możliwość przenoszenia i znoszenia stanowisk sędziowskich w sądach przez Ministra
Sprawiedliwości nie narusza także zasady niezawisłości sędziów podczas sprawowania przez nich
urzędu (art. 178 ust. 1 Konstytucji).
Pojęcia niezależności sądów i niezawisłości sędziów są ze sobą ściśle powiązane w aspekcie
obiektywnym. Jeśli chodzi o pojęcie niezawisłości sędziów, nacisk jest położony na brak nie tylko
rzeczywistego, lecz także pozornego uzależniania sądów (sędziów) w ich działalności orzeczniczej od
czynników innych niż tylko wymagania prawa. Niezawisłość w aspekcie obiektywnym ocenia się,
badając, czy obiektywne fakty mogą rodzić wątpliwości co do zachowania tej niezawisłości. Chodzi
tutaj o zaufanie, jakie sądy muszą wzbudzać w społeczeństwie, a przede wszystkim u stron
postępowania (zob. wyrok TK z
28 listopada 2007 r., sygn. K 39/07, OTK ZU nr 10/A/2007, poz. 129).
Powierzenie Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji ustalania wolnych etatów w poszczególnych
sądach, na które mogą zostać powołani nowi sędziowie, nie podważa zaufania do wymiaru
sprawiedliwości, dotyczy bowiem operacji na opróżnionych i nieobsadzonych jeszcze potencjalnych
stanowiskach sędziowskich. Po dokonaniu wspomnianej operacji dochodzi do normalnego trybu
powołania sędziego. Minister ingeruje zatem (nie przenosi ani nie znosi stanowisk sędziowskich)
nie w trakcie pełnienia urzędu przez sędziego w danym sądzie, lecz dopiero po zwolnieniu stanowiska
sędziowskiego. Nie ma żadnych podstaw do podzielenia stanowiska wnioskodawcy, że powołany na
wskazane stanowisko nowy sędzia nie będzie realizował przesłanek art. 45 ust. 1 Konstytucji, w tym
niezależności i niezawisłości (por. wyrok TK z 30 czerwca 2003 r., sygn. P 1/03).
F. Delegowanie sędziów przez Ministra Sprawiedliwości.
1. Problem konstytucyjny wynikający z kompetencji Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów.
Krajowa Rada Sądownictwa wyeksponowała we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, że fundamentalną
zasadą ustroju sądów jest to, że sędzia powinien wykonywać władzę tylko w tym sądzie, w którym ma
swoje miejsce służbowe. Miejsce służbowe sędziego to konkretny sąd, w którym sędzia może
sprawować władzę sądowniczą. Wiąże się z nim przywiązanie sędziego do urzędu, nieprzenoszalność i
niepołączalność. Z tego faktu KRS wywodzi niekonstytucyjność szeregu przepisów ustawowych.
Zdaniem KRS uregulowanie dotyczące miejsca służbowego jest elementem prawa do sądu, gdyż stanowi
gwarancję niezawisłości sędziowskiej. Wyjątek od tej zasady, przejawiający się w możliwości
delegowania sędziego przez Ministra Sprawiedliwości do orzekania w innym sądzie niż sąd, w którym
ma miejsce służbowe, oraz do wykonywania czynności sędziowskich albo administracyjnych poza
siedzibą sądu, stanowi wyłom od zasady podziału i równowagi władzy oraz odrębności i niezależności
sądownictwa od innych władz.
Wnioskodawca zarzuca, że taka regulacja godzi też w niezawisłość sędziowską, która obejmuje nie
tylko bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, ale też niezależność od organów
pozasądowych, samodzielność sędziego, czyli uniezależnienie od
60
władz i innych organów sądowych, a także niezależność od wpływu czynników politycznych.
W związku z tak postawionymi zarzutami, Trybunał przeanalizuje, czy kompetencja
Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów ingeruje w zasadę podziału i równowagi
władzy oraz, czy ustawodawca, wprowadzając kwestionowaną regulację, naruszył konstytucyjne
gwarancje niezawisłości sędziowskiej oraz prawo do sądu.
KRS ma wątpliwości, czy art. 77 § 1, 2, 2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p. są zgodne z następującymi
wzorcami kontroli: 1) art. 10 ust. 1 Konstytucji (zasada podziału i równowagi władzy); 2) art. 45
ust. 1 Konstytucji (prawo do sądu); 3) art. 173 Konstytucji (zasada niezależności i odrębności
sądów od innych władz) oraz art. 180 ust. 2 Konstytucji (zasada nieusuwalności i nieprzenoszalności
sędziego).
2. Charakter prawny instytucji delegowania sędziego przez Ministra
Sprawiedliwości.
Trybunał Konstytucyjny ustalił, że uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów jest
niezależne i odrębne od przyznanych temu ministrowi uprawnień związanych z wykonywaniem
zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów powszechnych. Przepisy regulujące
instytucję delegowania znajdują się obecnie w dziale II („Sędziowie”) w rozdziale 1 u.s.p. („Status
sędziego”), zaś przepisy dotyczące nadzoru administracyjnego znajdują się w dziale I („Sądy
powszechne”) w rozdziale 5 ustawy („Nadzór nad działalnością administracyjną sądów”). Od przyjęcia
prawa o ustroju sądów powszechnych z 1928 r., przepisy o delegowaniu sędziów znajdują się w
odrębnych od nadzoru nad sądownictwem działach i rozdziałach kolejnych ustaw ustrojowych. Wiązane
były one z przepisami dotyczącymi statusu prawnego sędziego i jego pozycją w organizacji
sądownictwa.
2.1. Kształtowanie się instytucji delegowania sędziego.
2.1.1 Instytucja delegowania sędziego zmieniała swój kształt, ale zachowała daleko idącą tożsamość.
Wprowadzał ją art. 105 rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928 r. (od
1950 r. – art. 68, a od 1964 r. – art. 63 tegoż rozporządzenia). Podobnie przedstawiała się
regulacja delegowania pod rządem art. 66 u.s.p. z 1985 r. (od 1990 r. art. 63 u.s.p. z 1985 r.)
oraz obecnie art. 77 u.s.p.
Delegowanie przez Ministra Sprawiedliwości mogło nastąpić albo za zgodą sędziego, albo bez jej
uzyskania. Za zgodą sędziego delegowanie następowało do zastępczego pełnienia w innym
sądzie powszechnym obowiązków sędziego lub prokuratora (w latach 1932-1950), czynności
administracyjnej albo czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości, a od 1964 r. (do chwili obecnej)
także w innej jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości lub przez niego
nadzorowanej. Od
1998 r. możliwe jest także delegowanie sędziego na wniosek Pierwszego Prezesa Sądu
Najwyższego – do Sądu Najwyższego.
Natomiast zgodnie z art. 105 § 4 rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928 r. (od
1950 r. – art. 68 § 2, a od 1964 r. – art. 63 § 2 tegoż rozporządzenia), art. 66 § 2 u.s.p. z
1985 r. oraz art. 77 u.s.p., Minister Sprawiedliwości mógł zawsze delegować sędziego nawet bez jego
zgody, jednakże na czas nie dłuższy niż trzy miesiące w ciągu roku (do
1964 r. – w ciągu trzech lat).
Uprawnienie do delegowania sędziego, bez uzyskania jego zgody, do pełnienia obowiązków sędziego na
obszarze właściwości sądu wojewódzkiego uzyskali w 1964 r. także prezesi sądów wojewódzkich, jednak
na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku (art. 63 § 3 rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego 1928
r., art. 66 § 3 u.s.p. z 1985 r.). Od
61
1997 r. prezesi sądów wojewódzkich (okręgowych) i apelacyjnych musieli uzyskać na takie
przeniesienie zgodę odpowiednio kolegium sądu wojewódzkiego (okręgowego) i apelacyjnego.
Reasumując, Trybunał stwierdza, że instytucja delegowania sędziego w Polsce, od wejścia w życie
prawa o ustroju sądów powszechnych z 1928 r., odnosiło się nie tylko do wykonywania zawodu i
funkcji sędziego w innym sądzie, ale do wykonywania zadań i funkcji administracyjnych w innych
sądach lub w urzędach i strukturach szeroko rozumianej administracji publicznej.
2.1.2. Obowiązujący art. 77 § 8 u.s.p. (tzw. mała delegacja), niekwestionowany przez wnioskodawcę w
niniejszej sprawie, przyznaje prezesom sądów okręgowych prawo delegowania sędziego sądu rejonowego
albo sędziego sądu okręgowego do pełnienia obowiązków sędziego na obszarze właściwości danego sądu
okręgowego, a prezesom sądów apelacyjnych prawo delegowania sędziego sądu okręgowego z obszaru
właściwości danego sądu apelacyjnego, po uzyskaniu zgody kolegium odpowiednio sądu okręgowego lub
apelacyjnego, na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku.
2.1.3. Przekazywanie uprawnień do delegowania sędziego organom władzy wykonawczej nie jest
zjawiskiem powszechnym. Jeżeli występuje, to głównie jest uzasadniane tradycją ustrojową;
podobnie jest w Polsce. Krajowa Rada Sądownictwa trafnie zauważa, że w projekcie ustawy –
Prawo o ustroju sądów powszechnych przygotowanym przez Komisję Kodyfikacyjną w 1924 r. przewidywano
w tym zakresie kompetencję Sądu Najwyższego, usytuowanego wówczas na szczycie struktury sądów
powszechnych. W czasie prac nad ustawą – Prawo o ustroju sądów powszechnych, przewidywano także
możliwość zachowania kompetencji do delegowania sędziów przez organy sądowe (zgromadzenia ogólne
sądów). Ostatecznie kompetencję do delegowania sędziów przyznano Ministrowi Sprawiedliwości, który
ma ją do dzisiaj (art. 77 u.s.p.).
2.2. Treść kwestionowanych przepisów dotyczących delegowania sędziego zawartą
w art. 77 u.s.p.
Art. 77 § 1 u.s.p. stanowi, że: „Minister Sprawiedliwości może delegować sędziego, za
jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego lub czynności administracyjnych:
1) w innym sądzie,
2) w Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej
Ministrowi Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej,
3) w Sądzie Najwyższym – na wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego,
4) w sądzie administracyjnym – na wniosek Prezesa Naczelnego Sądu
Administracyjnego
– na czas określony, nie dłuższy niż dwa lata, albo na czas nieokreślony”.
Zgodnie z art. 77 § 2-3a Minister Sprawiedliwości może delegować sędziego: za jego zgodą, na
wniosek Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, do wykonywania czynności w Biurze tej Rady; za
jego zgodą, do wykonywania czynności w Radzie Programowej Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów
Powszechnych i Prokuratury lub prowadzenia zajęć szkoleniowych w tym Centrum; na jego wniosek do
wypełniania obowiązków w międzynarodowej sędziowskiej organizacji pozarządowej; za jego zgodą, do
wypełniania obowiązków lub pełnienia określonej funkcji poza granicami państwa w ramach działań
podejmowanych przez organizacje międzynarodowe lub ponadnarodowe oraz zespoły międzynarodowe,
działające na podstawie umów międzynarodowych, w tym umów konstytuujących organizacje
międzynarodowe, ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską, zgodnie z kwalifikacjami sędziego, na
czas określony, nie dłuższy
62
niż cztery lata, z możliwością ponownego delegowania na kolejny okres,
nieprzekraczający czterech lat.
Sędzia delegowany na podstawie art. 77 § 1 pkt 2, na czas nieokreślony, może być odwołany z
delegowania, ewentualnie z niego ustąpić za trzymiesięcznym uprzedzeniem. W pozostałych wypadkach
delegowania sędziego, odwołanie lub ustąpienie sędziego następuje bez zachowania okresu uprzedzenia
(art. 77 § 4 u.s.p.).
Artykuł 77 § 7a stanowi, że jeżeli wymaga tego interes wymiaru sprawiedliwości, delegowanie
sędziego w wypadkach, o których mowa w § 1 pkt 1, może nastąpić nawet bez jego zgody, na okres nie
dłuższy niż sześć miesięcy. Delegowanie sędziego bez jego zgody może być powtórzone nie wcześniej
niż po upływie trzech lat.
Zgodnie z art. 77 § 7b delegowanie sędziego w wypadkach, o których mowa w § 1 pkt 2, może nastąpić
nawet bez jego zgody, na okres nie dłuższy niż trzy miesiące w ciągu roku. Delegowanie sędziego bez
jego zgody może być powtórzone nie wcześniej niż po upływie dwóch lat.
2.2.1. Trybunał Konstytucyjny z analizy wskazanych wyżej przepisów wywodzi następujące
konsekwencje:
1) Minister Sprawiedliwości może delegować sędziego do wypełniania obowiązków
sędziego albo wykonywania czynności administracyjnych. Delegowanie do pełnienia obowiązków sędziego
może nastąpić do innego sądu, Sądu Najwyższego i sądu administracyjnego. Minister może ponadto
delegować do wykonywania czynności administracyjnych nie tylko w sądach i Sądzie Najwyższym, ale
też do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej mu podległej albo przez
niego nadzorowanej, a także do instytucji wymienionych w art. 77 § 2-3a u.s.p.
2) Zasadą jest delegowanie sędziego za jego zgodą.
3) Jeżeli wymaga tego interes wymiaru sprawiedliwości, delegowanie sędziego do innego sądu może
nastąpić nawet bez jego zgody, na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy. Delegowanie sędziego bez
jego zgody może być powtórzone nie wcześniej niż po upływie trzech lat.
4) Delegowanie do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej podległej
Ministrowi Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej może nastąpić nawet bez zgody sędziego, na
okres nie dłuższy niż trzy miesiące w ciągu roku. Delegowanie sędziego bez jego zgody może być
powtórzone nie wcześniej niż po upływie dwóch lat.
5) Z u.s.p. i z przepisów wykonawczych do u.s.p. wynika, że w niektórych wypadkach sędzia
sprawujący wymiar sprawiedliwości będzie równocześnie wykonywał czynności administracyjne na
rzecz władzy wykonawczej w Ministerstwie Sprawiedliwości i jednostkach mu podległych.
Trybunał Konstytucyjny zauważa, że w porównaniu z wcześniejszymi regulacjami, w obecnym stanie
prawnym został poszerzony zakres przedmiotowy możliwości delegowania. Wydłużony został czas
delegowania (na czas określony do dwóch lat lub nieokreślony). Poszerzono też zakres stanowisk
sędziowskich i administracyjnych (na których wykonuje się czynności administracyjne) w sądach,
ministerstwach i innych organizacjach i instytucjach, na jakie Minister Sprawiedliwości może
delegować czynnego sędziego.
Możliwe jest delegowanie sędziego bez jego zgody do innego sądu z uwagi na interes wymiaru
sprawiedliwości lub do wykonywania czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Należy zaznaczyć, że w wypadkach delegowania sędziego bez jego zgody ustawodawca nie wprowadził
możliwości odwołania się przez delegowanego sędziego do sądu od decyzji Ministra Sprawiedliwości w
sprawie delegacji, jak ma to miejsce w wypadku przeniesienia sędziego (od 1997 r.).
63
2008.
2.3. Praktyka delegowania sędziów przez Ministra Sprawiedliwości w latach 2001-
Z informacji zawartych w piśmie Ministra Sprawiedliwości z 25 lipca 2008 r.
wynika, że w okresie od 1 października 2001 r. do 30 czerwca 2008 r. Minister Sprawiedliwości
delegował na mocy u.s.p. sędziów po uzyskaniu od nich zgody na delegowanie:
– 1989 sędziów do wypełniania obowiązków sędziego w innym sądzie: 1613 sędziów na czas określony
oraz 376 sędziów na czas nieokreślony; tylko w jednym wypadku Minister Sprawiedliwości delegował
sędziego do wypełniania obowiązków sędziego w innym sądzie bez uzyskania zgody (delegacji udzielono
na sześć miesięcy);
– 296 sędziów do wykonywania czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości: 182 sędziów na czas
określony oraz 114 na czas nieokreślony;
– 48 sędziów do wykonywania czynności w Sądzie Najwyższym: 47 sędziów na czas określony i 1
sędziego na czas nieokreślony;
– 51 sędziów do wykonywania czynności w sądzie administracyjnym: wszyscy na czas określony;
– 2 sędziów do wykonywania czynności w Biurze Krajowej Rady Sądownictwa: 1 sędzia na czas określony
oraz 1 sędzia na czas nieokreślony.
Ani jeden sędzia nie został delegowany przez Ministra Sprawiedliwości do:
– wykonywania czynności administracyjnych w innym sądzie;
– wykonywania czynności w Radzie Programowej Krajowego Centrum Szkolenia
Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury;
– wypełniania obowiązków w międzynarodowej sędziowskiej organizacji pozarządowej;
– ypełniania obowiązków lub funkcji w ramach działań podejmowanych przez organizacje międzynarodowe
lub ponadnarodowe oraz zespoły międzynarodowe.
2.4. Konkluzja.
Trybunał Konstytucyjny zauważa, że w związku ze złożonością instytucji delegowania sędziego
pojawiać się mogą różne problemy natury konstytucyjnej dotyczące regulacji zawartej w art. 77
u.s.p. Uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów jest ściśle związane z
konstytucyjnym statusem sędziego sprawującego urząd sędziowski na określonym stanowisku i w
określonym miejscu służbowym. Zgodnie z art.
178 Konstytucji, sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli. Do systemu gwarancji
ustrojowych i procesowych niezawisłości sędziowskiej zalicza się m.in.: powoływanie sędziów przez
Prezydenta RP na czas nieoznaczony, ich nieusuwalność oraz nieprzenoszalność z zajmowanego
stanowiska (art. 180 Konstytucji).
2.4.1. Trybunał w pełni podziela pogląd wnioskodawcy, że powołanie danej osoby przez Prezydenta na
stanowisko sędziego stanowi nie tylko mianowanie jej sędzią w ogóle, ale też powołanie na sędziego
jedynie określonego sądu, a nie wszystkich sądów polskich. Przez akt powołania osoba ta staje się
sędzią, czyli jest uprawniona do orzekania. Może jednak orzekać tylko w sądzie macierzystym. Sędzia
może i powinien wykonywać władzę sądowniczą w sądzie, w którym ma miejsce służbowe. Prezydent, w
akcie powołania, wyznacza miejsce służbowe (siedzibę) sędziego (art. 55 § 3 u.s.p.). Miejsce
służbowe to konkretny sąd (obszar jurysdykcyjny) należący do właściwego sądu (art. 10 u.s.p.), w
którym sędzia może sprawować wymiar sprawiedliwości. Miejsce to, określane jako
„siedziba sędziego”, jest jednym z czynników kształtujących status sędziego (por. uchwała
SN z 17 lipca 2007 r., sygn. akt III CZP 81/07, OSNC nr 10/2007, poz. 154).
64
Wnioskodawca nie docenia jednak zdaniem Trybunału tego, że o ile powołanie na urząd sędziego to
nadanie prawa jurysdykcji (wydawania wyroków i podejmowania innych czynności jurysdykcyjnych w
imieniu Rzeczypospolitej Polskiej), o tyle miejsce służbowe (siedziba) określa jej zakres, czyli
obszar działania sędziego oraz rodzaj spraw wynikających z przepisów o właściwości rzeczowej (por.
T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op.cit., s. 143-144). Prawo wykonywania przez sędziego
jurysdykcji o określonym (co do obszaru wykonywania władzy sądowniczej i zakresu rzeczowego
rozpoznawanych spraw) zakresie urzeczywistnia się wyłącznie w sądzie (i na stanowisku), w którym
sędzia ma swoje miejsce służbowe (por. uchwała SN z 26 września 2002 r., sygn. akt I KZP
28/02, OSNKW nr 11-12/2002, poz. 99; T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op.cit., s.
143 i n. oraz s. 215-216).
W związku z zarzutami wnioskodawcy co do konstytucyjności określonych przepisów z art. 77 u.s.p.,
Trybunał przypomina, że konstytucyjny poziom ochrony nieusuwalności sędziów wyznacza gwarancję
niezależności władzy sądowniczej. Niezależność tę zapewnia szereg gwarancji konstytucyjnych, jak:
stabilizacja urzędu sędziego (art. 179 Konstytucji), nieusuwalność sędziego (art. 180 ust. 1
Konstytucji), nieprzenoszalność sędziego (art. 180 ust. 2 Konstytucji), immunitet
sędziowski (art. 181
Konstytucji), odpowiedzialność dyscyplinarna wyłącznie przed sądami, niepołączalność z mandatem
posła lub senatora (art. 103 ust. 2 Konstytucji), apolityczność (art. 178 ust. 3
Konstytucji), status materialny i zasady wynagradzania (art. 178 ust. 2 Konstytucji), a w aspekcie
merytorycznym – gwarancja, że sędzia, poza podległością prawu (tj. Konstytucji oraz ustawom – art.
178 ust. 1 Konstytucji), może być w rozstrzyganiu sprawy poddany tylko wskazówkom sformułowanym w
orzeczeniu sądu wyższego, zgodnie z przepisami obowiązujących procedur (zob. wyrok z 19 lipca 2005
r., sygn. K 28/04).
2.4.2. Trybunał stwierdza, że zasada nieusuwalności sędziów ma zapewnić stabilizację urzędu
sędziego. Wyklucza ona powierzenie samodzielnym decyzjom władzy wykonawczej rozstrzygnięć o prawnej
sytuacji sędziego. Jest to instrument, który służy zabezpieczeniu niezależności władzy sądowniczej
i jej zdolności do niezawisłego wymierzania sprawiedliwości. Odstępstwo od zasady nieusuwalności
może nastąpić wyjątkowo, z uwzględnieniem zasad i wartości konstytucyjnych.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, instytucja delegowania sędziego przez Ministra Sprawiedliwości
lub prezesa sądu stanowi czasowe odstępstwo od prawnej zasady związania sędziego z miejscem
służbowym jego urzędowania i sprawowania władzy sądowniczej. Regulacja o delegowaniu sędziego do
pełnienia obowiązków poza jego siedzibą ma charakter wyjątkowy w świetle konstytucyjnych gwarancji
niezawisłości sędziowskiej. Nie jest to jednak pozbawienie sędziego miejsca służbowego. Przez
czynność delegowania sędzia nie zostaje pozbawiony urzędu, lecz jedynie wykonuje czynności wskazane
w akcie delegowania w odpowiedniej jednostce. Jego status wynikający z powołania na stanowisko
sędziego przez Prezydenta nie ulega zmianie.
3. Delegowanie a konstytucyjna zasada nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziego.
Krajowa Rada Sądownictwa, zarzucając niekonstytucyjność określonych w pkt 6 wniosku przepisów z
art. 77 u.s.p., podkreśla, że z zasadą, że miejsce służbowe sędziego jest elementem władzy
sądowniczej, koresponduje nieusuwalność i nieprzenoszalność sędziego. Z uwagi na powołane wzorce
kontroli, Trybunał zbada tę współzależność.
3.1. Istota zasad nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziego.
Art. 180 ust. 1 Konstytucji stanowi, że sędziowie są nieusuwalni. Zgodnie z art.
180 ust. 2 złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej
65
siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy
orzeczenia sądu i tylko w wypadkach określonych w ustawie. Natomiast w razie zmiany ustroju sądów
lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenieść do innego sądu lub w stan spoczynku z
pozostawieniem mu pełnego uposażenia (art. 180 ust. 5
Konstytucji).
3.1.1. Trybunał Konstytucyjny pragnie przypomnieć, że z art. 180 Konstytucji wynikają gwarancje
niezawisłości sędziowskiej w zakresie dotyczącym statusu sędziego. Wyrażają one zasadę stabilizacji
urzędu sędziego. Szczegółowymi gwarancjami wynikającymi z tej zasady są: 1) zakaz pozbawienia
sędziego sprawowanego urzędu; 2) zakaz zawieszenia sędziego w sprawowaniu urzędu; 3) zakaz
przeniesienia sędziego do innej siedziby lub na inne stanowisko.
Trybunał zwraca uwagę, iż wyżej wskazane zakazy nie mogą mieć charakteru absolutnego. W praktyce
mogą pojawiać się bowiem sytuacje, gdy trzeba pozbawić sędziego stanowiska, zawiesić w urzędowaniu
lub przenieść na inne miejsce. Zdaniem Trybunału stabilizacja urzędu sędziego ma przede wszystkim
stanowić gwarancję tego, aby sędzia orzekał w sposób niezawisły. Wynika z tego dyrektywa, żeby
ustawodawca precyzyjnie określał wyjątki, w których może dojść do naruszenia stabilizacji zawodowej
sędziego. Decyzje w tym zakresie powinny być powierzone organom władzy sądowniczej. Ponadto
ustawodawca musi stworzyć właściwe gwarancje proceduralne, osłabiające skutki ingerencji w
stabilność urzędu sędziego.
Podstawowym celem regulacji zawartej w art. 180 Konstytucji, nie jest ochrona osoby piastującej
stanowisko, ale zapewnienie prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w interesie ogółu (por.
wyrok z 25 lutego 2002 r., sygn. SK 29/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 5). Trybunał Konstytucyjny
przypomina, że istotą nieusuwalności jest ustanowienie zakazu dyskrecjonalnego pozbawienia sędziego
urzędu. Odnosi się ona do dysponowania przez sędziego władzą sądowniczą rozumianą jako prawo do
niezawisłego wydawania wyroków.
3.1.2. Odstąpienie od zasady nieusuwalności jest uregulowane w art. 180 ust. 2
Konstytucji. Wyliczenie zawarte w tym przepisie nie jest enumeratywne. Ustrojodawca powierzył
ustawodawcy określenie sytuacji uzasadniających złożenie sędziego z urzędu. Wskazuje też gwarancje,
jakie muszą być zachowane w tym zakresie.
Złożenie sędziego z urzędu może nastąpić na mocy orzeczenia sądu w wypadkach wskazanych w ustawie.
Sama forma nie jest jednak wystarczającą przesłanką odstąpienia od zasady nieusuwalności sędziego.
Merytoryczna podstawa i tryb pozbawienia funkcji orzeczniczych muszą być zgodne z wymogami
stawianymi przez zasadę podziału i równowagi władzy oraz zasadę niezawisłości sędziowskiej (por.
orzeczenie z 9 listopada
1993 r., sygn. K.11/93).
3.1.3. Oprócz zasady nieusuwalności, art. 180 Konstytucji wprowadza zasadę nieprzenoszalności
sędziego, a więc sędziemu gwarantuje się stabilizację, jeśli chodzi o miejsce służbowego
(siedzibę), i stanowisko (sprawowanie urzędu sędziowskiego w sądzie określonego rodzaju). Art.
180 ust. 2 wyraźnie odnosi zakaz nieprzenoszalności do sytuacji, gdy zainteresowany sędzia
nie wyraża zgody na przeniesienie. Przeniesienie może stanowić zarówno formę szykany, jak i
nagrody. Może prowadzić do zacierania granic między funkcjami administracyjnymi a sprawowaniem
urzędu. Przeniesienie uzasadnione szczególnymi okolicznościami dotyczącymi osoby konkretnego
sędziego jest obwarowane tymi samymi gwarancjami, co dopuszczalność złożenia sędziego z urzędu lub
zawieszenia w urzędowaniu. Wyklucza to oddanie ostatecznych decyzji w sprawach przeniesienia w
gestię organów władzy wykonawczej.
Przeniesienie może być także wynikiem okoliczności obiektywnych, na które sędzia nie ma
wpływu (wiek, choroba, zmiana ustroju sądów lub granic okręgów). W
66
takim wypadku nie wymaga się ani formy ustawy, ani podejmowania odpowiednich rozstrzygnięć
wyłącznie przez sąd. Decyzje o przeniesieniu sędziego w związku z okolicznościami obiektywnymi
muszą jednak następować z zapewnieniem prawa do sądu osobie zainteresowanej (por. wyrok TK z 25
lutego 2002 r., sygn. SK 29/01).
3.1.4. Trybunał Konstytucyjny, wbrew stanowisku wnioskodawcy, zauważa, że znaczenie art. 180
Konstytucji nie polega na tym, iż Konstytucja gwarantuje każdemu sędziemu pozostawanie na
określonym w akcie powołania stanowisku służbowym. Oceniając przepisy ustawowe, należy mieć na
uwadze, że każda ingerencja dotycząca miejsca służbowego sędziego, dokonywana za jego zgodą lub bez
takiej zgody, w tym w szczególności delegacja sędziego, jest przede wszystkim ingerencją w zakres
władzy sędziego – jej odjęciem, poszerzeniem lub przeniesieniem. Delegacja sędziego stanowi decyzję
dotyczącą jego miejsca służbowego. Problem miejsca służbowego ma znaczenie dla kwestii władzy
sądowniczej stricte, nie może być rozpatrywany jedynie w kategoriach zagadnienia pracowniczego,
jako „miejsce wykonywania pracy” lub jako problem związany jedynie z organizacją wymiaru
sprawiedliwości. Nie chodzi tutaj bynajmniej jedynie o zagadnienie rozmieszczenia kadry
sędziowskiej (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op.cit., s. 215). Ten problem dotyczy
bardziej zagadnienia przenoszenia stanowisk sędziowskich (por. uzasadnienia uchwał SN z 21
listopada 2001 r., sygn. akt I KZP 28/01, OSNKW nr 1-2/2002, poz. 3 oraz z 26 września 2002 r.,
sygn. akt I KZP
28/02).
3.2. Delegowanie sędziego a przeniesienie sędziego. Porównanie instytucji. Zdaniem Trybunału
Konstytucyjnego ocena, czy instytucja delegowania sędziego
przez Ministra Sprawiedliwości spełnia wymogi konstytucyjne, musi być poprzedzona analizą tej
instytucji w świetle zasady nieprzenoszalności i nieusuwalności sędziego. W tym celu Trybunał
Konstytucyjny wskaże różnice między instytucjami delegowania sędziego oraz przeniesienia sędziego,
sięgając za wnioskodawcą, także do ustaleń prawno- historycznych.
3.2.1. Ustawy dotyczące ustroju sądów powszechnych zawsze regulowały dwie podobne do siebie
instytucje: przeniesienie sędziego przez Ministra Sprawiedliwości oraz delegowanie sędziego przez
tego ministra. Obydwie stanowią wyjątek od zasady sądownictwa powszechnego, zgodnie z którą osoba
powołana przez Prezydenta na stanowisko sędziego, z mocy tego powołania, staje się sędzią
i jest uprawniona do orzekania wyłącznie w sądzie wskazanym w akcie powołania. Wspomniane
wyjątki dopuszczają możliwość orzekania przez sędziego w innym sądzie niż jego
sąd macierzysty, stąd instytucje te wykazują szereg podobieństw.
Instytucja przeniesienia sędziego na inne miejsce służbowe, od pojawienia się w systemie
sądowniczym, dotyczyła przeniesienia sędziego na inne stanowisko sędziowskie. Status prawny
przenoszonego zawsze odnosił się więc do aspektu wykonywania zawodu i funkcji sędziego.
Przeniesienie sędziego było regulowane kolejno przez: art. 102 rozporządzenia Prezydenta z 6 lutego
1928 r. (od 1950 r. – art. 65, a w latach 1964-1985 – art. 60 tego rozporządzenia). Podobnie były
sformułowane przesłanki przeniesienia sędziego na inne miejsce służbowe pod rządem art. 64, a od
1990 r. art. 61 u.s.p. z 1985 r. oraz obecnie art. 75 u.s.p.
Od 1928 r. przeniesienie sędziego na podstawie zarządzenia Ministra Sprawiedliwości na inne
miejsce służbowe mogło nastąpić – za zgodą sędziego – w każdym czasie i z każdej
przyczyny. Enumeratywnie określone przesłanki przeniesienia sędziego na inne stanowisko sędziowskie
– bez zgody przenoszonego sędziego – odnosiły się zawsze do przesłanek dotyczących pewnych
obiektywnych cech sędziego, które uniemożliwiały mu z obiektywnych względów dalsze
sprawowanie urzędu na danym
67
stanowisku w danym sądzie. Tak więc, od 1928 r., przeniesienie sędziego bez jego zgody mogło
nastąpić jedynie z powodu: 1) zniesienia stanowiska sędziowskiego w wyniku zmiany ustroju
sądownictwa lub zniesienia danego sądu (od 1985 r. także z powodu przeniesienia siedziby
sądu), 2) powstałego powinowactwa na skutek zawarcia związku małżeńskiego pomiędzy sędziami danego
sądu (w latach 1964-2001 także na skutek powstałej podległości służbowej pomiędzy sędziami
małżonkami), 3) od 1964 r. do momentu wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27
stycznia 1999 r. (sygn. K.1/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 3) z powodu stosunku pokrewieństwa lub
powinowactwa między sędzią a osobą, która wykonywała zawód adwokacki (od 1997 r. także radcy
prawnego) na obszarze właściwości tego samego sądu wojewódzkiego, 4) gdy wymagało tego dobro
wymiaru sprawiedliwości (do 1990 r.) lub ze względu na powagę stanowiska sędziowskiego – na
podstawie orzeczenia sądu wyższego powziętego na wniosek Ministra Sprawiedliwości (do 1950 r.) lub
na wniosek prezesa właściwego sądu (od 1950 r. do 1985 r.), a od 1985 r. na podstawie uchwały
kolegium sądu wojewódzkiego podjętej na wniosek prezesa tego sądu, od 1990 r. na podstawie uchwały
Krajowej Rady Sądownictwa, podjętej na wniosek kolegium właściwego sądu, 5) z powodu
przeniesienia w drodze dyscyplinarnej.
3.2.2. Art. 75 § 1 obowiązującej u.s.p. przewiduje jako zasadę przeniesienie sędziego na inne
miejsce służbowe na mocy decyzji Ministra Sprawiedliwości, za jego zgodą. Stosownie do przesłanek z
art. 75 § 2 u.s.p. przeniesienie sędziego bez jego zgody może nastąpić w wypadku: 1) zniesienia
stanowiska wywołanego zmianą w organizacji sądownictwa lub zniesienia danego sądu lub wydziału
zamiejscowego albo przeniesienia siedziby sądu, 2) niedopuszczalności zajmowania stanowiska
sędziego w danym sądzie wskutek zawarcia między sędziami związku małżeńskiego albo powstania
odpowiedniego stopnia powinowactwa, 3) gdy wymaga tego wzgląd na powagę stanowiska, na podstawie
orzeczenia sądu dyscyplinarnego, wydanego na wniosek kolegium właściwego sądu, a od
2004 r. także Krajowej Rady Sądownictwa, 4) orzeczenia wobec niego kary
dyscyplinarnej.
Do 1997 r. w wypadku przeniesienia sędziego bez jego zgody nie przysługiwał żaden środek
odwoławczy. Dopiero ustawa z dnia 28 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów
powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 124, poz.
782, ze zm.), dostosowując przepisy u.s.p. z 1985 r. w zakresie problematyki instytucji
przenoszenia sędziego – bez uzyskania jego zgody – do wymogów Konstytucji z 1997 r., zwłaszcza art.
180 ust. 2 Konstytucji, dodała art. 61 § 2a, który wprowadził możliwość wniesienia przez sędziego
przenoszonego wbrew swojej woli skargi do sądu administracyjnego na zarządzenie (obecnie decyzję)
Ministra Sprawiedliwości w kwestii przeniesienia. Powyższe rozwiązanie zostało przejęte przez art.
75 § 4 u.s.p., który przewiduje, że w sytuacji przeniesienia przez Ministra Sprawiedliwości
na skutek zniesienia stanowiska sędziowskiego wywołanego zmianą w organizacji sądownictwa oraz
wystąpienia niedopuszczalności zajmowania stanowiska sędziego w danym sądzie wskutek zawarcia
między sędziami związku małżeńskiego albo powstania odpowiedniego stopnia powinowactwa, sędziemu
przysługuje odwołanie od decyzji Ministra Sprawiedliwości do Sądu Najwyższego. W wypadku
przeniesienia na skutek wydania orzeczenia przez sąd dyscyplinarny (wymierzający karę dyscyplinarną
lub orzekającego przeniesienie sędziego ze względu na powagę stanowiska), sędziemu przysługuje
odwołanie do sądu dyscyplinarnego drugiej instancji w drodze zwykłego postępowania dyscyplinarnego.
3.2.3. Trybunał pragnie przypomnieć, że oprócz wyżej wskazanej instytucji przeniesienia sędziego
istnieje także instytucja awansu. Zasady obejmowania stanowiska w sądzie wyższego rzędu są
określone w dziale II „Sędziowie”, rozdziale 1 „Status sędziego” u.s.p. Prezydent powołuje
wówczas sędziego danego sądu na stanowisko sędziego w
68
sądzie wyższego rzędu. W ten sposób sędzia uzyskuje upoważnienie do sądzenia w sądzie wyższym niż
do tej pory, stając się tym samym sędzią innego sądu niż dotychczasowy i tracąc uprawnienie do
wykonywania funkcji sędziego w sądzie niższego rzędu (zob. uchwała SN z 21 listopada 2001 r., sygn.
akt I KZP 28/01).
3.2.4. Trybunał Konstytucyjny, uwzględniając to, co już zostało powiedziane o charakterze
uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego, pragnie podkreślić, że delegowanie
sędziego jest instytucją odrębną od przeniesienia sędziego. Ma ono inny charakter i inną podstawę
prawną.
Delegowanie, w odróżnieniu od przeniesienia, jak zauważa wnioskodawca, stwarza większą możliwość
„dysponowania” sędziami przez Ministra Sprawiedliwości, zwłaszcza bez ich zgody. W wypadku
instytucji przeniesienia ustawa przewiduje szereg gwarancji, jakie zostają zapewnione sędziemu,
oraz odpowiedni okres przygotowania do kolejnego przeniesienia. W wypadku delegowania, Minister
Sprawiedliwości nie jest związany ustawowymi terminami i może odwołać sędziego z delegowania bez
zachowania okresów uprzedzenia (art. 77 § 4 u.s.p.). Jedynie gdy sędzia został delegowany do
Ministerstwa Sprawiedliwości, musi być zachowany 3-miesięczny okres uprzedzenia, by nie
sparaliżowało to pracy ministerstwa.
Sędzia może być delegowany do pełnienia obowiązków sędziego poza swoim miejscem służbowym, ale też
do wykonywania czynności administracyjnych. Zatem instytucja ta pełni inne funkcje. Jest
uregulowana w sposób szerszy.
W związku z powyższym, ocenę zgodności z Konstytucją regulacji związanych z delegowaniem sędziego
należy rozpatrywać z uwzględnieniem jej specyfiki, bez analogii do instytucji przeniesienia
sędziego, która zawiera wyraźne gwarancje konstytucyjne.
3.3. Konkluzja.
Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że istotą art. 180 ust. 2 Konstytucji, jest zapewnienie sędziemu
gwarancji niezależności przez zagwarantowanie nieusuwalności ze stanowiska bez jego zgody na
dokonywaną zmianę. Standard ten dotyczy nie tylko trwalszego w swoich skutkach przeniesienia
sędziego. Gwarancje art. 180 Konstytucji dotyczą bowiem funkcjonalnego zapewnienia sędziom, że po
powołaniu na stanowisko sędziego przez Prezydenta będą wykonywać bez przeszkód funkcje orzecznicze
w danym sądzie i w danym czasie.
Zasada nieprzenoszalności sędziego bez jego zgody, wyprowadzana z przywołanej normy, jest zatem
konstytucyjną gwarancją zarówno niezawisłości sędziego, jak i gwarancją bezstronnego sądu,
której unormowanie koresponduje z unormowaniem zawartym w art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw
człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r.
Nr 61, poz. 284, ze zm.). Przestrzeganie ustawowo przewidzianych odstępstw od tej zasady, stanowi
gwarancję sędziowskiej niezawisłości, a co za tym idzie, zabezpieczenie interesów procesowych
uczestników postępowania, w tym stron tego postępowania (prawo do bezstronnego sądu). Każde
wykroczenie poza ich granice, musi być wobec powyższego oceniane jako rażące przełamanie
konstytucyjnych i ustawowych zasad normujących ustrój i funkcjonowanie sądów powszechnych (zob.
wyrok SN z 22 sierpnia 2007 r., sygn. akt III KK 197/2007, OSNKW nr 11/2007, poz. 81).
Z powyżej przedstawionej analizy istoty delegowania wynika, że nie odnosi się ona do zasady
nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów. Jest to konstrukcja inna niż przenoszenie sędziów i
nie powoduje utraty przez sędziego stanowiska, nie pozbawia go również jego siedziby. Delegowanie
ma bowiem charakter czasowy i jest instytucją wyjątkową.
69
Z analizy art. 180 ust. 2 i 5 Konstytucji, prowadzonej przez Trybunał w kontekście zarzutów
wnioskodawcy, wynika, że gwarancje tam zawarte dotyczą przenoszenia sędziów. Rozpatrywanie
kwestii delegowania w odniesieniu do wzorców kontroli dotyczących nieusuwalności i
nieprzenoszalności sędziów Trybunał Konstytucyjny uważa za nieadekwatne.
Trybunał Konstytucyjny stwierdza zatem, że art. 77 § 1-3a u.s.p. nie jest niezgodny z art. 180 ust.
2 Konstytucji. Art. 77 § 7a i 7b u.s.p. nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2
Konstytucji.
4. Delegowanie sędziego a zasada podziału i równowagi władzy oraz zasada niezależności i odrębności
sądów.
Trybunał Konstytucyjny, mając na względzie zarzuty Krajowej Rady Sądownictwa dotyczące zasady
podziału i równowagi władzy wskazane w punkcie 6 wniosku (s. 33) w odniesieniu do określonych
przepisów art. 77 u.s.p., stwierdza, że analiza konstytucyjności instytucji delegowania w tym
zakresie, musi uwzględniać różne formy delegowania.
W związku z powyższym Trybunał odrębnie odniesie się do instytucji delegowania do czynności
orzeczniczych i do czynności administracyjnych. W swoich rozważaniach Trybunał uwzględni zarówno
delegowanie sędziego za jego zgodą, jak i bez jego zgody.
4.1. Delegowanie sędziego za jego zgodą do wykonywania czynności orzeczniczych w
innych sądach w świetle zasady podziału i równowagi władzy.
4.1.1. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości
kompetencji do delegowania sędziów za ich zgodą do wykonywania czynności sędziego w innym sądzie
lub czynności administracyjnych nie narusza tego aspektu zasady podziału władzy, który
akcentuje separację władz z uwagi na ich
„minimum wyłączności kompetencyjnej”. Uzyskując uprawnienie do delegowania sędziów,
Minister nie otrzymał instrumentu, który dawałby władzy wykonawczej prawo do rozstrzygania
indywidualnych spraw typu sądowego lub wiążącego wpływania na rozstrzyganie takich spraw. W tym
aspekcie art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji nie zostały naruszone.
Krajowa Rada Sądownictwa, w swoim wniosku, zdaje się nie dostrzegać tego, że decyzje Ministra
Sprawiedliwości mają związek z aspektem sprawności i rzetelności funkcjonowania sądów, które objęte
są gwarancjami konstytucyjnymi. Z art. 10 ust. 1 w związku z art. 173 Konstytucji płynie bowiem
także dyrektywa konstytucyjna, by w sprawach z zakresu tzw. administracji sądowej, ale także
odnoszących się do zakresu funkcjonowania sądów, ingerencja ustawodawcy była „wstrzemięźliwa” i nie
naruszała nadmiernie sfery swobody działania organów sądów (zob. wyrok z 7 listopada 2005 r., sygn.
P 20/04, OTK ZU nr 10/A/2005, poz. 111). W tym kontekście należy zbadać, czy zachowany został drugi
aspekt art. 10 ust. 1 Konstytucji, pozostający poza zakresem obowiązywania art. 173 Konstytucji,
czyli problem harmonijnego współdziałania władz w tym zakresie.
Trybunał Konstytucyjny wskazywał w swoim orzecznictwie, że naruszenie równowagi między dwiema
władzami mogłoby wystąpić na przykład w razie: 1) wpływania przez Ministra Sprawiedliwości na
funkcje orzecznicze sądów i trybunałów za pomocą delegowania i swobodnego odwoływania z
delegowania, jeśli od tego uzależniona była jakość i sposób wykonywania funkcji orzeczniczych; 2)
naruszenia w wyniku stosowania delegowania w poważnym stopniu sprawności i rzetelności wymiaru
sprawiedliwości; 3) oddziaływania na niezawisłość sędziów i niezależność sądów za pomocą
delegowania w zakresie, w jakim uzależniona jest liczba zatrudnionych i aktywnych sędziów od
zakresu zadań sądów (por. wyrok z 9 listopada 2005 r., sygn. Kp 2/05).
70
Zdaniem Trybunału, wnioskodawca nie docenia tego, że podstawową przesłanką wprowadzenia
kwestionowanych przepisów była potrzeba zapewnienia sprawności postępowań sądowych. Delegowanie
sędziego za jego zgodą (art. 77 § 1 pkt 1, 3 i 4 u.s.p.) do wykonywania obowiązków sędziego w innym
sądzie umożliwiać ma szybką odpowiedź organu władzy wykonawczej (zobowiązanego ustrojowo do
wykonania budżetu w zakresie funkcjonowania sądownictwa) na potrzeby kadrowe sądów, które
tymczasowo zaspokoić można w drodze delegowania sędziów.
4.1.2. Trybunał (na marginesie sprawy) wskazuje, że delegowanie stosowane jest dość często przez
Ministra Sprawiedliwości (prawie 2000 decyzji o delegowaniu w ciągu ostatnich prawie siedmiu
lat). To wyjątkowe rozwiązanie, przeznaczone przez ustawodawcę głównie do awaryjnego
reagowania w sytuacjach wynikających z potrzeby w miarę szybkiego zapewnienia prawidłowego
funkcjonowania sądów, w tym zabezpieczenia sprawności toczących się już postępowań sądowych,
jest stosowane niekiedy z pominięciem gwarancji wynikających z tego przepisu.
4.1.3. Trybunał pragnie zwrócić uwagę zarówno wnioskodawcy, jak i ustawodawcy, że
przewidziany 6-miesięczny okres delegowania wydaje się (z punktu widzenia osiągnięcia celu
instytucji delegowania sędziego do wykonywania funkcji sędziego w innym sądzie) rozwiązaniem dość
pozornym. Przepisy proceduralne zawierają szereg standardów dotyczących składu sądu
rozstrzygającego sprawy od rozpoczęcia sprawy do momentu orzekania, których
nieprzestrzeganie rodzi zarzut, iż sąd rozstrzygający sprawę jest nieprawidłowo obsadzony.
W praktyce sądów termin rozpatrywania wielu spraw przekracza 6-miesięczny termin delegowania,
sprawiając, iż instytucja delegowania do wykonywania funkcji sędziego w obecnym kształcie może być
rozwiązaniem na pozór „załatwiającym” problemy organizacji sądów. Praca sędziego jest służbą
pełnioną w interesie wymiaru sprawiedliwości i ochrony praw i wolności obywateli. Dlatego
ustawodawca winien przewidywać taki system delegowania sędziów, aby przede wszystkim zagwarantować
prawo obywatela do sądu (art. 45 Konstytucji), zwłaszcza prawo uzyskania wyroku sądowego w
rozsądnym terminie, któremu to zadaniu służyć ma organizacja wymiaru sprawiedliwości. Trybunał
Konstytucyjny podkreśla jednak, że stworzenie sprawnego i efektywnego mechanizmu delegowania
sędziów pozostaje w gestii ustawodawcy.
Konkludując, Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że delegowanie sędziego za jego zgodą do wykonywania
czynności orzeczniczych w innych sądach i Sądzie Najwyższym jest zgodne z art. 10 ust. 1 i art. 173
Konstytucji. Nie narusza ono zasady podziału i równowagi władzy oraz niezależności i odrębności
sądów.
4.2. Delegowanie sędziego za jego zgodą do wykonywania czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości
oraz do wykonywania innych czynności urzędniczych w sądach i innych jednostkach w świetle zasady
podziału i równowagi władzy.
4.2.1. W związku z zarzutami wnioskodawcy wobec określonych przepisów art. 77 u.s.p. oraz jego
argumentacją w tym względzie, wątpliwości może budzić kompetencja Ministra Sprawiedliwości do
delegowania sędziów, nawet za ich zgodą, do wykonywania czynności administracyjnych w sądach
powszechnych, Ministerstwie Sprawiedliwości oraz jednostkach podległych Ministrowi Sprawiedliwości,
a także w wymienionych w ustawie instytucjach i organizacjach publicznych (art. 77 § 1, 2, 2a, 3 i
3a u.s.p.).
Trybunał Konstytucyjny dostrzega fakt, że delegowanie sędziego do wykonywania czynności
administracyjnych pozwala wesprzeć na określony czas inne segmenty wymiaru sprawiedliwości,
zapewniając im rzetelność i sprawność działania. Minister Sprawiedliwości, rozlegle wykorzystując
instytucję delegowania sędziów, którzy zgadzają się na tę formę przeniesienia podczas pełnienia
obowiązków służbowych, może wpływać
71
niekorzystnie na kondycję całego wymiaru sprawiedliwości i przez to nadmiernie ingerować
w funkcjonowanie władzy sądowniczej. Korzystanie z propozycji ministra przez wielu sędziów
może w skali kraju osłabić sprawność wymiaru sprawiedliwości i wpływać limitująco na prawo do
rozpatrzenia sprawy przez sąd bez zbędnej zwłoki (art. 45 ust. 1 Konstytucji). Praktykowanie
delegowania sędziów na stanowiska administracyjne, nawet za ich zgodą, może, niezależnie od
intencji, grozić sprawnemu funkcjonowaniu sądów. Sędziowie delegowani do pracy w Ministerstwie
Sprawiedliwości pracują na stanowiskach, które są usytuowane w urzędniczej strukturze administracji
i wchodzą w skład systemu administracji, z podległością służbową i hierarchicznym
podporządkowaniem.
4.2.2. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że o ile praktyka oddelegowania sędziów do
różnego rodzaju funkcji w administracji rządowej, w szczególności zatrudniania ich w
strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości może wywoływać pewien niepokój (zwłaszcza przy dużej
skali takiego zjawiska), to nie może stanowić jednak decydującego argumentu na rzecz uznania
niekonstytucyjności kompetencji Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów – za ich zgodą – do
wykonywania czynności administracyjnych w sądach powszechnych, Ministerstwie Sprawiedliwości oraz
jednostkach podległych Ministrowi Sprawiedliwości, a także w instytucjach i
organizacjach publicznych.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, w związku z argumentacją wnioskodawcy, prowadzoną z punktu
widzenia zasady podziału i równowagi władzy, nie do pogodzenia z art. 10 ust. 1 oraz art. 173
Konstytucji jest jednak możliwość łączenia delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości z dalszym
wykonywaniem przez sędziego funkcji orzeczniczych, zwłaszcza w sytuacji gdy większość
sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości, urzędu administracji publicznej, uzyskało
zgodę na jednoczesne sprawowanie wymiaru sprawiedliwości w sądach. Dalsze wykonywanie obowiązków
orzeczniczych przez delegowanego sędziego nastąpić może w wymiarze określonym przez Ministra
Sprawiedliwości na mocy § 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 lutego 2008 r. w
sprawie delegowania sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowego Centrum Szkolenia
Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury oraz świadczeń przysługujących sędziom delegowanym poza
stałe miejsce pełnienia służby (Dz. U. Nr 30, poz. 185). Trybunał Konstytucyjny jest zdania, że
sędzia delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości powinien na czas wykonywania
obowiązków w Ministerstwie utracić możliwość orzekania (ewentualnie powinien zostać przewidziany
specjalny tryb urlopowania delegowanego sędziego). Jest to problem rażący w sytuacji, gdy
delegowany do ministerstwa sędzia wchodzi w skład „służby nadzoru” i za jego pośrednictwem minister
sprawuje nadzór nad działalnością administracyjną sądów (art. 9 u.s.p.). Instytucja ta powinna być
ukształtowana w ten sposób, aby okres pracy w służbie nadzoru liczył się zarazem do okresu
pracy na stanowisku sędziego lub prokuratora, który jest wymagany do ubiegania się o kolejne
stanowiska sędziowskie.
4.2.3. Podsumowując, Trybunał Konstytucyjny pragnie stwierdzić, że łączenie przez sędziego
funkcji orzeczniczych z wykonywaniem czynności administracyjnych, na podstawie delegowania do
Ministerstwa Sprawiedliwości i jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Sprawiedliwości jest
niezgodne z zasadą podziału i równowagi władzy. Narusza też niezależność sądów, gdyż powoduje
zacieranie się różnicy między wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości a pracą na rzecz władzy
wykonawczej. Jest to zaś niezgodne ze standardami demokratycznego państwa prawnego.
Zatem art. 77 § 1 pkt 2 u.s.p. w zakresie, w jakim dopuszcza łączenie funkcji orzekania przez
sędziego z wykonywaniem czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej
jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości
72
albo przez niego nadzorowanej, jest niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji. Trybunał
Konstytucyjny nie dopatrzył się natomiast naruszenia Konstytucji w razie delegowania do innych
instytucji związanych z wymiarem sprawiedliwości.
4.3. Delegowanie sędziego bez jego zgody a zasada podziału i równowagi władzy. Trybunał
Konstytucyjny podziela w pełni zarzuty wnioskodawcy, że standard
odnoszący się do niezależności sądownictwa nie jest spełniony w wypadku delegowania sędziego bez
jego zgody, niezależnie od tego, czy akt delegowania dotyczy czynności orzeczniczych, czy czynności
administracyjnych. Brak zgody sędziego sprawia, że decyzja Ministra Sprawiedliwości (organu władzy
wykonawczej) ma charakter arbitralny wobec władzy sądowniczej. Jest to nie do pogodzenia z
konstytucyjną zasadą podziału i równowagi władzy.
4.3.1. Art. 77 § 7a u.s.p. przewiduje możliwość delegowania sędziego, bez jego zgody, do pełnienia
obowiązków sędziego w innym sądzie na okres do 6 miesięcy, „jeżeli wymaga tego interes wymiaru
sprawiedliwości”. Krajowa Rada Sądownictwa słusznie podkreśla, że delegowanie następuje wówczas
na mocy samodzielnej decyzji ministra i, co istotniejsze, ustawodawca nie przewidział
następczej drogi odwoławczej do sądu na decyzję Ministra Sprawiedliwości, która łagodziłaby
przynajmniej fakt (naruszający standard konstytucyjny) powierzenia samodzielnym decyzjom władzy
wykonawczej rozstrzygnięć o sytuacji prawnej sędziego.
Istota konstytucyjnych przepisów o statusie sędziego nie polega na zapewnieniu sędziemu
nietykalności. Ustawodawca powinien jednak precyzyjnie określić w ustawie sytuacje, w których może
dojść do naruszenia stabilizacji zawodowej sędziego. Powinien powierzyć podejmowanie odpowiednich
decyzji organom władzy sądowniczej oraz przewidzieć właściwe gwarancje proceduralne (zob. wyrok z
24 czerwca 1998 r., sygn. K.3/98, OTK ZU nr 4/1998, poz. 52).
W świetle powyższych uwag uzasadnione wątpliwości budzi także uzależnienie wykorzystania przez
Ministra Sprawiedliwości instrumentu z art. 77 § 7a u.s.p. od zaistnienia przesłanki: „gdy wymaga
tego dobro wymiaru sprawiedliwości”. Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 18 lutego 2004
r. (sygn. K 12/03) analizował znaczenie i charakter tej klasycznej klauzuli generalnej o
niewyraźnie zakreślonych konturach znaczeniowych. „Dobro wymiaru sprawiedliwości” obejmuje elementy
niezwiązane wprost z oceną postępowania osoby odwoływanej, a przede wszystkim te, które związane są
z zewnętrznym oglądem wymiaru sprawiedliwości. Klauzula ta kładzie nacisk na okoliczności nie do
końca wymierne i weryfikowane. Owa niewymierność stosowanych kryteriów jest w sposób konieczny
wkomponowana w istotę tej klauzuli, obrazuje sytuacje, które nie dadzą się precyzyjnie normatywnie
opisać i przewidzieć. Jednocześnie z tych samych powodów dyskrecjonalność decyzji organu
rozstrzygającego na podstawie tej przesłanki jest bez porównania większa. Trybunał podziela pogląd
wnioskodawcy, że może prowadzić to do nadmiernie szerokiego lub wręcz arbitralnego jej
wykorzystywania.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego analizowane rozwiązanie umożliwia samodzielne decydowanie przez
Ministra Sprawiedliwości, pozwala je nadużywać i ingerować w proces wymierzania
sprawiedliwości (okres 6 miesięcy umożliwia wkraczanie w sferę merytorycznego rozpoznawania
spraw). Takie ukształtowanie mechanizmu delegowania sędziów do wykonywania funkcji
sędziowskich w innych sądach powszechnych wbrew zgodzie zainteresowanego sędziego i bez
jakiejkolwiek gwarancji w postaci kontroli sądu nad zamiarem Ministra Sprawiedliwości może
prowadzić w konsekwencji do naruszenia niezależności sądu (art. 173 Konstytucji).
73
Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że decyzje o delegowaniu, jeżeli nie są powierzone z samej
istoty sądom, powinny podlegać przynajmniej następczemu zaskarżeniu do sądu. Żaden inny
organ władzy publicznej nie może mieć kompetencji do podejmowania rozstrzygnięć w tym zakresie. W
szczególności rozstrzygnięcia te są pozostawione poza zakresem działania władzy wykonawczej, co
zasadniczo redukuje zagrożenia zasady niezawisłości sędziowskiej. Oznacza to wykluczenie oddania
ostatecznych decyzji w sprawach przeniesienia w gestię organów władzy wykonawczej.
4.3.2. W podobny sposób Trybunał Konstytucyjny ocenia art. 77 § 7b u.s.p., który przewiduje
delegowanie sędziego przez Ministra Sprawiedliwości, bez jego zgody, do pełnienia czynności
administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości i jednostkach podległych mu, na okres do 3
miesięcy w ciągu roku. W tym wypadku ingerencja ustawodawcy w zakres niezależności i nieusuwalności
sędziego jest nawet głębsza niż w wypadku przymusowego delegowania do wykonywania funkcji sędziego
w innym sądzie powszechnym. Istotą zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów jest bowiem
to, że nie można pozbawiać sędziego w sposób dyskrecjonalny sprawowanego urzędu sędziowskiego,
czyli faktu bycia sędzią i wykonywania jego obowiązków, w tym wydawania wyroków. Sytuacja taka może
mieć miejsce, gdy delegowany sędzia ma wykonywać, choćby tymczasowo, obowiązki administracyjne, bez
wyrażenia na to zgody.
Trybunał podkreśla, że i w tym wypadku delegowanie nie następuje na mocy orzeczenia sądu,
i brakuje tu następczej drogi odwoławczej przysługującej sędziemu na samodzielną decyzję ministra,
który nie jest związany żadną przesłanką w formie klauzuli generalnej. Ten rodzaj delegowania wiąże
się najczęściej z interesami Ministerstwa Sprawiedliwości i polega na tym, że sędziowie wykonujący
czynności administracyjne w ministerstwie obejmują stanowiska w konkretnej hierarchii służbowej
odznaczającej się podległością służbową i hierarchicznym podporządkowaniem. Trybunał, wobec art. 77
§
7b u.s.p. podziela ponadto wątpliwości, jakie przedstawił już wyżej w odniesieniu do art.
77 § 7a u.s.p. W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że art. 77 § 7a i 7b u.s.p.
są niezgodne z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji.
5. Delegowanie sędziego a konstytucyjne prawo do sądu.
Mimo że Krajowa Rada Sądownictwa, kwestionując konstytucyjność art. 77 § 1, 2,
2a, 3, 3a, 7a i 7b u.s.p. z punktu widzenia wzorca zawartego w art. 45 Konstytucji, nie
przedstawiła szczegółowej argumentacji w tej sprawie, Trybunał postanowił zbadać skarżone przepisy
także z punktu widzenia tego wzorca, który wyraża podstawowe prawo człowieka, jakim jest prawo do
sądu.
5.1. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że akt delegacji sędziego nie jest aktem
administracyjnym lub aktem porządkowym i nie mieści się w ramach nadzoru wykonywanego przez
Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów powszechnych. W wypadku
delegowania do wykonywania obowiązków sędziego, akt ten spełnia funkcję legitymującą sędziego
do czasowego orzekania w określonym sądzie, innym niż jego sąd macierzysty. Jeżeli sędzia
przekracza zakres władzy, zarówno w aspekcie terytorialnym, jak i rzeczowym (np. orzeka poza sądem,
w którym ma siedzibę), staje się sędzią (sądem) niewłaściwym, w rozumieniu art. 45 ust. 1
Konstytucji oraz przepisów prawa procesowego. Sędzia orzekający w innym sądzie, niż wskazany w
akcie powołania jest co do zasady sędzią „niewłaściwym” (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J.
Iwulski, op.cit., s. 215-216; por. K. Piasecki, Organizacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce,
Warszawa 1995, s. 115).
74
5.2. Obowiązkiem prawodawcy jest zapewnienie każdemu rozpoznania jego sprawy przez sąd
wykazujący kwalifikacje określone w art. 45 ust. 1 Konstytucji. Prawodawca, poprzez odpowiednie
ukształtowanie struktury sądów, określenie właściwości i trybu postępowania przed nimi (art. 176
ust. 2 Konstytucji), jak również poprzez adekwatne do tych wymogów wskazanie przesłanek o
charakterze personalnym, legitymujących sędziów do rozpoznawania spraw (art. 178, art. 180 i art.
181 Konstytucji), winien gwarantować, od strony organizacyjno-proceduralnej, spełnienie przymiotów,
o jakich stanowi art. 45 ust. 1 Konstytucji (zob. wyrok z 11 grudnia 2002 r., sygn. SK
27/01).
Trybunał w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego, że instytucja delegowania
sędziego za jego zgodą do czasowego wykonywania obowiązków sędziego w innym sądzie niż ten, który
został wskazany w akcie powołania, nie może nasuwać zastrzeżeń z punktu widzenia konstytucyjnego
prawa do sądu (por. uzasadnienie uchwały SN z 14 listopada 2007 r. (BSA I-4110-5/07, OSNC nr
4/2008, poz. 42). Wprawdzie z prawa do sądu wynika, że obejmuje ono nie tylko uprawnienie do osądu
sprawy przez sąd właściwy miejscowo i instancyjnie, według przepisów odpowiedniej procedury
sądowej, ale także uprawnienie do tego, aby konkretną sprawę rozstrzygali sędziowie tej właściwej
instancji sądowej, a nie „niewłaściwi” sędziowie z innych sądów, jednakże nie podważa to w niczym
ustawowej kognicji sądu właściwego, w którego składach dopuszczono możliwość brania udziału tylko
przez jednego sędziego innego sądu (art. 46 § 1 zdanie pierwsze u.s.p.).
Trybunał aprobuje pogląd doktryny, iż pojęcie sędziego właściwego (naturalnego), urzeczywistniane w
przepisach ustrojowych większości demokratycznych państw i łączone nierozerwalnie z zasadami
przywiązania sędziego do urzędu, nieusuwalności i nieprzenoszalności, jest także elementem
określającym istotę i funkcję niezawisłości sędziowskiej. Pojęcie „sędzia właściwy” jest
również istotnym czynnikiem sprawiedliwości proceduralnej, tj. będącej elementem prawa do sądu
stanowiącego fundament demokratycznego państwa prawnego.
Trybunał Konstytucyjny jest zdania, że delegowanie sędziego do orzekania w innym sądzie
nie stanowi naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu. Mimo, że sędzia delegowany orzeka jako sędzia
spoza właściwości danego sądu, nie znaczy to, że jest to sędzia zawisły. Sam fakt, że został
delegowany do sprawowania wymiaru sprawiedliwości w innym sądzie przez organ władzy wykonawczej nie
decyduje jeszcze o tym, że sędzia taki nie będzie niezawisły. Fakt delegowania sędziego nie
przekreśla eo ipso przymiotu niezależności sędziego.
5.3. Trybunał Konstytucyjny uważa, że w wypadku delegowania sędziego do czynności administracyjnych
w Ministerstwie Sprawiedliwości i jednostkach organizacyjnych podległych albo nadzorowanych
przez tego ministra powstaje uzasadniona wątpliwość, czy sędzia wykonujący czynności w ramach
systemu władzy wykonawczej jest niezawisły. Trybunał Konstytucyjny stwierdza zatem, że art. 77 § 1
pkt
2 u.s.p. narusza prawo do sądu wyrażone w art. 45 ust. 1 Konstytucji.
Również w razie delegowania sędziego bez zgody i braku możliwości odwołania się od tej decyzji do
sądu dochodzi do naruszenia prawa do sądu, ponieważ sędzia nie ma proceduralnych gwarancji w
związku z ochroną swojej sytuacji zawodowej.
G. Pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności. Wyrażenie zgody na pozbawienie wolności.
Artykuł 80 § 2h u.s.p. stanowi, że jeżeli prokurator, składając wniosek o zezwolenie na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, wnosi jednocześnie o zezwolenie na
75
tymczasowe aresztowanie sędziego, uchwała zezwalająca na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej obejmuje również zezwolenie na zatrzymanie sędziego i zastosowanie tymczasowego
aresztowania, chyba że sąd dyscyplinarny postanowi inaczej.
Krajowa Rada Sądownictwa zarzuca, że rozwiązanie przyjęte w art. 80 § 2h u.s.p. uniemożliwia
sędziemu, przy podjęciu przez sąd dyscyplinarny uchwały zezwalającej na pociągnięcie go do
odpowiedzialności karnej, złożenie zażalenia do sądu dyscyplinarnego drugiej instancji. Naruszone
zostaje więc prawo do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji) oraz zasada równości wobec prawa (art. 32
ust. 1 Konstytucji). Kwestionowana regulacja zdaniem wnioskodawcy dyskryminuje sędziów w stosunku
do innych osób ze względu na brak możliwości wykorzystania stosownych gwarancji procesowych (w tym
brak możliwości złożenia środków odwoławczych). Wnioskodawca podkreśla, że wcześniejsza regulacja,
zawarta w art. 80 § 3 u.s.p., dawała sędziemu możliwość realizacji prawa do obrony przez
zapewnienie mu wszelkich gwarancji procesowych, w tym również złożenia zażalenia. Brak możliwości
wniesienia zażalenia narusza, zdaniem KRS, art. 176 ust. 1
Konstytucji, który przewiduje, iż postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
1. Kognicja Trybunału Konstytucyjnego do rozpatrzenia merytorycznego zarzutu z art. 80 § 2h u.s.p.
Trybunał zauważa, że artykuł 80 § 2h u.s.p. był już przedmiotem kontroli w wyroku z 28
listopada 2007 r., sygn. K 39/07. W tamtej sprawie zaskarżony został jednak tylko tryb uchwalenia
art. 80 § 2h u.s.p. Wnioskodawca nie wskazał zarzutów materialnych dotyczących tego
przepisu. W związku z tym, jeśli chodzi o proceduralny aspekt badania konstytucyjności aktu
normatywnego, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 1 pkt 29 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r.
w zakresie, w jakim dodaje do art. 80 u.s.p. § 2d-2h, jest zgodny z art. 2 w związku z art. 7
Konstytucji.
Sam fakt, że zbadany został tryb uchwalenia przepisu nie przesądza jeszcze o tym, że orzekanie w
innej sprawie dotyczącej tego samego przepisu będzie zbędne albo niedopuszczalne. Trybunał
Konstytucyjny w wyroku o sygn. K 39/07 uznał zgodność trybu uchwalenia art. 80 § 2h u.s.p. W
związku z tym regulacja ta pozostała w systemie prawnym. Nie istnieją jednak przesłanki, które
uniemożliwiałyby rozpatrzenie tego przepisu z uwagi na zarzuty materialne, sformułowane w innej
sprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nie można się zatem zgodzić z argumentami Prokuratora
Generalnego, który złożył wniosek o umorzenie sprawy w zakresie badania konstytucyjności art. 80 §
2h u.s.p. W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny uznał, że w niniejszym wypadku nie zachodzi
przesłanka umorzenia postępowania i należy kwestię konstytucyjności zakwestionowanego przepisu
rozpatrzyć pod względem merytorycznym.
2. Problemy konstytucyjne wynikające z art. 80 § 2h u.s.p.
2.1. Relacja art. 80 § 2h u.s.p. w stosunku do konstytucyjnej regulacji dotyczącej immunitetu
sędziowskiego.
2.1.1. Artykuł 80 § 2h zezwala prokuratorowi składającemu wniosek o zezwolenie na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej równoczesne wniesienie o zezwolenie na tymczasowe
aresztowanie sędziego. W takim wypadku uchwała zezwalająca na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej obejmuje również zezwolenie na zatrzymanie sędziego i zastosowanie
tymczasowego aresztowania, chyba że sąd dyscyplinarny postanowi inaczej.
Zdaniem wnioskodawcy regulacja z art. 80 § 2h u.s.p. wprowadza nieuprawnione domniemanie, że już
samo zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
76
obejmuje zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie sędziego, co z kolei jest
niezgodne z art. 181 Konstytucji.
2.1.2. Na podstawie art. 181 Konstytucji można wskazać jednoznacznie sformułowany nakaz każdorazowo
odrębnego (na co wskazuje użyty w tym przepisie wyraz „ani”) uzyskania zgody właściwego sądu
określonego w ustawie w następujących dwóch wypadkach: a) w celu pociągnięcia sędziego do
odpowiedzialności karnej oraz b) w celu pozbawienia sędziego wolności (por. A. Bojańczyk, Glosa do
uchwały Sądu Najwyższego z 5 lipca 2002 r., SNO 22/02, „Przegląd Sądowy” nr 7-8/2003, s. 186). Z
treści skarżonego przepisu wynika, że wnioski prokuratora o uchylenie immunitetu oraz o wyrażenie
zgody na zatrzymanie lub tymczasowe aresztowanie sędziego są czynnościami odrębnymi.
Z orzecznictwa sądów dyscyplinarnych wynika, że wyrażenie zgody na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej nie oznacza jednocześnie zgody na pozbawienie go wolności
(por. uchwała SN z 12 września 2006 r., sygn. akt SNO 40/06 oraz uchwała NSA z 23 marca 2007 r.,
sygn. akt I OW 7/07).
2.1.3. Zakwestionowany przez KRS przepis wprowadza domniemanie, że samo zezwolenie na pociągnięcie
do odpowiedzialności karnej obejmuje zgodę sądu na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Nie
spełnia to zatem konstytucyjnego standardu wynikającego z art. 181 Konstytucji. Zgoda sądu
na wszystkie powyżej wskazane czynności powinna zapadać w odrębnych rozstrzygnięciach.
2.2. Art. 80 § 2h u.s.p. a zasada równych gwarancji proceduralnych w realizacji prawa do obrony
wyrażonego w art. 42 ust. 2 Konstytucji.
Wnioskodawca podnosi, że art. 80 § 2h u.s.p. narusza prawo do równego traktowania przez to, że nie
gwarantuje prawa do obrony sędziom, objętym uchwałą o zezwolenie na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej i wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. W
procedurze karnej zarówno podejrzany i oskarżony mają zagwarantowane prawo do składania zażalenia
na orzeczenia procesowe, które są dla nich niekorzystne. Sędzia w swojej sprawie dotyczącej uchwały
o zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz wydaniu zgody na zatrzymanie lub
aresztowanie nie ma zapewnionych proceduralnych gwarancji. Taka regulacja była przewidziana w art.
80 § 3 u.s.p., który stanowił, że w ciągu siedmiu dni od doręczenia uchwały odmawiającej zezwolenia
na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, organowi lub osobie, która wniosła o
zezwolenie, oraz rzecznikowi dyscyplinarnemu przysługuje zażalenie do sądu dyscyplinarnego drugiej
instancji. W tym samym terminie sędziemu przysługiwało zażalenie na uchwałę zezwalającą na
pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Poza tym do postępowania przed sądem dyscyplinarnym w
sprawach o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej stosuje się przepisy o
postępowaniu dyscyplinarnym.
2.2.1. Przepis ten został uchylony na podstawie art. 1 pkt 29 lit. d ustawy zmieniającej u.s.p. z
2007 r. Należy zaznaczyć, że uchylenie art. 80 § 3 u.s.p. zostało zaproponowane dopiero w trakcie
prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z 27 marca 2007 r. przez posła Ł. Zbonikowskiego
(biuletyn komisji sejmowej nr 1763 V kadencji Sejmu). Podobna regulacja została bowiem zawarta w
zaproponowanym i wprowadzonym przez ustawę zmieniającą art. 80d § 1 u.s.p., który stanowił, że w
terminie siedmiu dni od doręczenia uchwały odmawiającej zezwolenia na zatrzymanie sędziego,
zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania albo pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej, organowi lub osobie, która wniosła o zezwolenie, oraz rzecznikowi dyscyplinarnemu
przysługuje zażalenie do sądu dyscyplinarnego drugiej instancji. W tym samym terminie sędziemu
przysługuje zażalenie na uchwałę zezwalającą
77
na zatrzymanie, zastosowanie tymczasowego aresztowania albo pociągnięcie go do odpowiedzialności
karnej. Poza tym do postępowania przed sądem dyscyplinarnym w sprawach o zezwolenie na
zatrzymanie sędziego, zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania albo pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej stosuje się przepisy o postępowaniu dyscyplinarnym. Wobec
uznania niekonstytucyjności tej regulacji, z uwagi na zastosowanie wadliwego trybu
uchwalenia ustawy, przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 listopada 2007 r., sygn. K 39/07,
przepis ten został wyeliminowany z obrotu prawnego. Toteż sędzia wobec którego sąd
dyscyplinarny wyraził zgodę na zatrzymanie lub aresztowanie, nie może się odwołać od takiej
decyzji.
2.2.2. Artykuł 42 Konstytucji stanowi o odpowiedzialności karnej, której towarzyszy
prawo do obrony „we wszystkich stadiach postępowania”. Trybunał Konstytucyjny podtrzymuje tezy
wyrażone w wyroku z 28 listopada 2007 r., sygn. K
39/07, że ten wzorzec kontroli odnosi się do postępowania represyjnego w ogólności, które jest
pojęciem szerszym od postępowania karnego regulowanego w k.p.k. (por. wyroki TK z 26 listopada 2003
r., sygn. SK 22/02, OTK ZU nr 9/A/2003, poz. 97 oraz z 3 listopada
2004 r., sygn. K 18/03, OTK ZU nr 10/A/2004, poz. 103).
Prawo do obrony przed postępowaniem karnym w konstytucyjnym znaczeniu dotyczy „wszelkich
postępowań”. Jeśli immunitet sędziowski ma genezę konstytucyjną i gwarantuje na tym poziomie jakiś
zakres wolności od ingerencji państwa, to wkroczenie w ten zakres wolności (poprzez regulację
ustawodawcy zwykłego) musi się wiązać z istnieniem prawa do obrony – dla podmiotu, którego sytuacja
prawna w tym wypadku ulega pogorszeniu. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że postępowanie
immunitetowe, stanowiąc stadium wstępne do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej, powinno
przewidywać prawo do obrony tylko z uwagi na tę właśnie odpowiedzialność, której
uruchomieniu służy. Postępowanie o uchylenie immunitetu, rozważane jako takie, służy bowiem
umożliwieniu wkroczenia władzy w zakres gwarantowany konstytucyjnie, wskazany przez art. 181
Konstytucji. Nie może być z tej przyczyny redukowane tylko do fragmentu szczególnego postępowania
przygotowawczego, regulowanego w k.p.k. Jest to bowiem jednocześnie procedura umożliwiająca
ograniczenie zakresu wolności określonej konstytucyjnie. Dlatego – z mocy art. 31 Konstytucji –
każda rzetelna procedura przewidująca taką ingerencję musi zapewniać obronę. Musi to być przy tym
obrona realna i skuteczna, która umożliwi zajęcie i obronę własnego stanowiska osobie
uczestniczącej w tej procedurze.
Osoba, przeciw której kieruje się postępowanie związane z negatywnymi skutkami, musi mieć
zapewnione adekwatne do celu tego postępowania możliwości obrony. Sam fakt wszczęcia postępowania
immunitetowego jest dla sędziego dolegliwością, nawet jeśli później okaże się, że sprawa nie miała
podstaw i nie nastąpi odpowiedzialność karna. Nie można przy tym zapominać, że postępowanie
immunitetowe prowadzi do legalizacji pozbawienia wolności (zatrzymanie). Każdemu etapowi
penalizacji, nawet wstępnemu, muszą towarzyszyć gwarancje prawa do obrony, adekwatne do tego etapu.
Niniejszy pogląd nie oznacza, że wszczęciu postępowania immunitetowego mają towarzyszyć wszystkie
gwarancje i instrumenty ochronne, którymi dysponuje k.p.k. dla toczącego się postępowania karnego;
oznacza tylko, że inicjacja uchylenia immunitetu, jako prowadząca do uszczuplenia sfery
gwarantowanej konstytucyjnie, wymaga postępowania, które musi odpowiadać standardom
proceduralnym w postaci istnienia prawa do obrony.
2.2.3. Trybunał Konstytucyjny, w świetle powyższych wywodów, stwierdza, że brak możliwości
wykorzystania stosownych gwarancji procesowych w wypadku wydania uchwały zezwalającej na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, która jednocześnie obejmuje zezwolenie na
zatrzymanie sędziego i zastosowanie tymczasowego
78
aresztowania (art. 80 § 2h u.s.p.), narusza prawo sędziego do obrony, wynikające z art. 42 ust. 2
Konstytucji.
2.3. Konkluzja.
W związku z przeprowadzoną powyżej analizą Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że art. 80 § 2h u.s.p.
jest niezgodny z art. 42 ust. 2 i art. 181 Konstytucji. W związku z tym, że te wzorce kontroli
wyczerpały zakres zaskarżenia przez KRS, Trybunał Konstytucyjny uznał za zbędne analizowanie
kwestionowanej regulacji pod kątem zgodności z art. 32 ust.
1 i art. 176 ust. 1 Konstytucji. W tym zakresie postępowanie zostało umorzone.
H. Natychmiastowe odsunięcie sędziego od wykonywania czynności służbowych przez Ministra
Sprawiedliwości.
Krajowa Rada Sądownictwa podniosła, iż uprawnienie Ministra Sprawiedliwości wynikające z art. 130
u.s.p. stanowi nadużycie wobec konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władzy oraz niezależności
sądów. Zdaniem wnioskodawcy, w żadnej mierze nie może być ono oceniane przez pryzmat nałożonego na
Ministra Sprawiedliwości obowiązku sprawowania zwierzchniego nadzoru nad działalnością
administracyjną sądów. Trybunał Konstytucyjny odniesie zaskarżoną regulację do art. 10 ust. 1, art.
173 i art. 180 ust. 2 Konstytucji.
1. Uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do natychmiastowego odsunięcia sędziego od
wykonywania czynności służbowych.
1.1. Możliwość zarządzenia przez prezesa sądu lub Ministra Sprawiedliwości na podstawie art. 130 §
1, 2 i 3 u.s.p. natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego do czasu wydania
odpowiedniej uchwały przez sąd dyscyplinarny została przewidziana w następujących wypadkach: jeżeli
sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego
(dozwolona przez art. 181 Konstytucji sytuacja zatrzymania lub aresztowania sędziego bez zgody
sądu) lub jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne
interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych.
Zarządzenie natychmiastowej przerwy nie może być dłuższe niż miesiąc (art.
130 § 1 u.s.p.), a o wydaniu takiego zarządzenia prezes sądu albo Minister
Sprawiedliwości zawiadamia sąd dyscyplinarny w terminie trzech dni od jego wydania, który
niezwłocznie, nie później niż przed upływem terminu, na który przerwa została zarządzona (a więc
terminu miesięcznego), wydaje uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych albo uchyla
zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności (art. 130 § 3 u.s.p.). W stosunku do prezesa
sądu zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych należy do Ministra Sprawiedliwości.
2. Trybunał Konstytucyjny, celem odniesienia się do stwierdzenia wnioskodawcy, iż art. 130 § 1
u.s.p. wprowadza instytucję szczególną i wyjątkową, będącą wyrazem
„uzbrojenia władzy wykonawczej” w stosunku do niezależnej władzy sądowniczej (s. 52 wniosku),
postanowił zbadać wcześniej obowiązujące regulacje w tym zakresie.
2.1. Rozporządzenie Prezydenta z 6 lutego 1928 r. regulowało kwestię zawieszenia w czynnościach
służbowych sędziego, przeciw któremu wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne albo
postępowanie sądowe o ubezwłasnowolnienie, a także któremu ogłoszono upadłość (art. 182
rozporządzenia), oraz zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych do momentu
wydania postanowienia sądu dyscyplinarnego,
79
podejmowanego przez „władzę nadzorczą” w sytuacji aresztowania sędziego z powodu schwytania na
gorącym uczynku, albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu sędziego powaga sądu lub istotne interesy
służby wymagały natychmiastowego usunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych (art. 183 §
1 rozporządzenia). O zarządzeniu
„władza nadzorcza” zobowiązana była zawiadomić sąd dyscyplinarny pierwszej instancji, który
powinien był niezwłocznie wydać uchwałę w sprawie zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych.
Uchwały w sprawie zawieszenia ulegały zaskarżeniu, a skargę rozstrzygał sąd dyscyplinarny drugiej
instancji (art. 186 rozporządzenia).
2.2. Prawo o ustroju sądów powszechnych z 1985 r. zawierało rozdział 6
„Zawieszenie w czynnościach służbowych”. Ustawa ta przewidywała zarówno możliwość zawieszenia
sędziego w czynnościach służbowych przez sąd dyscyplinarny w sytuacji wszczęcia przeciwko temu
sędziemu postępowania karnego, dyscyplinarnego lub o ubezwłasnowolnienie (art. 109 u.s.p. z 1985
r.), jak i natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych przez prezesa sądu w
razie zatrzymania sędziego z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa albo
jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy
służbowe wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych (art. 110 § 1
u.s.p. z 1985 r.). O zarządzeniu o odsunięciu prezes sądu zawiadamiał sąd dyscyplinarny, który
niezwłocznie wydawał uchwałę w sprawie zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych lub uchylał
zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności (art. 110 § 2 u.s.p. z 1985 r.). Również w tej
sytuacji zażalenie przysługiwało sędziemu dopiero na uchwałę o zawieszeniu w czynnościach
służbowych, a rzecznikowi dyscyplinarnemu – także na uchwałę o uchyleniu zarządzenia o
przerwie, które to zażalenia rozpatrywał sąd drugiej instancji. Od momentu ogłoszenia jednolitego
tekstu ustawy w 1990 r. wyżej wymienione regulacje zawierały art. 103-105 u.s.p. z 1985 r.
2.3. Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych z 2001 r. wprowadziła niemal identyczne
rozwiązanie w art. 129-132 u.s.p. Sąd dyscyplinarny może zawiesić w czynnościach służbowych
sędziego, przeciwko któremu wszczęto postępowanie dyscyplinarne lub o ubezwłasnowolnienie, ale
już nie postępowanie karne. Natomiast jeżeli sąd dyscyplinarny wydaje uchwałę zezwalającą na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej sądowej lub administracyjnej, z urzędu zawiesza
sędziego w czynnościach służbowych (art. 129 § 1 i 2 u.s.p.). W wypadku zatrzymania sędziego z
powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa albo jeżeli ze względu na rodzaj
czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służbowe wymagają natychmiastowego
odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu mógł zarządzić natychmiastową
przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie
dłużej niż na miesiąc (art. 130 §
1 u.s.p.). Zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych sędziego pełniącego funkcję
prezesa sądu należy do Ministra Sprawiedliwości (art. 130 § 2 u.s.p.).
2.4. Ustawa zmieniająca u.s.p. z 2007 r. dodała Ministrowi Sprawiedliwości kompetencję do wydawania
zarządzenia o natychmiastowym odsunięciu sędziego niewykonującego funkcji prezesa sądu od
wykonywania obowiązków służbowych. Zdaniem Trybunału, na tle omówionych rozwiązań prawnych,
uprawnienie ministra do natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania czynności służbowych
(tj. orzekania) w czasie pełnienia przez niego funkcji sędziego, bez pozbawiania go
stanowiska sędziowskiego, jest instytucją wyjątkową i szczególną.
80
3. Ocena zgodności art. 130 u.s.p. z art. 180 ust. 2 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny nie znalazł podstaw do uznania niezgodności kwestionowanego art. 130 u.s.p.
z art. 180 ust. 2 Konstytucji z następujących przyczyn:
3.1. Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że istotą art. 180 ust. 2 Konstytucji jest gwarancja
niezależności sędziego przez zapewnienie nieusuwalności ze stanowiska bez zgody na dokonywaną
zmianę. Art. 180 ust. 2 Konstytucji stwarza gwarancje, by rozstrzygnięcia w sprawach zawieszenia
sędziego w urzędowaniu były podejmowane w sposób niezagrażający niezawisłości sędziowskiej. Przepis
ten przewiduje, że zawieszenie sędziego w urzędowaniu może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu
i tylko w wypadkach określonych w ustawie.
Pełną konkretyzację wymienionego standardu konstytucyjnego w zakresie zawieszenia sędziego z urzędu
zawierają omówione powyżej ustawowe wypadki zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych na mocy
decyzji sądu dyscyplinarnego (art. 129 § 1 i 2 u.s.p.). Kwestionowany art. 130 u.s.p. wprowadza w
swej istocie konstrukcję odmienną – zarządzenie przez prezesa sądu lub ministra jako
przedstawiciela władzy wykonawczej natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego
(zbliżonej w swoich skutkach do decyzji o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych) podlega
obowiązkowej, lecz następczej kontroli przez sąd dyscyplinarny, który orzec może o zawieszeniu
sędziego, podtrzymując stanowisko prezesa sądu lub Ministra Sprawiedliwości lub o uchyleniu
zarządzenia o przerwie w wykonywaniu czynności.
3.2. Mimo że natychmiastowa przerwa w czynnościach sędziego, będąca w skutkach zbliżona
do zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych, następuje na mocy wyłącznej decyzji
przedstawiciela władzy wykonawczej, to za konstytucyjnością analizowanego przepisu przemawia kilka
argumentów. Decyzja o zarządzeniu natychmiastowej przerwy podlega obowiązkowej i szybkiej
następczej kontroli przez sąd dyscyplinarny. Nie sposób więc twierdzić, że na zarządzenie prezesa
sądu i Ministra Sprawiedliwości w sprawie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych
sędziego nie przysługuje żaden środek odwoławczy. Ponadto na wydaną w omawianym trybie uchwałę sądu
dyscyplinarnego o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych (podtrzymującą zarządzenie o
przerwie w wykonywaniu czynności) przysługuje sędziemu zażalenie (art. 131 § 4 u.s.p.). Podobnej
następczej kontroli podlegają decyzje Ministra Sprawiedliwości dotyczące przeniesienia sędziego do
innego sądu bez zgody sędziego na to przeniesienie, które w doktrynie uznawane są za spełniające
minimalny wymóg art. 180 ust. 2 Konstytucji. Ustawodawca przewidział także krótkie terminy na
powiadomienie sądu dyscyplinarnego o wydanym zarządzeniu (do 3 dni) oraz wydania decyzji przez sąd
dyscyplinarny („niezwłocznie”).
3.3. Sama procedura zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach sędziego jest procedurą
awaryjną, a zarządzenie w tej sprawie może być wydane po spełnieniu dwóch merytorycznych
przesłanek.
Pierwsza z nich została zresztą skorelowana z sytuacją zatrzymania sędziego z powodu schwytania go
na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego. W tym wypadku wyraźny przepis art. 181
Konstytucji umożliwia zatrzymanie lub aresztowanie sędziego nawet bez zgody sądu. Szybka
decyzja prezesa sądu lub Ministra Sprawiedliwości w takiej sytuacji jest decyzją
następczą, która tymczasowo porządkuje sytuację, co ma olbrzymie znaczenie m.in. dla prowadzonych
przez tego sędziego konkretnych postępowań.
81
Druga przesłanka dotyczy wykazania, iż ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga
sądu lub istotne interesy służby wymagały natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków
służbowych. Nacisk kładziony jest zatem na przesłanki pozamerytoryczne, niezwiązane z konkretnymi
postępowaniami, jakie dany sędzia prowadzi, jednakże o takim kalibrze jakościowym, który
przekreślałby realne prawo stron do sądu. Przesłanki te są także badane przez sąd dyscyplinarny,
który może odmówić im racji i uchylić zarządzenie o przerwie w wykonywaniu czynności służbowych.
Trybunał Konstytucyjny podkreśla, zwłaszcza w kontekście kierunku argumentacji wnioskodawcy, że
wskazanie Ministra Sprawiedliwości, jako organu kompetentnego do zarządzania przerwy w czynnościach
sędziego, nie jest bezpodstawne. Tylko on może zarządzić natychmiastową przerwę w wykonywaniu
czynności służbowych przez prezesa sądu, ponadto w praktyce wystąpić mogą sytuacje, w których
działanie prezesa będzie utrudnione lub nawet niemożliwe, na skutek braku powołania lub ukończenia
procedury powołania prezesa danego sądu. Kompetencja Ministra Sprawiedliwości w tym wypadku jest
skorelowana z charakterem jego zwierzchniego nadzoru nad funkcjonowaniem sądownictwa.
4. Praktyka w latach 2007-2008.
Z informacji pisemnej uzyskanej od Ministra Sprawiedliwości wynika, że po wejściu w życie
ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. Minister Sprawiedliwości nie skorzystał z przysługującego mu
uprawnienia wynikającego z art. 130 u.s.p.
5. Ocena zgodności art. 130 u.s.p. z art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że kompetencja Ministra Sprawiedliwości nie wkracza w sprawowanie
wymiaru sprawiedliwości przez sądy, skoro ustawodawca spełnił minimalne gwarancje nieusuwalności
sędziego przewidziane przez art. 180 ust. 2
Konstytucji. Odsunięcie sędziego od wykonywania funkcji orzeczniczych nie wpływa na merytoryczne
rozstrzygnięcie spraw przez niego prowadzonych. Może mieć jedynie znaczenie dla szybkiego i
sprawnego ich rozpoznania. Należy także wskazać racje przemawiające za utrzymaniem zaskarżonych
przepisów. Mają one na celu zagwarantowanie niezależności sądów i bezstronności sędziów, jako
elementów prawa do sądu przysługującego jednostkom. Możliwość zawieszenia sędziego wzmacnia
zaufanie obywateli do sądu, które mogłoby ulec osłabieniu w momencie późniejszego skazania sędziego
prawomocnym wyrokiem za wspomniane przestępstwo.
IV
1. W wyroku z 28 listopada 2007 r. (sygn. K 39/07) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że:
1) art. 80 § 2f i 2g u.s.p. w zakresie, w jakim wyklucza kontrolę sądu nad wyłączeniem przez
prokuratora udostępnienia dokumentów sędziemu poddanemu uchyleniu immunitetu, jest
niezgodny z art. 42 ust. 2, art. 45 ust. 1 w związku z art. 181
Konstytucji;
2) art. 80a § 1 oraz art. 80b § 1 i 3 u.s.p. są niezgodne z art. 45 ust. 1 w związku z art. 181
Konstytucji;
3) art. 80a § 3 oraz art. 80b § 4 zdanie drugie u.s.p. są niezgodne z art. 176 ust. 1 w związku z
art. 181 Konstytucji;
4) art. 1 pkt 29 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. w zakresie, w jakim dodaje do art. 80 u.s.p.
§ 2d-2h, jest zgodny z art. 2 w związku z art. 7 Konstytucji;
82
5) art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 7 i
art. 186 ust. 1 Konstytucji przez to, że został uchwalony przez Sejm bez dochowania trybu
wymaganego do jego wydania.
Na mocy tego wyroku art. 80a-80d u.s.p. zostały wyeliminowane z obrotu prawnego. Zauważyć należy,
że w wyroku z 28 listopada 2007 r. art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. został uznany
za niezgodny z Konstytucją z powodu niewłaściwego trybu uchwalenia, całość norm objętych ustawą
zmieniającą u.s.p. z 2007 r. podlegała derogacji, jakkolwiek Trybunał Konstytucyjny w wyroku o
sygn. K 39/07 merytorycznie zajmował się jedynie tymi przepisami ustawy zmieniającej, które
były objęte wnioskiem. Tak więc wyrok w sprawie o sygn. K 39/07 ma znaczenie dla przepisów art.
80a-80d u.s.p., wprowadzonych ustawą zmieniającą u.s.p. z 2007 r. Z kolei art. 80 § 2f i 2g zostały
uznane za niezgodne z Konstytucją w zakresie, w jakim wykluczają kontrolę sądu nad wyłączeniem
przez prokuratora udostępnienia dokumentów sędziemu poddanemu uchyleniu immunitetu. To znaczy, że
stwierdzenie niekonstytucyjności art. 80 § 2f i 2g u.s.p. ujęte jest wedle formuły zakresowej.
Niekonstytucyjność dotyczy zatem jedynie normy wykluczającej kontrolę sądu zasadności zastrzeżenia
prokuratora, że dokumenty, które zostały dołączone do wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego
do odpowiedzialności karnej (lub ich część), nie mogą być udostępnione sędziemu
poddanemu procedurze uchylania immunitetu. Należy stwierdzić, że dopuszczalne jest na podstawie
tych przepisów zarówno składanie przez prokuratora stosownego wniosku, jak i ocena jego zasadności
przez sąd dyscyplinarny.
Wyżej wskazane przepisy stały się również przedmiotem wniosku Krajowej Rady
Sądownictwa do Trybunału Konstytucyjnego.
2. Niektóre z zakwestionowanych przez Krajową Radę Sądownictwa przepisów były przedmiotem kontroli
Trybunału Konstytucyjnego pod kątem ich zgodności z Konstytucją w wyroku z 28 listopada 2007 r.
(sygn. K 39/07). W związku tym Trybunał rozważył celowość merytorycznego rozpoznania wyżej
wskazanych zarzutów sformułowanych w niniejszej sprawie.
Zgodnie z art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U.
Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK) Trybunał umarza na posiedzeniu niejawnym
postępowanie, jeżeli wydanie orzeczenia jest zbędne lub niedopuszczalne. Zbędność lub
niedopuszczalność orzekania zachodzi m.in. wówczas, gdy kwestionowane przepisy były już w innej
sprawie przedmiotem kontroli zgodności z Konstytucją. W wypadku gdy w sprawie zachodzi tożsamość
podmiotowa i przedmiotowa, występuje ujemna przesłanka procesowa w postaci powagi rzeczy osądzonej
– res iudicata – powodująca niedopuszczalność wydania orzeczenia. W wypadku tożsamości
przedmiotowej, a więc wtedy, gdy kwestia niekonstytucyjności przepisu została ostatecznie
rozstrzygnięta, zachodzi przesłanka ne bis in idem – prowadząca do uznania orzekania za zbędne
(por. postanowienie TK z 21 grudnia 1999 r., K. 29/98, OTK ZU nr 7/1999, poz. 172).
W niniejszej sprawie nie zachodzi przesłanka res iudicata, ponieważ brak jest tożsamości
podmiotowej ze sprawą o sygn. K 39/07. Jednak zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału
Konstytucyjnego, brak podstaw do przyjęcia powagi rzeczy osądzonej nie oznacza, że uprzednie
rozpoznanie sprawy konstytucyjności określonego przepisu prawnego (normy prawnej) z punktu widzenia
tych samych zarzutów może być uznane za prawnie obojętne. Instytucją, która ma na celu zapewnienie
stabilizacji sytuacji powstałych w wyniku ostatecznego orzeczenia, jest zasada ne bis in idem,
rozumiana w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym z uwzględnieniem specyfiki tego
postępowania (por. np. postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z: 21 grudnia 1999 r., sygn. K.
29/98; 3 października 2001 r., sygn. SK 3/01, OTK ZU nr 7/2001, poz. 218; 28
83
lipca 2003 r., sygn. P 26/02, OTK ZU nr 6/A/2003, poz. 73; 25 lutego 2004 r., sygn. K
35/03, OTK ZU nr 2/A/2004, poz. 15; 9 marca 2004 r., sygn. SK 34/02, OTK ZU nr
3/A/2004, poz. 25; 22 marca 2005 r., sygn. U 4/04, OTK ZU nr 3/A/2005, poz. 33; 20 czerwca 2005 r.,
sygn. SK 47/04, OTK ZU nr 6/A/2005, poz. 73). W związku z tym Trybunał Konstytucyjny rozważył
możliwość umorzenia postępowania w niniejszej sprawie w zakresie przepisów, które były przedmiotem
orzekania we wcześniejszym wyroku.
3. Przepisy art. 80a-80d u.s.p. zostały wprowadzone przez art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p.
z 2007 r. W sprawie o sygnaturze K 39/07 został postawiony zarzut, że wyżej wymieniony art. 1 pkt
30 ustawy zmieniającej został uchwalony z naruszeniem trybu legislacyjnego i jest przez to
niezgodny z art. 2 w związku z art. 7 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny, związany granicami wniosku, w wyroku z 28 listopada
2007 r., sygn. K. 39/07, orzekł, że art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. jest
niezgodny z art. 2 w związku z art. 7 i art. 186 ust. 1 Konstytucji przez to, że został uchwalony
przez Sejm bez dochowania trybu wymaganego do jej wydania. Poza zakresem kognicji Trybunału
Konstytucyjnego leżało merytoryczne rozpatrzenie konstytucyjności przepisów wprowadzonych do u.s.p.
przez art. 1 pkt 30 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r.
Osiągnięty został podstawowy cel zainicjowania postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym,
polegający na wyeliminowaniu z porządku prawnego stanu niezgodności z Konstytucją (por.
postanowienie z 26 czerwca 2007 r., sygn. SK 48/06, OTK ZU nr
6/A/2007, poz. 68).
Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że zachodzi przesłanka zbędności orzekania, o której
stanowi art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK.
4. W przywoływanym wyroku z 28 listopada o sygn. K 39/07 Trybunał Konstytucyjny orzekł również, że
art. 80 § 2f i 2g u.s.p. w zakresie, w jakim wykluczają kontrolę sądu nad wyłączeniem przez
prokuratora udostępnienia dokumentów sędziemu poddanemu uchyleniu immunitetu, jest niezgodny z art.
42 ust. 2, art. 45 ust. 1 w związku z art. 181 Konstytucji.
4.1 W omawianej obecnie sprawie Krajowa Rada Sądownictwa zakwestionowała konstytucyjność art. 80 §
2f u.s.p. w zakresie, w jakim pozwala na odmowę sędziemu prawa wglądu do akt postępowania, którego
przedmiotem jest rozpoznanie wniosku o zezwolenie na zatrzymanie sędziego. Głównymi zarzutami
skierowanymi przeciw tej regulacji było naruszenie prawa do ukształtowania procedury zgodnie z
zasadami sprawiedliwości proceduralnej, przede wszystkim prawa do obrony i prawa do sądu.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego o sygn. K 39/07 objął swoim zakresem tylko tę część normy art. 80 §
2f, która dotyczyła wykluczenia kontroli sądu nad wyłączeniem przez prokuratora udostępnienia
dokumentów sędziemu poddanemu uchyleniu immunitetu.
Analiza argumentów Rady wskazuje, że przedmiotem zaskarżenia jest w rzeczywistości procedura
odmowy sędziemu prawa wglądu do akt postępowania. Porównanie zakresu zaskarżenia w
obydwu tych sprawach prowadzi do wniosku, że pokrywają się one ze sobą co do swojej istoty, tzn.
dążeniem do zapewnienia sędziemu dostępu do akt dotyczącego go postępowania. Ponieważ Trybunał
Konstytucyjny wyrokiem o sygn. K 39/07 skorygował rozumienie tej procedury, uznając, że brak
kontroli sądu nad wyłączeniem przez prokuratora udostępnienia dokumentów sędziemu poddanemu
uchyleniu immunitetu jest niezgodny z prawem do sądu i prawem do obrony, to zarzuty Krajowej Rady
Sądownictwa dotyczące art. 80 § 2f u.s.p. stały się bezprzedmiotowe. Trybunał Konstytucyjny uznał
zatem, że w tym wypadku zachodzi zbędność wydania wyroku.
84
4.2. Zdaniem Rady art. 80 § 2g u.s.p., na podstawie którego przewodniczący sądu dyscyplinarnego na
wniosek prokuratora może odmówić sędziemu wglądu do dokumentów w zakresie zawartego we wniosku
prokuratora zastrzeżenia z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, jest niezgodny między innymi z
art. 32 ust. 1 Konstytucji. Dzieje się tak, ponieważ podejrzany lub oskarżony w procesie karnym ma
pełne prawo do obrony. Jednym z uprawnień dotyczących istoty tego prawa jest prawo wglądu do akt,
umożliwiające przygotowanie się do procesu i przedstawienie swoich racji. Zdaniem Rady
zakwestionowana regulacja ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych spowodowała zróżnicowanie
sytuacji sędziego w stosunku do oskarżonych w procesie karnym. Naruszyła też prawo do
sprawiedliwego procesu. Mimo że wniosek KRS formalnie nie ogranicza zaskarżenia wspomnianych
przepisów zakresowo, istotą wniosku jest doprowadzenie do usunięcia z porządku prawnego
„automatyzmu” odmowy przez przewodniczącego sądu dyscyplinarnego dostępu sędziemu do dokumentów
dołączonych do wniosku o uchylenie immunitetu tego sędziego, gdy takie zastrzeżenie złoży
prokurator. Trybunał Konstytucyjny jest zdania, że ponowne badanie art. 80 § 2g u.s.p. oznaczałoby
orzekanie o kwestii, która już została przez Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnięta. W zakresie, w
jakim przepis ten wyklucza kontrolę sądu nad wyłączeniem przez prokuratora udostępnienia dokumentów
sędziemu poddanemu uchyleniu immunitetu, został on uznany za niezgodny z Konstytucją.
4.3. W niniejszej sprawie należy zatem umorzyć postępowanie dotyczące badania konstytucyjności art.
80 § 2f i 2g u.s.p., ze względu na zbędność wydania wyroku.
5. Z zaskarżonych przez Krajową Radę Sądownictwa przepisów regulujących postępowanie w sprawie
uchylenia immunitetu sędziowskiego, a nieobjętych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada
2007 r. w sprawie o sygn. K 39/07, pozostał przepis art. 110 § 2 u.s.p. Określa on kompetencję sądu
dyscyplinarnego w sprawach dotyczących uchylenia immunitetu sędziowskiego. Obecna treść tego
przepisu została nadana przepisem art. 1 pkt 34 ustawy zmieniającej u.s.p. z 2007 r. Z art. 110 § 2
u.s.p. wynika, że wśród materii leżących w kompetencji sądów dyscyplinarnych jest również
postępowanie w sprawach, o których mowa w art. 80-80c u.s.p. W ocenie Trybunału badanie trybu
legislacyjnego dotyczącego zmiany tego przepisu jest bezprzedmiotowe. Nowelizacja ta została
wprowadzona do projektu w trakcie prac komisji sejmowej, w trybie poprawki poselskiej, jako
konsekwencja regulacji zawartych w art. 80a-80c. Ponieważ jednak, w wyniku wydania wyroku Trybunału
Konstytucyjnego o sygn. K 39/07, z porządku prawnego wyeliminowano art. 80a-80c u.s.p., zmiana
dokonana w art. 110 § 2 u.s.p. stała się bezprzedmiotowa. Zarzuty dotyczące tego przepisu wskazane
we wniosku KRS nie miały na celu zakwestionowania kompetencji sądów dyscyplinarnych we wszystkich
sprawach wymienionych w tym przepisie. Celem zaskarżenia tej regulacji było jedynie usunięcie
kompetencji sądów dyscyplinarnych w zakresie orzekania w sprawach, o których mowa w art.
80a-80c u.s.p. Gdyby Trybunał Konstytucyjny, stwierdził niezgodność art. 110 § 2 u.s.p. z
Konstytucją, spowodowałby to utratę kompetencji sądów dyscyplinarnych we wszystkich sprawach
wymienionych w tym przepisie. W tej sytuacji orzekanie przez Trybunał Konstytucyjny o zgodności
trybu uchwalenia art. 110 § 2 u.s.p. jest zbędne.
W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.